Wspomnienia
"Będę tak długo, jak Bóg pozwoli, i będę pisał"
- Lech Kaczyński: Interesowała go Polska
- Nowakowski: Żywo i ostro reagował na rzeczywistość
- Miecugow: Nie szedł za stadem
- Wolski: Długie nocne Polaków rozmowy
- Materna: Szanowałem jego niezależność
- Weiss: Dowcip pochodzący z mądrości
- Masłoń: Autor politycznie niepoprawny
- Pietrzak: To na niego ludzie kupowali bilety
- Krauze: Złośliwość zmieszana z delikatnością
- Ross: Satyra z wyższej półki
- Uchański: Erudyta ukryty za maską błazna
- Paweł Lisicki: Książę felietonu
- Kotkowska-Bareja: Mądry, sympatyczny, pogodny
- Płoński: Działania na zasadzie żartu
- Czubaszek: Po prostu fajny facet
- Eberhardt: Potrafił przyznać się do błędu
- Olbratowski: Patriota na wesoło
- Tatuś nie pracuje, tatuś albo pisze, albo czyta
Zmarł wieloletni współpracownik i felietonista "Rzeczpospolitej" Maciej Rybiński
Tu można wpisać się do księgi kondolencyjnej
Urodził się 5 marca 1945 roku w Warszawie. Publicysta, felietonista, pisarz i komentator polityczny. Jego teksty można było znaleźć m.in. w „Rzeczpospolitej”, „Fakcie” i tygodniku „Wprost”. Debiutował jako dziennikarz sportowy oraz felietonista studenckiego tygodnika „itd”.
Po wprowadzeniu stanu wojennego aresztowano go i negatywnie zweryfikowano – co oznaczało zakaz pracy w mediach w PRL.
Wtedy wyemigrował – najpierw do Niemiec, potem do Wielkiej Brytanii. Tam pracował dla agencji KNA oraz dla radia BBC, a także publikował w wielu pismach emigracyjnych, m.in. „Kulturze”, „Kontakcie”, „Dzienniku Polskim”.
Do Polski wrócił w 1998 roku. Był laureatem Nagrody Kisiela. „Byłem i pisałem. Będę tak długo, jak Bóg pozwoli, i będę pisał” – stwierdził w jednym z felietonów.
Był także autorem powieści kryminalnych oraz scenariuszy filmowych (m.in. serialu „Alternatywy 4”).
Jego ostatni tekst w cyklu "Ryba Ludojad" ukazał się w naszej gazecie 16 października.














