REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości

Prawo

Państwo płaci miliony za grunty odebrane w PRL

Renata Krupa-Dąbrowska, Danuta Frey 17-09-2009, ostatnia aktualizacja 17-09-2009 07:30
autor: Bartłomiej Żurawski
źródło: Fotorzepa

Coraz więcej osób domaga się odszkodowań za działki wywłaszczone w czasach komuny. Budżet zwleka

W samej tylko Gdyni zgłoszono roszczenia na 60 mln zł, w Gdańsku sięgają 20 mln zł. W Częstochowie miasto powinno przeznaczyć na ten cel blisko 1 mln zł. W Krakowie toczy się około 200 spraw wywłaszczeniowych o wypłatę odszkodowań.

Przed 1989 rokiem władze zabierały obywatelom grunty, np. pod drogi, osiedla mieszkaniowe, zakłady przemysłowe, nie zważając na przepisy prawa. W ten sposób tysiące osób utraciły swoją własność. Dostały za nią rażąco niskie rekompensaty lub nie otrzymały ich wcale. Teraz chcą odszkodowań.

Takie sprawy prowadzi m.in. adwokat Roman Nowosielski.

– Za nieruchomości w Stargardzie Gdańskim udało się wywalczyć ok. 800 tys. zł, a w Jastrzębiej Górze – 600 tys. zł – wyjaśnia. Adwokaci powołują się m.in. na wyrok Sądu Najwyższego uznający za bezprawne działania PRL-owskich władz. SN orzekł, że decyzja wywłaszczeniowa wydana bez opinii biegłego jest nieważna.

– Na podstawie kodeksu postępowania administracyjnego można podważać decyzje wywłaszczeniowe. Nie ma znaczenia, jak dawno wydane – mówi mecenas Rafał Dębowski.

Coraz więcej osób z tego korzysta. Odszkodowania są dużo wyższe niż przed laty. Czasami już same odsetki przewyższają przyznawane kwoty.

– Zaczyna to być problem – nie ukrywa Wiesław Bielawski, wiceprezydent Gdańska. – Byli właściciele występują nie o zwrot wywłaszczonej nieruchomości, ale o waloryzację przyznanej wówczas rekompensaty.

Obecnie odszkodowania wypłacają prezydenci miast na prawach powiatu lub starostowie. Pieniądze dostają od wojewodów. – Niestety, budżet zwleka, a odsetki rosną – mówi Tadeusz Wrona, prezydent Częstochowy.

Od kilku lat obowiązują przepisy, które podniosły wysokość odszkodowań. Dlatego Unia Metropolii Polskich domaga się przywrócenia dawnych przepisów. Chce, żeby wysokość rekompensat ustalać według wartości zabranych działek z dnia wywłaszczenia, a nie, jak jest obecnie, według bieżących cen, czyli z dnia wydania decyzji o odszkodowaniu. To zasadnicza różnica.

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Merkozy to nie fikcja

Prezydent Francji pragnie się ogrzać w blasku Angeli Merkel, aby zachować stanowisko >>