REKLAMA

Autorski przegląd prasy

Sekrety psychotroniki z "Polityki" i Polaki Kalamaki

Piotr Gociek 12-05-2010, ostatnia aktualizacja 12-05-2010 09:19
Piotr Gociek
autor: Ryszard Waniek
źródło: Fotorzepa
Piotr Gociek

Autorzy "Polityki" dokonali rewolucyjnych ustaleń w dziedzinie magii i psychotroniki. W najnowszym numerze publikują wyniki swych dociekań. Ludzie naiwni myśleli dotąd, że hipnotyzer hipnotyzuje wahadełkiem albo słowami. Może i tak było - do czasów Jarosława Kaczyńskiego. On bowiem hipnotyzował Polaków będzie przy pomocy milczenia. To jego sposób na kampanie prezydencką

Będą na niego patrzeć, on nic nie powie, a Polacy zostaną zahipnotyzowani i co gorsza stracą pamięć. Zaniepokojone są CIA i FSB. Obawiają się, że jeśli ich agenci w Polsce niechcący zobaczą gdzieś na billboardzie Kaczyńskiego, to też mogą stracić pamięć i zapomną co mieli robić i gdzie raportować. Ożywienie wykazuje natomiast rząd grecki, który rozważa, czy przez pokazanie Kaczyńskiego władzom UE nie dałoby się ich pozbawić pamięci tak, aby zapomnieli że Grecja musi oddać miliardy euro.

Jak ustaliła "Rz", amnezyjny efekt dzisiejszej okładki "Polityki" z hipnotyzerem Kaczyńskim dał się we znaki samej redakcji tygodnika. Zapomniała ona o senatorze Misiaku, Grzechu, Rychu, Michu i Zbychu, aferze wiatowej, hazardowej, stoczniowej, wyciągowej, czorsztyńskiej i innych dokonaniach Platformy Obywatelskiej. Z tego powodu nie wie, za co jeszcze ja chwalić. Poszukiwania terapii trwają - podobno wystarczy choremu pokazać zasuszone wąsy Komorowskiego i zmarszczoną brew Nowaka Sławomira.

"Fakt" ujawnia, że słabnący w sondażach Komorowski to największe zmartwienie PO. Jak ratować kandydata? Nocna narada u premiera Tuska miała dać na to odpowiedź. Szczegóły opisuje "Super Express": powstaje tajny film o marszałku. Minutowy klip ma pokazać to, co w Komorowskim najlepsze - liczną i szczęśliwą rodzinę, piękną biografię oraz więzienie na Białołęce, gdzie odsiadywał wyrok. Wśród zalet kandydata "SE" przytomnie nie wymienił charyzmy i programu. Tego nie jest w stanie pokazać nawet film Stevena Spielberga.

"Polska The Times" dodaje tymczasem, że z odsieczą Komorowskiemu ma przyjść Donald Tusk. Więcej się pokazywać i w ogóle. Najzabawniejsza jest jednak taka oto wypowiedź anonimowego platformersa o Tusku cytowana przez "Polskę": "wygląda na to, że problem z Grecją został opanowany, więc będzie mógł wygospodarować więcej czasu" relacjonuje jeden ze współpracowników premiera. Obraz Donalda Tuska osobiście opanowującego kryzys grecki to zaiste kabaret lepszy od Łowców. B albo historii wyborczych rozterek Włodzimierza Cimoszewicza. Podobno było tak - na oczach zdumionej Merkel Tusk przyleciał śmigłowcem do Aten, spuścił się na linie w tłum demonstrantów, rozdzielił kilka kopniaków, a potem wyjął z kieszeni 750 miliardów euro i sypnął dookoła. Tłum po grecku powiedział "elo, ziomal, respekt, kalimera, efcharisto, kalamaki Polaki!". A premier Grecji popłakał się z zazdrości, bo też chciałby być jak Tusk, ale nie potrafi i nigdy potrafił nie będzie.

Niestety, w drodze powrotnej z Aten Tuskowi wpadła w ręce najnowsza "Polityka". Spojrzał na okładkowy portret hipnotyzera Kaczyńskiego i stracił pamięć. Dlatego na lotnisku pytany gdzie był, odparł "nie wiem", a gdy minister Wiele Imion vel Rostowski spytał "A gdzie moje 750 miliardów euro", premier z dumą odparł "Jakie 750 miliardów?".

"Strach przed PiS-em obudził Platformę" komunikuje "Gazeta Wyborcza". "Dzwonią ludzie z całej Polski i pytają: co się dzieje? PiS w natarciu" - mówi sztabowiec PO. Sławomir Nowak szybciutko deklaruje więc - PiS zakończył żałobę. Prowadzą coraz bardziej agresywna kampanię. Wykorzystując smoleńską katastrofę grają na emocjach Polaków.

Jak grają? Nic nie mówią, znaczy grają. Ot, potęga pisowskich hipnotyzerów.

Skomentuj na blog.rp.pl/gociek

rp.pl
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Subotić: Będzie mglisto i burzowo

Tylko kilka dni dzieli nas od pierwszej rocznicy katastrofy smoleńskiej. Pogoda coraz gorsza. >>