Samorząd
Nie można umorzyć podjętego postępowania
W sprawie zawieszonej na zgodny wniosek stron sąd umarza postępowanie z urzędu, jeśli nie wpłynie na czas wniosek o jego podjęcie
Sąd Najwyższy w postanowieniu (sygn. I CSK 252/ 09) uznał, że jeśli sąd podjął zawieszone postępowanie, umorzenie nie jest już dopuszczalne.
Orzeczenie to dotyczy sprawy wytoczonej przez miasto stołeczne Warszawa Mostostalowi Export SA.
Do ugody stron nie doszło
Mostostal na podstawie umowy z miastem podjął się budowy hali widowiskowo-sportowej przy ul. Szenwalda w Warszawie. W umowie o roboty budowlane zastrzeżono kary umowne na rzecz miasta na wypadek zwłoki w oddaniu obiektu przez wykonawcę. Hala została oddana do użytku w 2005 r. z dwuletnim, jak twierdzi miasto, opóźnieniem. Miasto wystąpiło przeciwko Mostostalowi do sądu z żądaniem zasądzenia tytułem kar umownych 52 mln zł.
Postępowanie w tej sprawie toczące się w zwykłym trybie zostało 7 listopada 2007 r. zawieszone na podstawie art. 178 kodeksu postępowania cywilnego. Przepis ten pozwala zawiesić postępowanie na zgodny wniosek stron. Po prostu zwaśnieni kontrahenci chcieli podjąć negocjacje poza salą sądową, by zawrzeć ewentualną ugodę. Do tego jednak nie doszło.
Miasto złożyło 26 czerwca 2008 r. wniosek o podjęcie postępowania. Postanowieniem z 18 sierpnia 2008 r. sąd je podjął. Jednakże kolejnym postanowieniem z października 2008 r. w związku z wnioskiem pozwanego Mostostalu, po pierwsze, powołując się na art. 4791 k.p.c., zakwalifikował sprawę do postępowania odrębnego w sprawach gospodarczych, a po drugie – postępowanie to z urzędu umorzył, wskazując jako podstawę art. 47911 k.p.c.
Nie każde uchybienie procedurze uzasadnia skargę kasacyjną
Wedle tego przepisu w obowiązującym wtedy brzmieniu (zmieniło się ono 20 marca 2007 r.) sąd miał obowiązek umorzenia postępowania zawieszonego m.in. na zgodny wniosek stron, jeśli wniosek o jego podjęcie nie został zgłoszony w ciągu sześciu miesięcy od daty postanowienia o zawieszeniu.
Gdyby sprawa toczyła się w trybie zwykłym, obowiązywałby w tej materii art. 182 k.p.c., wedle którego sąd musi umorzyć z urzędu postępowania zawieszone na zgodny wniosek stron, jeśli wniosek o jego pojęcie nie został zgłoszony w ciągu roku.
Ponieważ miasto zgłosiło taki wniosek przed upływem tego terminu (po niespełna ośmiu miesiącach od daty postanowienia o zawieszeniu), umorzenie postępowania z urzędu nie wchodziłoby w rachubę.
Miasto pozbawione środków prawnych
Miasto wniosło zażalenie na postanowienie o umorzeniu, ale sąd II instancji je oddalił.
W skardze kasacyjnej od postanowienia sądu II instancji miasto zarzuciło przede wszystkim naruszenie art. 4791 oraz art. 4792 k.p.c. wskutek błędnego przejęcia, że gmina ma status przedsiębiorcy, i zakwalifikowania sprawy jako gospodarczej, a także art. 47911 k.p.c. wskutek umorzenia postępowania nieznajdującego się w fazie zawieszenia.
Zarzuciło też naruszenie przepisów konstytucyjnych gwarantujących prawo do sądu. Umorzenie byłoby równoznaczne z pozbawieniem miasta środków prawnych do dochodzenia roszczeń wobec Mostostalu.
Istotny wpływ na wynik sprawy
Sąd Najwyższy uwzględnił skargę kasacyjną i uchylił zaskarżone postanowienie w punkcie dotyczącym umorzenia postępowania. Sędzia Zbigniew Kwaśniewski zaznaczył, że postanowienie o umorzeniu należy do tych stosunkowo rzadkich postanowień, od których skarga kasacyjna jest dopuszczalna.
– Jeśli skarga kasacyjna, jak w tym wypadku, jest oparta na naruszeniu przepisów postępowania, nie wystarczy wykazanie ich naruszenia. Trzeba też wykazać, że mogło ono mieć istotny wpływ na wynik sprawy. W sprawie tej wymogi te spełnia tylko jeden zarzut: naruszenia art. 47911 k.p.c. – tłumaczył sędzia.
To, czy gmina jest przedsiębiorcą, czy nim nie jest, nie ma takiego znaczenia. Zarówno bowiem art. 182 k.p.c., jak i art. 479111 k.p.c., i to zarówno w starym, jak i nowym brzmieniu, nakazują umorzenie postępowania zawieszonego.















