REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Plus Minus

Sylwetki

Król abdykował, „Wariat” nie żyje

Agnieszka Rybak 03-10-2008, ostatnia aktualizacja 04-10-2008 08:15
Janusz Leksztoń podczas procesu o wyłudzenie kredytu, 1993  r.
źródło: PAP
Janusz Leksztoń podczas procesu o wyłudzenie kredytu, 1993 r.
Lech Grobelny w areszcie, 1994 r.
źródło: EAST NEWS
Lech Grobelny w areszcie, 1994 r.

Tworzyli podwaliny polskiego kapitalizmu. Janusz Leksztoń, zwany królem Wybrzeża, twórca Elgazu. Lech Grobelny – właściciel Bezpiecznej Kasy Oszczędności. Dziś życie do ich barwnych biografii dopisało puentę. Jednemu tragikomiczną. Drugiemu – tragiczną

Leksztoń: 8 września 2008 r. będzie długo pamiętał. Pod areszt śledczy na Kurkowej w Gdańsku podjechał urzędnik stanu cywilnego. Wkrótce pojawiła się panna młoda, Natalia V., obywatelka Białorusi. Pan młody – Janusz Leksztoń, lat 45, rozwiedziony, ojciec czwórki dzieci, był już na miejscu. Na Kurkowej przebywa od końca sierpnia br., ma do odsiedzenia trzy lata w związku z wyłudzeniem kredytu. Pokrzywdzoną była Jowita H. „Polityka” pisała, że kobieta – będąc pod osobistym urokiem byłego szefa Elgazu – poręczyła za niego milionowy kredyt.

Rzeczpospolita
Dostęp do treści serwisu jest limitowany.

Aby uzyskać dostęp, skorzystaj zponiższych opcji:

Ikona telefonu

Wyślij SMS o treści: RP.ART

(24 godzinny dostęp do treści serwisu)

na numer 73464 (Koszt: 3zł + VAT)

Wpisz kod SMS
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Jaki pluralizm w mediach

Czy najpopularniejsze telewizje ukrywają przed Polakami ważne informacje? Kto jest w „drugim obiegu” medialnym – prawica czy lewica? >>