REKLAMA

Przestępczość

Piłem, ale jadę, bo... muszę

Grażyna Zawadka 22-04-2011, ostatnia aktualizacja 22-04-2011 19:21
W Polsce dopuszczalna dla kierowców zawartość alkoholu we krwi wynosi 0,2 promila
autor: Seweryn Sołtys
źródło: Fotorzepa
W Polsce dopuszczalna dla kierowców zawartość alkoholu we krwi wynosi 0,2 promila
 Badania TNS OBOP przeprowadzone w lutym i marcu 2011 r. dla Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego.  Wzięło w nich udział 597 osób.
źródło: Rzeczpospolita
Badania TNS OBOP przeprowadzone w lutym i marcu 2011 r. dla Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego. Wzięło w nich udział 597 osób.

Kierowcy świadomie ryzykują jazdę po kieliszku. Wierzą w swoje umiejętności. I się rozgrzeszają

– Okres świąteczny, wiosenne długie weekendy, które sprzyjają spotkaniom przy grillu, to czas, kiedy zatrzymujemy więcej nietrzeźwych kierowców – przyznaje Mariusz Sokołowski, rzecznik Komendy Głównej Policji.

Problemem zajęła się Krajowa Rada Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, dla której badania przeprowadził w lutym i marcu TNS OBOP. 12,5 proc. pytanych przyznało, że prowadzili auto po alkoholu.

Po biesiadzie  ze znajomymi i rodziną

Więcej niż co trzeci (37 proc.) twierdzi, że stało się to po imprezie u znajomych, a więcej niż co piąty (22 proc.)– po spotkaniu rodzinnym. Dokładnie  20 proc. ankietowanych przyznało, że wcześniej pili alkohol w domu.

Mniej było osób, które wsiadły nietrzeźwe za kierownicę po wyjściu z pubu, restauracji czy klubu.

Dlaczego kierowcy ryzykowali? Najczęstsze tłumaczenia to: zmusiła mnie sytuacja albo nie wypiłem aż tak dużo, żeby nie móc jechać. Inni rozgrzeszają się np. tym, że trasa była bardzo krótka, a dom niedaleko.

– Niestety, w Polsce istnieje przyzwolenie społeczne na jazdę po kieliszku. Zdarza się, że ojciec rodziny wsiada do samochodu po alkoholowej imprezie, zabiera żonę i dzieci. A nikt z osób, z którymi biesiadował, nie zwraca uwagi, że nie powinien prowadzić w tym stanie – podkreśla Mariusz Sokołowski.

Jak jest to niebezpieczne, pokazują policyjne statystyki.

Komenda Główna Policji podaje, że w ubiegłym roku nietrzeźwi kierowcy spowodowali prawie 2,5 tys. wypadków, w których zginęło 248 osób, a  3,4 tys. zostało rannych.

Chociaż kontrole na drogach, akcje prewencyjne policji i różnego rodzaju kampanie sprawiły, że liczba pijanych kierujących nieznacznie spada, to wciąż są problemem.

W zeszłym roku podczas kontroli drogowych funkcjonariusze zatrzymali 165 tys. osób prowadzących pod wpływem alkoholu – o 7,4 tys. mniej niż w 2009 r.

I tak już przekroczyłem granicę

Prof. Janusz Czapiński, psycholog społeczny, również uważa, że w Polsce funkcjonuje przyzwolenie na jazdę po alkoholu. Ale też zwraca uwagę na inny aspekt.

– Paradoksalnie, dopuszczalny w Polsce bardzo niski wskaźnik zawartości alkoholu we krwi (0,2 promila – red.). może przyczyniać się do wzrostu liczby kierowców jeżdżących na potężnej dawce alkoholu – twierdzi. – Jeśli ktoś wypije więcej niż jedno piwo czy kieliszek wina, myśli "i tak już przekroczyłem dozwoloną granicę, więc teraz jest mi wszystko jedno". Jeśli dopuszczalna przez przepisy ilość alkoholu jest za niska, u ludzi może uruchamiać się takie właśnie myślenie.

Jak walczyć z pijaństwem na drogach?

Mariusz Sokołowski zwraca uwagę, że jest prosta recepta, by zapobiec takim sytuacjom i nie stwarzać ryzyka na drodze: – Wystarczy wcześniej ustalić, kto po rodzinnym spotkaniu będzie odwoził gości.

Trwają też kampanie edukacyjne przygotowywane przez policję i różne instytucje.

W połowie kwietnia ruszyła akcja "Piłeś? Nie jedź", prowadzona już od czterech lat przez Związek Pracodawców Polski Przemysł Spirytusowy.

Partnerami tej edycji są: Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji, Komenda Główna Policji, Instytut Transportu Samochodowego oraz Fundacja "Krzyś".

Spot ma wstrząsnąć kierowcami

– Polacy zdają sobie sprawę, że nie można wsiadać za kierownicę po alkoholu, ale doświadczenie pokazuje, że wsiadają, tłumacząc to stanem wyższej konieczności. Na przykład twierdzą, że muszą wrócić do domu czy zdążyć do pracy – mówił na spotkaniu otwierającym kampanię "Piłeś? Nie jedź" Leszek Wiwała, prezes zarządu Związku Pracodawców Polski Przemysł Spirytusowy.

Ponieważ najbardziej do wyobraźni kierowców przemawia to, że prowadząc po pijanemu mogą nie tylko sami zginąć, ale też doprowadzić do śmierci innych osób, które są pasażerami, nakręcono wstrząsający spot, który to zagrożenie uświadamia. Będzie pokazywany w telewizji.

Kierowcom w ramach tej akcji będą także rozdawane ulotki z informacją, jaka ilość alkoholu jest dozwolona, a z jaką nie wolno już prowadzić.

Poprzednia
1 2

Przeczytaj więcej o:  alkohol, badania, pijani kierowcy, policja, wypadki

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Dlaczego infoafera nie została wykryta wcześniej? (wideo)

Największa afera ostatnich lat, być może największa afera III Rzeczypospolitej - tak o infoaferze mówi Mariusz Staniszewski >>