Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Sšdownictwo

Zaraził kobiety HIV?

Krakowska policja prosi kobiety, które miały kontakt z 46-letnim Wiesławem S., o telefon: 012 61 55 510
materiały policji
46-letni nosiciel wirusa HIV mógł zarazić nim 15-latkę, która uciekła z domu, a także kilkadziesišt innych kobiet
– Jest takim wędrownym ptakiem. Od kilku miesięcy przebywał w Krakowie. Tu wynajmował mieszkanie, gdzie spotykał się z 15-latkš – opowiadajš o Wiesławie S. policjanci. Nie powiedział dziewczynie ani że jest nosicielem HIV, ani że był już karany za usiłowanie zabójstwa. – Wiesławowi S. postawiliœmy zarzut narażenia drugiej osoby na bezpoœrednie niebezpieczeństwo zarażenia wirusem HIV – poinformowała wczoraj rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Krakowie Bogusława Marcinkowska.
Podejrzany nie ma zarzutu pedofilii, gdyż jego partnerka skończyła już 15 lat. Mężczyzna został zatrzymany w ubiegłš œrodę w Krakowie, a następnie tymczasowo aresztowany. Wyznał œledczym, że choć wie od 1990 roku, iż jest nosicielem, współżył z 15-latkš bez żadnych zabezpieczeń. Nie potrafił wytłumaczyć, dlaczego to zrobił. Na razie nie wiadomo, czy doszło do zarażenia. Dopiero za kilka dni znane będš wyniki badań dziewczyny. Na trop Wiesława S. policja trafiła, szukajšc dziewczynki, która uciekła z domu. Okazało się, że za pomocš Internetu korespondowała ze znacznie starszym od siebie mężczyznš. Znaleziono przy nim laptop, a w nim wiele korespondencji z kobietami. – Przez Internet nawišzywał kontakty z wieloma dziewczynami. PóŸniej się z nimi spotykał. Szukamy tych pań – wyjaœnia rzecznik małopolskiej policji Dariusz Nowak. Sš obawy, że mogły zostać zarażone. Za zgodš prokuratury policja opublikowała wczoraj zdjęcie Wiesława S., apelujšc do kobiet, które miały z nim kontakty, aby się przebadały i skontaktowały z policjš. Mogło być ich nawet kilkadziesišt. O Wiesławie S. wiadomo niewiele. Z zawodu jest elektromonterem. Pochodzi z Giżycka, ale nie ma stałego miejsca zamieszkania. Utrzymuje się z żebrania, zbierania puszek po napojach i wyrobu naszyjników z koralików. Jak ustaliła „Rz”, Wiesław S. spędził w sumie trzy lata w więzieniach w Giżycku i Kielcach. Najpierw przez miesišc – wiosnš 1994 r. – był tymczasowo aresztowany. Karę trzech lat więzienia za usiłowanie zabójstwa odsiadywał od lipca 1994 r. do grudnia 1996 r. i – po przerwie – od jesieni 1997 r. do maja 1998 r. Z informacji „Rzeczpospolitej” wynika, że Wiesław S. mógł zataić przed służbš więziennš, że jest nosicielem HIV. – Każdy osadzony w areszcie jest po przyjęciu badany. Przeprowadzamy z nim szczegółowy wywiad lekarski, pytajšc m.in., na jakie cierpi schorzenia. Ale nie robimy każdemu „z klucza” badania na obecnoœć wirusa HIV. Nie ma takiego obowišzku – mówi „Rzeczpospolitej” jeden z pracowników służby więziennej. Dlaczego Wiesław S. œwiadomie narażał swojš partnerkę na zarażenie wirusem HIV? – Takie zachowanie może œwiadczyć o głębokiej patologii. Należałoby dokładnie się dowiedzieć, co się zdarzyło w jego życiu. Może chciał się zemœcić za doznane urazy psychiczne albo jest pozbawiony wyobraŸni? – zastanawia się Marcin Drewniak z krakowskiego Centrum Profilaktyki i Edukacji Społecznej Parasol. – Jego życiorys sugeruje odchylenia od norm społecznych, wynikajšcych z błędów wychowania lub z osobowoœci psychopatycznej. Widać, że nie czuje sensu norm moralnych i życia społecznego. Interesuje go tylko własny los – dodaje prof. Zbigniew Nęcki, psycholog z Uniwersytetu Jagiellońskiego. – To jest wielki problem naszego społeczeństwa: jak chronić się przez takimi psychopatami. Skoro wyszedł z więzienia, powinien być potem w jakiœ sposób monitorowany. [i]masz pytanie, wyœlij e-mail do autorów [link=mailto:j.sadecki@rp.pl]j.sadecki@rp.pl[/link] [link=mailto:g.zawadka@rp.pl]g.zawadka@rp.pl[/link][/i]
ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL