Historia
Rząd w Krakowie uniknie protestów
Obchody 4 czerwca odbędą się, ale nie wiadomo czy w Gdańsku. Mogą być przeniesione do Krakowa - donosi Radio Zet. Tam rząd nie musi obawiać się związkowych protestów.
4 czerwca przed Pomnikiem Poległych Stoczniowców w Gdańsku planowano spotkanie szefów rządów wielu państw z młodzieżą. Na ten sam dzień w tym miejscu związkowcy z "Solidarności" zapowiedzieli manifestacje w obronie stoczni i miejsc pracy w innych zakładach.
Premier Donald Tusk zapowiedział wczoraj, że zaplanowana w Gdańsku uroczystość prawdopodobnie się nie odbędzie, jeśli ma być ona zakłócona wystąpieniami związkowców.
Nowak: Obchody będą, ale miejsce nieznane
Dziś rząd łagodzi ton. - My z tych obchodów nie zrezygnujemy. Czy to będzie w Gdańsku, czy w Warszawie, czy w innym miejscu; decyzja nie została jeszcze podjęta, sprawdzamy różne warianty - zapewnia sekretarz stanu w KPRM Sławomir Nowak.
Jeśli tak się stanie rząd nie musi obawiać się demonstracji - Nie planujemy pikiet czy manifestacji winnych miastach niż Gdańsk - przekonuje Bogusław Ziętek, lider Sierpnia 80.
Na pewno w Gdańsku odbędzie się - w ramach obchodów 4 czerwca - wielki koncert w ramach cyklu "Przestrzeń wolności". Organizatorzy szacują, że weźmie w nim udział 200 tys. osób. wystąpią m.in. Scorpions, Tilt, Kombi, Lombard.
"'Solidarność' chce zohydzić rocznicę"
Nowak podkreślił, że żałuje, iż obchody 4 czerwca stają się "pretekstem do politycznej walki w kampanii wyborczej".
- Znamy tych ludzi, wiemy, z kim mamy do czynienia po drugiej stronie. Większość działaczy z 'Solidarności' stoczni gdańskiej jest bardzo blisko związanych z PiS. Dlatego zależy im na tym, żeby tę rocznicę zohydzić, storpedować, rozbić" - ocenił Nowak.
Szef Kancelarii Prezydenta Piotr Kownacki nazwał w radiowej Trójce "straszliwym paradoksem" to, że - jak mówił - "rząd ucieka przed stoczniowcami".















