REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości

Krzyż przed pałacem

Harcerzy podzielił krzyż

Jarosław Stróżyk 07-09-2010, ostatnia aktualizacja 07-09-2010 02:41
Wśród harcerzy krąży kilka wersji na temat tego, kto przyniósł krzyż przed Pałac Prezydencki
autor: Darek Golik
źródło: Fotorzepa
Wśród harcerzy krąży kilka wersji na temat tego, kto przyniósł krzyż przed Pałac Prezydencki

Część druhów ma żal do kolegów, że ustawili krzyż. Inni do swoich władz, że zgodziły się na jego przeniesienie.

ZHR uważa, że temat krzyża sprzed Pałacu Prezydenckiego szkodzi harcerzom, dlatego zakazuje swoim członkom wypowiadać się na ten temat.

Z kolei ZHP podkreśla, że intencje harcerzy zostały zrozumiane opacznie i wokół krzyża rozpętała się awantura, której nie chcieli.

Obie organizacje zgodnie przyznają, że harcerze mają z krzyżem problem.

– Chcemy uspokoić atmosferę wokół tego tematu – mówi „Rz” Tomasz Sulewski z władz naczelnych ZHR. – Ciągłe roztrząsanie sprawy krzyża prowadzi do podgrzewania emocji i niepotrzebnych podziałów.

Ale te podziały już są i wśród harcerzy. Część ma żal do tych, którzy ustawili krzyż, oraz do grupy instruktorów, która pod koniec mają przybiła na nim tablicę nawołującą do postawienia pomnika przed pałacem.

– To przecież nie jest postulat wszystkich harcerek i harcerzy, tylko kilkuosobowej grupy – mówi jeden z instruktorów ZHR. – Nie trzeba było wychodzić przed szereg. Dziś jesteśmy kojarzeni z awanturą o krzyż, a nie ze służbą, jaką pełniliśmy przez kilkanaście dni po katastrofie smoleńskiej – żali się. Ale zaznacza, że intencje tych, którzy 15 kwietnia postawili krzyż, były szlachetne, a awantury nikt nie mógł przewidzieć.

Są i tacy, którzy uważają, że to władze organizacji harcerskich popełniły błąd. – Nie trzeba się było mieszać w rozwiązywanie sporu, podpisywanie porozumień, tylko zostawić to Kancelarii Prezydenta – mówią niektórzy druhowie. I przypominają, że 3 sierpnia, kiedy krzyż miał zostać przeniesiony, spotkali się z agresją tłumu i wyzwiskami: „zdrajcy, judasze”.

– Niepotrzebnie zgodziliśmy się na przeniesienie krzyża. Trzeba było poczekać na pomnik – dodaje inny.

Magdalena Suchan z ZHP zaznacza, że jej organizacja podtrzymuje zawarte w porozumieniu stanowisko, że krzyż należy przenieść sprzed pałacu.

– To nie jest miejsce, w którym powinien stać wiecznie. Ustawiliśmy go, bo trwała żałoba narodowa i przed pałacem gromadzili się ludzie, ale żałoba już się zakończyła – mówi.

Co z budową pomnika, o której jest mowa na tabliczce przytwierdzonej do krzyża?

– To inicjatywa grupy instruktorów, niezależna od władz poszczególnych organizacji harcerskich – zaznacza Suchan. Dodaje, że choć inicjatorami byli harcerze ZHR, to zaproszenie do grupy dostali także ci z innych organizacji. – Był to skromny postulat, a zrobiła się z tego ogromna afera. Nie o to chodziło – mówi.

Pojawiły się zarzuty, że za sprawą krzyża stoją harcerze związani z PiS. Mówił o tym m.in. biskup Tadeusz Pieronek w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej”. „Dwaj byli bardzo bliscy władz PiS‚ a trzeci też z Opus Dei” – stwierdził.

W mediach padały nazwiska Michała Kuczmierowskiego i Piotra Trąbińskiego z ZHR, założycieli inicjatywy „Polsce i bliźnim”, która walczy o postawienie pomnika upamiętniającego ofiary katastrofy smoleńskiej.

– Nie będę się na ten temat wypowiadał – ucina rozmowę z „Rz” Trąbiński.

Harcerze podkreślają, że wbrew własnej woli znaleźli się w centrum politycznego sporu. – Dla jednych będziemy narzędziem PiS, dla innych judaszami i sługusami PO – mówi Sulewski. – Prawda zaś jest taka, że jesteśmy organizacją apolityczną, a to, co robią niektórzy nasi członkowie, jest ich prywatną sprawą.

Tak – podkreślają druhowie – było też z ustawieniem krzyża przed pałacem.

– To się działo spontanicznie. Krzyż nie był przez nas specjalnie zamawiany. Stworzyli go rodzice harcerzy – twierdzi Suchan.

Ale są i inne wersje przebiegu wydarzeń. – Pojawiają się trzy – wylicza Sulewski. – Jedna to ta o rodzicach harcerzy. Według drugiej przynieśli go sami druhowie. Trzecia: krzyż przynieśli ludzie, którzy przychodzili przed pałac. Wszystkie są prawdopodobne – uważa.

Czy dzisiaj harcerze żałują, że krzyż się na Krakowskim Przedmieściu pojawił? – Nie, gdyż krzyż w miejscu publicznym jest czymś naturalnym, szczególnie w trakcie żałoby. Najważniejsze, że wówczas spełnił swoją rolę – przekonuje Sulewski.

Przeczytaj więcej o:  Krzyż, PO, PiS, ZHR, bp.Tadeusz Pieronek, harcerze, pałac prezydencki, pomnik, zhp

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Krakowscy oburzeni usunięci z Rynku Głównego

Policja i straż miejska usunęła dziś ok. 6.00 rano z serca Krakowa protestujących tu od poniedziałku przeciwko polityce miasta >>