REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości

Firmy

Sprzedam firmę z dotacją

Anna Cieślak-Wróblewska 16-06-2009, ostatnia aktualizacja 16-06-2009 01:47
Flaga Unii Europejskiej na Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie
autor: Rafał Guz
źródło: Fotorzepa
Flaga Unii Europejskiej na Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie
Do końca 2015 r. liczba firm, które otrzymają unijne wsparcie, ma wzrosnąć do ok. 37,9 tys. Najwięcej ubiega się o środki na rozwój e-usług – 9 tys.
źródło: Rzeczpospolita
Do końca 2015 r. liczba firm, które otrzymają unijne wsparcie, ma wzrosnąć do ok. 37,9 tys. Najwięcej ubiega się o środki na rozwój e-usług – 9 tys.

Coraz więcej przedsiębiorstw, które dostały unijny grant, szuka inwestora. Gotowe są sprzedać nawet 100 proc. udziałów w spółce. Jednym z powodów jest kryzys w gospodarce

– To nowe zjawisko, w poprzednich latach nie spotkałem się z takimi sytuacjami – komentuje Kiejstut Żagun z KPMG. – Otrzymujemy coraz więcej zapytań od firm, które otrzymały unijne granty – mówi Jacek Błoński z Lewiatan Business Angels, instytucji, która inwestuje w przedsiębiorstwa z wysokim potencjałem rozwojowym. – Ale nie faworyzujemy ich, dla nas najistotniejsza jest jakość projektu i kadr, które będą go wdrażać w życie – podkreśla.

Podczas konkursu na unijne granty firmy przechodzą surową ocenę kondycji finansowej. By otrzymać wsparcie, trzeba uwiarygodnić 100 procent źródeł finansowania projektu – czy to z kredytu, czy to z własnych zapasów. Tylko pod takim warunkiem firma podpisuje umowę o dotacje. Ale projekty, które teraz mają być realizowane z unijną pomocą, powstawały jeszcze w ubiegłym roku, gdy wszystkie prognozy mówiły o dynamicznym rozwoju polskiej gospodarki. – Można podejrzewać, że kryzys w wielu wypadkach pokrzyżował wcześniejsze plany przedsiębiorców – uważa Michał Gwizda z firmy doradczej Accreo Taxand.

– Już po podpisaniu umowy o dotację bank zmniejszył naszemu klientowi, spółce z branży IT, gwarancje kredytowe, zmieniło się też otoczenie rynkowe – opowiada Wojciech Dołkowski z firmy doradczej Doinvest. – Stąd pomysł na poszukanie inwestora – dodaje. Kontrakt zostanie wkrótce zawarty. Pieniądze – ok. 400 tys. – ma wyłożyć osoba prywatna w zamian za mniejszościowy pakiet udziałów. Do realizacji projektu dołożyć ma się jeszcze bank – ok. 1 mln zł. Dotacje z UE to także ok. 1 mln zł.

Doinvest jest także operatorem platformy internetowej ”Szukam inwestora”. – Takich ogłoszeń, w których firmy z unijnymi grantami szukają partnera kapitałowego lub kupca, rzeczywiście pojawia się coraz więcej – mówi Dołkowski.

Jednym z nich jest np. anons firmy z woj. śląskiego, która dostała wsparcie na produkcję domów w nowej, opatentowanej technologii. Teraz szuka inwestora, który wyłoży aż 8 mln zł. Przedstawiciele przedsiębiorstwa nie chcą komentować sprawy na łamach prasy.

Ale nie zawsze to kryzys jest powodem decyzji przedsiębiorców. – W czasie, gdy czekaliśmy na rozstrzygnięcia dotyczące naszego wniosku o dotacje, rozpoczęliśmy inną inwestycję. Nie mamy więcej wolnych środków na wyłożenie udziału własnego – mówi ”Rz” Tomasz Piwoński. Na projekt z zakresu rozwoju e-usług jego spółka celowa otrzymała 540 tys. zł, co pokrywa 85 proc. kosztów. Cena wywoławcza za 100 proc. jej udziałów to 330 tys. zł. – Jeśli znalazłby się chętny na połowę udziałów, to zaprosimy go do rozmów. Projekt jest na tyle dobry, że żal nam jest się całkowicie z nim rozstawać – dodaje Piwoński.

Właściciel firmy, która otrzymała z regionalnego programu operacyjnego grant na produkcję łódek wędkarskich i kajaków, chce sprzedać swój biznes za 35 tys. zł. – Firma jest zdrowa, ma gotowy biznesplan, a dotacja jest jej silnym atutem – wyjaśnia ”Rz” jej właściciel.

Zdaniem ekspertów zjawisko sprzedawania firm z dotacjami na razie nie jest jeszcze masowe. – Może system weryfikacji sytuacji finansowej wnioskodawców nie zadziałał jak należy. Fundusze UE miały trafiać do firm w doskonałej kondycji – zastanawia się Gwizda. – Trudno powiedzieć, jak sprzedaż części lub stu procent udziałów w spółce będzie traktowana przez instytucje dzielące granty – zauważa Kiejstut Żagun. – Urzędnicy na pewno będą się przyglądać takim transakcjom ze zdwojoną uwagą – mówi.

Pieniądze z Brukseli

Fundusze typu venture capital, deklarują, że przyznana unijna dotacje wcale nie jest nasilniejszym atutem firmy, w którą zamierzają zainwestować. Zupełnie inną strategię stosuje Copernicus Capital TFI, który stworzył fundusz zainteresowany tylko przedsiębiorstwami z grantem z programu „Innowacyjna gospodarka”. CC TFI chce zainwestować w 20 najbardziej rozwojowych projektów. Obecnie z dwoma prowadzone są bardzo zaawansowane rozmowy.

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Posłowie chcą ulg dla matek

W ustawie emerytalnej prawdopodobnie zostanie zapisane prawo matek do skrócenia okresu pracy >>