REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości

Obyczaje

Tajemnica poselskiego tatuażu

Robert Rybarczyk, Janina Blikowska 22-03-2010, ostatnia aktualizacja 22-03-2010 21:30
Iwona Guzowska, posłanka PO, dała sobie wytatuować smoka dziesięć lat temu.  – Jest idealny. Nie wyobrażam sobie życia niego – mówi. Na zdjęciu podczas sesji do programu „Show!Time” w Polsacie w marcu 2006 r.
autor: Dorota Kaszuba
źródło: Fotorzepa
Iwona Guzowska, posłanka PO, dała sobie wytatuować smoka dziesięć lat temu. – Jest idealny. Nie wyobrażam sobie życia niego – mówi. Na zdjęciu podczas sesji do programu „Show!Time” w Polsacie w marcu 2006 r.

Smok między piersiami, strzała, różyczka z henny – tak parlamentarzyści ozdabiają swoje ciała

"Yakuza" to jedno z najstarszych studiów tatuażu w Warszawie. Schowane na tyłach reprezentacyjnej handlowej ul. Chmielnej. Po tatuaż przychodzili tu bokser Przemysław Saleta, ekipa z hip-hopowej Molesty Ewenement czy Stasiek Wielanek, założyciel Kapeli Czerniakowskiej.

Spokojna przystań dla smoka

"Yakuzę" założył 15 lat temu Mirosław Morański. – Nie dlatego taka nazwa, że podoba mi się japońska mafia. Ale ich tatuaże tak. To dzieła sztuki, piękne – rozmarza się.

"Yakuza" jest niewielka. Dwa skórzane fotele dla tatuowanych gości, regał z segregatorami z wzorami tatuażów. Morański odpala "Antyradio". Na full. Właśnie leci ostry house "S.M.D. U." Brock Landars.

Przeglądamy segregatory. Dużo smoków.

– Symbolizują siłę, odwagę. Często je robimy. Ale coraz rzadziej z katalogu. Teraz ludzie przynoszą własne wzory, niektóre robi się przez wiele tygodni – opowiada szef "Yakuzy".

Sam ma smoka. Dużego na ramieniu. – Lubię go – mówi. – Tatuaż to coś osobistego. Ale i duma. Kiedyś idę plażą i widzę, że sunie na mnie bysior. Ale ma tylko jakąś panterkę, taką malutką na klacie. I napina się. No to ja ze swoim smokiem spokojnie. Choć byłem niższy, schodzi mi z drogi. Speszył się, że on taki wielki, a tatuażyk jak u dziecka.

Wyjmujemy zdjęcie jednej z posłanek, tak ubranej, że nie do poznania. Na fotografii rozchyla futro i widać jak pomiędzy piersiami, trochę nad splotem słonecznym, spokojną przystań znalazł sobie czarny smok.

– To prosty wzór – ocenia Mirosław Morański. – W trzy godziny można go zrobić. To tatuaż tribalowy.

Tribal to tatuaż plemienny. Rysunki powstają ze znaków. Przedstawiają siły natury, rośliny, zwierzęta. Zwyczajowo nosili je wojownicy.

Wzór lepszy niż I Love Marysia

Rok temu "Newsweek" podał, że poseł Platformy Andrzej Biernat nie chciał zdradzić, gdzie ma tatuaż i co przedstawia. Tygodnik żartował, że to pewnie dlatego, że wytatuował sobie "uśmiechniętą twarz Donalda Tuska".

Co na to sam poseł? – Nie mogę powiedzieć, co i gdzie mam. Ale jak się rozbiorę, to go widać – tajemniczo odpowiada "Rzeczpospolitej".

Mówi, że ma "to coś" od dawna. Powstało podczas wakacji. – Rozmawiałem ze znajomym grafikiem – wspomina Biernat. – Opowiadał, że za granicą widział studio z prawdziwego zdarzenia i niepowtarzalne wzory. A nie jak u nas serce przebite łopatą i napis I Love Marysia albo wizerunek jakiejś kobiety.

Poprosił wówczas kolegę, by przygotował coś dla niego. – Tak jak mnie widzi. I przygotował. Nie jest to strasznie duże. Dyskretne – opisuje poseł PO. Co na to najbliżsi? – Byłem już dorosłym facetem. Rodzina nie robiła z tego powodu problemów. Córka ma tatuaż. Żona się zastanawia, czy nie skusić się na jakiś mały – mówi Biernat.

O kolejnych tatuażach nie myśli. - Jeden mi wystarczy – zapewnia.

Alicja Biernat, wicedyrektorka szkoły podstawowej: – Mąż lubi teatr, pływanie, góry. Ale najbardziej balet. Piłkę nożną też. Żeby był w formie. Jak gra z premierem, to jakoś tak go ustawiają, że w przeciwnej drużynie.

– A tatuaże? – pytamy.

– Z tego, co wiem, to on sam nie posiada.

– Jak to? Przecież mówił, że ma coś małego i nie widać.

– No to muszę dokładnie męża obejrzeć. Bo jeszcze tego tatuażu nie widziałam – śmieje się żona posła.

– Jak to możliwe?

– No chyba to musi być jakiś mały tatuażyk – śmieje się jeszcze głośniej i nie zdradza, jaki wzór ma mąż na ciele.

Podtekst seksualny

Tatuaż wprowadził zamieszanie również w rodzinie posłanki Magdaleny Gąsior -Marek (PO). – Mąż powiedział, że jak sobie zrobię, to się ze mną rozwiedzie. I nie wiem – ryzykować czy nie? – zastanawia się.

Pyta nas, czy tatuaż może być podstawą do rozwodu. – Moim marzeniem zawsze było, żeby mieć tatuaż. Oczywiście w takim miejscu, żeby nikt go nie widział – zdradza Gąsior-Marek.

Bliżej lata zamierza mimo wszystko pomyśleć o tatuażu – małym i oryginalnym. Taką wakacyjną odmianę zafundowała sobie w zeszłym roku posłanka PiS Jolanta Szczypińska. Na kostce wytatuowała różyczkę. – Ale tu nie ma o czym rozmawiać. To była zabawa wakacyjna – zaznacza.

Poprzednia
1 2 3
Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Krakowscy oburzeni usunięci z Rynku Głównego

Policja i straż miejska usunęła dziś ok. 6.00 rano z serca Krakowa protestujących tu od poniedziałku przeciwko polityce miasta >>