Zachowek
Zachowek jest zwolniony z daniny tak jak spadek
Osoba, która zamiast spadku otrzyma zachowek, nie zapłaci podatku, jeżeli w ciągu sześciu miesięcy poinformuje o tym urząd skarbowy
Wynika tak z interpretacji dyrektora Izby Skarbowej w Bydgoszczy z 5 lipca 2010 (nr ITPB2/436-82/10/TJ).
Z pytaniem w tej sprawie zwróciła się kobieta, która wraz z siostrą została wydziedziczona przez ojca zmarłego w 2006 r. Z pozostawionego przez niego testamentu wynikało, iż cały majątek pozostawia dla swojego syna. Kobiety odwołały się do sądu i w drodze trwającego kilka lat postępowania wydziedziczenie zostało uznane za niezasadne. Na podstawie ugody sądowej w marcu 2010 r. brat wnioskodawczyni przekazał jej zachowek w wysokości 440 tys. zł. Kobieta pyta, czy otrzymana kwota podlega opodatkowaniu i czy powinna złożyć do urzędu skarbowego zeznanie na druku SD-3. Ma też wątpliwości, czy w tym przypadku należy zastosować przepisy ustawy o podatku od spadków i darowizn obowiązujące w 2006 r. czy w 2010 r. To bardzo ważne, gdyż przepisy zmieniły się w 2007 r.
Dyrektor Izby Skarbowej przypomniał, że prawo do zachowku mają zstępni (dzieci, wnuki), małżonek oraz rodzice spadkodawcy, którzy, gdyby nie testament, byliby powołani do spadku z ustawy. Wysokość zachowku to dwie trzecie lub połowa wartości udziału spadkowego, który by przypadał przy dziedziczeniu ustawowym.
Jak czytamy w interpretacji, zastosowania przepisów do zachowku nie można uzależniać od momentu powstania obowiązku podatkowego. Jest on bowiem czymś innym niż nabycie spadku i wiąże się z powinnością świadczenia pieniężnego w związku z zaistnieniem zdarzenia wymienionego w ustawach podatkowych.
Dyrektor Izby uznał, że momentem nabycia rzeczy i praw majątkowych tytułem zachowku jest chwila przeniesienia ich własności. Oznacza to, że do nabycia zachowku doszło w 2010 r., kiedy to wnioskodawczyni otrzymała pieniądze od brata, a więc należy zastosować obowiązujące wtedy przepisy.
Zgodnie z art. 4a ust. 1 ustawy o podatku od spadków i darowizn, od daniny zwolnione jest nabycie własności rzeczy lub praw majątkowych przez małżonka, zstępnych, wstępnych, pasierba, rodzeństwo, ojczyma i macochę. Muszą oni jednak zgłosić ten fakt właściwemu naczelnikowi urzędu skarbowego w ciągu sześciu miesięcy od dnia powstania obowiązku podatkowego. Wnioskodawczyni nie zapłaci więc podatku, jeśli w ciągu pół roku poinformuje fiskusa.













