Kościół
"Niech życie, które ma początek w Bogu, zmierza ku Bogu"
W Dzień Wszystkich Świętych i w Dzień Zaduszny myślimy nie tylko o zmarłych, ale także o tych, którzy mordowali - powiedział prymas Polski kardynał Józef Glemp w orędziu telewizyjnym.
W orędziu, nagranym na cmentarzu w Palmirach pod Warszawą, prymas podkreślił, że w tym miejscu spoczywa "kwiat obywatelstwa polskiego", ludzie zamordowani zaraz po rozpoczęciu II wojny światowej. - Ale myślimy nie tylko o samych zmarłych. Myślimy także o tych, którzy mordowali. Przecież oni może umarli śmiercią naturalną, może na ich piersiach widniały ordery zasługi. Spodziewamy się, że w ich piersi wygasła nienawiść - mówił prymas.
Dodał, że sumienia są kształtowane przez Ewangelię. - Trzeba więc byśmy umieli spojrzeć także od strony nas samych na te wydarzenia i nasz stosunek do nienawiści. Ale to jest i z kolei dla nas refleksja: jak my ustosunkowujemy się do krzywd zadanych? Czy u nas nie ma czasem nienawiści? - pytał prymas.
Kardynał Glemp zaznaczył, że "nienawiść jest obca chrześcijaństwu, a Chrystus mówi wyraźnie: 'miłujcie nieprzyjaciół waszych'". - Stąd też - jak podkreślił - to przesłanie Chrystusa idzie bardzo wyraźnie w tym kierunku, w którym my rozważamy sprawy etyczne, sprawy naszych postaw właśnie przy cmentarzach.
Kardynał Glemp zaapelował, by właśnie ten cmentarz był znakiem, który dodaje nam ochoty do dobrego życia. - Niech to życie, które ma swój początek w Bogu, zmierza ku Bogu - zachęcał prymas.
Palmiry są miejscem masowych mordów dokonanych przez gestapo od grudnia 1939 roku do lipca 1941 roku. W potajemnych egzekucjach rozstrzeliwano tu więźniów przywożonych z Pawiaka i innych więzień warszawskich. Spoczywają tu m.in. polski olimpijczyk Janusz Kusociński i znany przed wojną polityk chłopski, marszałek Sejmu Maciej Rataj. W 1948 r. na cmentarzu założonym w pobliżu miejsca zbrodni złożono prochy ekshumowanych ponad 2 tys. ofiar zbrodni hitlerowskich. W 1973 roku w Palmirach powołano Muzeum Walki i Męczeństwa.













