Anglosaski gest znieważył policjantów

Robert Horbaczewski 01-09-2009, ostatnia aktualizacja 01-10-2009 06:50

Nieobyczajnego wybryku dopuszcza się także ten, kto w miejscu publicznym wykonuje obelżywy gest. Potwierdził to wyrok Sądu Okręgowego w Zamościu

Autor: Sune Frack
źródło: Flickr
Autor: Sune Frack

25-letnia kobieta siedziała za kierownicą fiata. Kiedy wymijała jadących radiowozem policjantów, pokazała im prawą ręką przez szybę charakterystyczny gest z wyprostowanym środkowym palcem, tzw. fuck you. Sytuacja trwała 3 – 4 sekundy. Funkcjonariusze zawrócili, zatrzymali ją na jednym z parkingów i wylegitymowali.

Policja postawiła jej zarzut, że wybrykiem zakłóciła porządek publiczny w ten sposób że "w kierunku umundurowanych policjantów poruszających się w oznakowanym radiowozie wykonała obelżywy w odczuciu społecznym gest w postaci skierowania wyprostowanego palca środkowego prawej ręki przy jednoczesnym zaciśnięciu palców prawej dłoni", tj. o czyn z art. 51 § 1 kodeksu wykroczeń. Sąd Rejonowy w Janowie Lubelskim dał wiarę policjantom, zmienił jednak kwalifikacje czynu z wykroczenia przeciwko porządkowi i spokojowi publicznemu (art. 51 § 1) na wykroczenie przeciwko obyczajowości publicznej (art. 140 ). Uznał, że kobieta dopuściła się tzw. nieobyczajnego wybryku, czyli zachowania, którego w konkretnych okolicznościach, miejscu i otoczeniu ze względu na przyjęte zwyczajowo normy współżycia społecznego nie należało się spodziewać, a które budzi w odczuciu społecznym gniew lub oburzenie. Zdaniem sądu, zapożyczony z kultury anglosaskiej gest "fuck you" pokazany w miejscu publicznym miał znieważyć policjantów.

Sąd wymierzył kobiecie miesiąc ograniczenia wolności z obowiązkiem wykonywania nieodpłatnie pracy społecznie użytecznej w wymiarze 20 godzin. Wyrok utrzymał w mocy SO w Zamościu (sygn. II WAZ 81/09).

Rzeczpospolita