REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości

Firmy

Początek długiej drogi do podziału TP SA

ksta, Łukasz Dec 15-12-2008, ostatnia aktualizacja 15-12-2008 12:27
autor: Jerzy Dudek
źródło: Fotorzepa

Urząd Komunikacji Elektronicznej ogłosił propozycję podziału Telekomunikacji Polskiej na część hurtową i detaliczną. Ma on szansę dokonać się dopiero w 2010 r., teraz czas na długotrwałe analizy i zmiany w prawie

- Ostateczna decyzja w tej sprawie zapadnie za rok - powiedziała Anna Streżyńska, prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej. Przez cały przyszły rok potrwają analizy.

Celem wprowadzenia obowiązku separacji jest wydzielenie w TP jednostki hurtowej, niezależnej od TP i podlegającej niezależnemu nadzorowi.

Dzięki temu część detaliczna TP będzie korzystać z infrastruktury spółki na takich warunkach jak operatorzy alternatywni co ma zlikwidować problemy we współpracy międzyoperatorskiej. Wzrosnąć ma w założeniu popularność usług świadczonych przez innych operatorów na bazie uwolnionych pętli abonenckich.

Urząd chce wydzielenia w strukturach TP jednostki zarządzającej liniami abonenckimi narodowego operatora. Jednostka ta miałaby udostępniać linie na tych samych zasadach własnemu działowi sprzedaży detalicznej i konkurencyjnym do TP operatorom. Zdaniem UKE to gwarancja, że alternatywne telekomy będą traktowane przez grupę TP fair.

Od zeszłego roku mają prawo – na mocy narzuconych przez UKE umów – korzystać z infrastruktury TP i odbierać jej klientów. Odebrali jej ich już ok. miliona, ale ciągle narzekają na jakość współpracy z TP: tempo podłączania klientów czy szybkość reakcji na awarie techniczne. Niedawno alternatywni operatorzy złożyli w UKE raport, w którym wskazali 80 przypadków naruszania przez TP warunków współpracy.

TP oczywiście nie przyznaje się do działania w złej wierze. Całkiem obiektywnie trudno ocenić, na ile kłopoty we współpracy to wynik całkiem świadomej ze strony TP kampanii wymierzonej w konkurentów, a ile wynik wielkiego bałaganu w strukturach narodowego operatora, na który narzekają nawet poszczególne działy w TP.

1 mln klientów odebrali dotychczas Telekomunikacji Polskiej alternatywni operatorzy

– Chciałbym, żeby dział detaliczny TP musiał jak my doświadczyć takiej samej jakości współpracy z działem usług sieciowych. Być może wtedy jaśniejsze byłoby dla TP, o czym mówimy – powiedział niedawno Paweł Żytecki, dyrektor działu rozwoju usług internetowych Netii, która wyrosła na najpoważniejszego konkurenta TP.

Dla UKE i alternatywnych telekomów wizja podziału to straszak, który ma zmusić TP do podniesienia jakości usług hurtowych. Separacja to dla TP organizacyjny kataklizm, który ma ją kosztować około 700 mln zł w ciągu pięciu lat. Kilka tygodni temu przedstawiła UKE propozycje, które miałyby szybciej (1 – 1,5 roku) i taniej (200 – 250 mln zł) dać te same efekty co separacja funkcjonalna.

Choć decyzja o rozpoczęciu podziału została podjęta, to na kompromis nie jest jeszcze za późno. Przygotowanie formalnej decyzji o podziale zajmie pół roku, a jej wdrożenie szacowane jest na cztery lata.

W procesie analizy koncepcji podziału funkcjonalnego prezes UKE zakłada konieczność kontynuacji rozmów z TP o jej alternatywnym do podziału funkcjonalnego planie „Równoważność dostępu”. Trzy spotkania w tym zakresie już się odbyły, zaplanowane zostały kolejne trzy.

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

LOT przeprasza i wycofuje zakaz

Personel pokładowy samolotów PLL LOT będzie mógł nosić symbole religijne w widocznych miejscach. Linie wycofują się z kontrowersyjnych zmian w regulaminie >>