REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Sfera budżetowa

Edukacja

ZNP alarmuje: 30 tysięcy nauczycieli na bruk

mat, Renata Czeladko 22-03-2010, ostatnia aktualizacja 22-03-2010 02:42
autor: Krzysztof Lokaj
źródło: Fotorzepa

Samorządy wykorzystują przepisy wprowadzone przez MEN, by zwalniać nauczycieli pracujących w świetlicach

Burmistrz Chrzanowa zarządził, by we wszystkich szkołach w gminie od września zlikwidować etaty nauczycieli świetlic. Do południa uczniami mają się zająć nauczyciele przedmiotów szkolnych. Po południu świetlica będzie działała jako środowiskowa w ramach opieki społecznej.

– Korzystamy z tego, że są tzw. godziny karciane, które nauczyciele mają przeznaczyć na dodatkową pracę z uczniem – wyjaśnia wiceburmistrz Chrzanowa Stanisław Dusza.

MEN wprowadził w tym roku szkolnym nowy przepis w Karcie nauczyciela: każdy pedagog musi rozliczyć się z jednej godziny przepracowanej z uczniami. Nauczyciele nazwali ten czas „godzinami karcianymi”. Od września nauczycielom podstawówek i gimnazjów dojdzie druga taka godzina.

– W ich ramach nauczyciele np. matematyki czy angielskiego będą dyżurować w świetlicach. To dobre rozwiązanie. Dzieci byłyby przeciążone zajęciami, gdybyśmy chcieli, żeby wszyscy prowadzili swoje zajęcia dodatkowe, by wywiązać się z tych dwóch godzin – przekonuje Tadeusz Kołacz, dyrektor zarządu szkół i przedszkoli Urzędu Miasta w Chrzanowie.

Co na to MEN? Resort twierdzi, że nie można przeznaczyć „godzin karcianych” po prostu na opiekę świetlicową, bo mają być przeznaczone na pomoc dzieciom, które mają problemy w nauce, lub szczególnie uzdolnionym. – Możliwe jest natomiast wykorzystywanie czasu spędzanego przez dzieci w świetlicy na organizację dodatkowych godzin z Karty wychodzących naprzeciw ich potrzebom – mówi rzecznik MEN Grzegorz Żurawski.

– Nic nie stoi na przeszkodzie, by matematyk dyżurujący w świetlicy tłumaczył zadania – odpowiada na to Kołacz.

– Ostrzegaliśmy, że brak jednoznacznego określenia przez MEN, na co mają być przeznaczone godziny, doprowadzi do zwalniania nauczycieli świetlic – mówi Sławomir Broniarz, prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego. – Na bruk może pójść nawet 30 tys. nauczycieli.

ZNP ma sygnały, że do zwolnień przymierzają się też niektórzy wójtowie na Podkarpaciu. „Głos Nauczycielski” opisywał sprawę już zwolnionej ze świetlicy nauczycielki w podstawówce w Cmolasie. Kobieta oddała sprawę do sądu pracy. Ten jednak uznał, że dyrektor szkoły nie złamał prawa. – Będziemy składać kasację do Sądu Najwyższego – zapowiada Stanisław Kłak, prezes ZNP na Podkarpaciu. Dodaje, że niektórzy wójtowie wydają dyrektorom ustne polecenia, by likwidowali etaty w świetlicach.

Prezes Broniarz uważa, że MEN powinien wstrzymać wprowadzenie drugiej godziny, dopóki nie sprawdzi, jak jest realizowana pierwsza. – Jeśli gminy pójdą śladem Chrzanowa i przypadku z Podkarpacia, to słuszny pomysł wsparcia uczniów będzie zniszczony – ostrzega.

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Dwie dekady dyskusyjnych sukcesów

kontrola skarbowa | Od 20 lat działa sprawnie, ale stosuje wymyślne triki proceduralne wobec podatników >>