REKLAMA

Autorski przegląd prasy

"Wyborcza" fałszuje rzeczywistość

Igor Janke 11-05-2010, ostatnia aktualizacja 11-05-2010 11:08
Igor Janke
autor: Ryszard Waniek
źródło: Fotorzepa
Igor Janke

Dariusz Bartoszewicz z „Gazety Wyborczej”, mój ulubiony dziennikarz piszący na co dzień bardzo ciekawie o architekturze, popełnił tekst – wierzę, iż wiedziony chęcią zaświadczenia prawdy – który wpisuje się w próbę zafałszowania rzeczywistości prowadzoną przez część redaktorów „Gazety”

Bartoszewicz w dodatku stołecznym do "GW" opisał zachowanie grupy osób pod Pałacem Prezydenckim.: „Po południu pod ustawionym drewnianym krzyżem i ukwieconym zdjęciem prezydenckiej pary stoi kilkadziesiąt osób, głównie wiekowych.  Rozmawiają, opluwając polityków Platformy, wraże media, zdrajców Polski. Wystarczy przystanąć, by usłyszeć: - Palikot to chamidło. Niesiołowski, ten eunuch. Komorowski broni agentów i WSI. Gdyby mieli honor, podaliby się do dymisji. Ci Żydzi to nawet za Holocaust nas winią! TVN tubą PO. 'Gazeta' judzi. Itd., itp. - Wsadzili ich w samolot, teraz wykończą nas - wieszczy jakaś Kasandra. Głos innej pani jeszcze potęguje nastrój grozy: - Karmią nas zatrutą żywnością, stąd te wszystkie nowotwory”.

Zapewne opis jest prawdziwy. Ludzie głupi są wszędzie. Także wśród tych, przychodzących zapalać świeczki. Antysemityzm jeszcze nie wyginął. Widzę to czytając rozmaite wypowiedzi w Internecie. Tyle, że jest opis wymiany zdań między kilku, może kilkunastoma ludźmi. A w ostatnich tanich pod Pałacem znowu przewinęły się tysiące. Artykuł zatytułowany jest „Nienawiść po żałobie” i jest mocno wyeksponowany na trzeciej stronie „Stołecznej”. Aż dziw, że nie jest na czołówce całej „Gazety”. Bo kiedy poprzedniego dnia pod Pałac przyszło kilka tysięcy ludzi, wśród nich bardzo wielu intelektualistów, „Gazeta” napisała w małej notce, że zebrało się 300 osób. Nie wspomniano, jakie środowiska organizowały tamtą demonstrację. To by burzyło kreowany tak potrzebny znów obraz „pełnych nienawiści oszołomów”

Pamiętam jak wiele lat temu przez Warszawę przechodziła wielotysięczna demonstracja „solidarności”. To był spokojny przemarsz. Na końcu tłumów dwóch kolesi krzyczało coś o Żydach. Nagrał ich reporter jeden wielkich stacji radiowych. Potem przez cały dzień te okrzyki ilustrowały radiowe relacje z demonstracji. Głos był prawdziwy. Ale czy oddawał prawdę? Nie, fałszował rzeczywistość. Tak jak tekst Bartoszewicza.



Skomentuj na blog.rp.pl/janke

rp.pl
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Subotić: Będzie mglisto i burzowo

Tylko kilka dni dzieli nas od pierwszej rocznicy katastrofy smoleńskiej. Pogoda coraz gorsza. >>