REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » MŚ 2010 - RPA

MŚ 2010 - RPA

Smutne szczęście Ghany

Paweł Wilkowicz 19-06-2010, ostatnia aktualizacja 19-06-2010 18:28
Nieudana interwencja Marka Schwarzera
źródło: AFP
Nieudana interwencja Marka Schwarzera
Drużyny grały na stadionie Royal Bafokeng w Rustenburgu
źródło: AFP
Drużyny grały na stadionie Royal Bafokeng w Rustenburgu

Australia – Ghana 1:1. Australia prowadziła, rywale znów, jak w pierwszym meczu grupowym, zdobyli gola z karnego po zagraniu ręką

Korespondencja z Rustenburga

Nikt się po meczu w Rustenburgu nie cieszył, choć nikt też w grupie D nie stracił przed ostatnią kolejką szans awansu. Nawet Australia może mieć nadzieję: zagra w drugiej rundzie jeśli pokona Serbów, i jeśli Ghana wygra z Niemcami. Niczego wykluczyć nie można, to jedna z bardziej szalonych grup, już z trzema czerwonymi kartkami, trzema golami z karnych po zagraniu ręką i bez drużyny z kompletem punktów. Ale Australijczycy wiedzą, że tych „jeśli” od których zależy ich awans może się jednak okazać za dużo. Od nadziei woleliby trzy punkty z meczu w Rustenburgu, a zrobili wiele, by je zdobyć. Jak to ujął wychodząc z szatni Craig Moore, „Nogi sobie z d... wybiegaliśmy, a zwycięstwa nie ma”.

Udało im się tylko sprawić, że rywale z Ghany po ostatnim gwizdku spuścili głowy zawstydzeni. Są w tej grupie najbliżej awansu, wystarczy im nie przegrać z Niemcami – trener Joachim Loew był na trybunach w Rustenburgu - ale chwały im dotychczasowe mecze nie przynoszą. Gole strzela tylko Asamoah Gyan z rzutów karnych, w pierwszym meczu po ręce Zdravko Kuzmanovicia, w sobotę Harry’ego Kewella. W obu spotkaniach Ghana grała w przewadze, z Australią już od 25 minuty, i nie tylko nie potrafiła strzelić zwycięskiego gola, ale mogła przegrać, gdyby rywale byli skuteczniejsi.

Po tym meczu dużo trudniej będzie powiedzieć, że z drużyn Afryki Ghana ma szansę zajść w RPA najdalej. Bramkarz Richard Kingson też popsuł sobie opinię najsolidniejszego afrykańskiego bramkarza, gdy po strzale Marka Bresciano wypuścił piłkę i Brett Holman kopnął ją do bramki.Po wyrównaniu Ghańczycy oblegali osłabionego przeciwnika w sennym tempie, ze smutnymi minami, piłkę podawali sobie stojąc, byli nieskuteczni. Tylko nieskuteczność łączyła ich z Australijczykami, atakującymi może chwilami topornie, ale z brawurą. Najlepszą sytuację miał Luke Wilkshire, sam na sam z bramkarzem. Kingson obronił, dobitkę Joshuy Kennedy’ego również.

Australijczykom w pierwszym meczu wyrzucono z boiska Tima Cahilla, w drugim Kewella, ale nie szukali łatwych wymówek. Dziwili się tylko, że Kewell zostaje za dotknięcie ręką wyrzucony, a Vidiciowi sędzia pokazał tylko żółtą kartkę. Tu akurat nie mieli racji, Vidic zatrzymał tak podanie, a Kewell strzał Johna Mensaha do bramki, stąd różnica w karze. Ale też nie robili z tego wielkiego problemu. – Nie myślimy o rzeczach, na które nie mamy wpływu. O meczu Ghany z Niemcami też nie – mówił Moore. – Chcemy pokonać Serbów. A czemu nie? .

Ghana - Australia (1:1)

Bramki: 0:1 Brett Holman (11), 1:1 Asamoah Gyan (25-karny).

Żółta kartka - Ghana: Lee Addy, Jonathan Mensah, Anthony Annan. Australia: Craig Moore. Czerwona kartka - Australia: Harry Kewell (25).

Sędzia: Roberto Rosetti (Włochy). Widzów 34 812.

Ghana: Richard Kingson - John Pantsil, Jonathan Mensah, Lee Addy, Hans Sarpei - Anthony Annan, Kwadwo Asamoah (77. Sulley Muntari), Kevin-Prince Boateng (88. Matthew Amoah), Andre Ayew - Asamoah Gyan, Prince Tagoe (56. Quincy Owusu-Abeyie).

Australia: Mark Schwarzer - Lucas Neill, Craig Moore, Brett Holman (68. Joshua Kennedy), Luke Wilkshire (84. Nikita Rukavytsya) - Marco Bresciano (66. Scott Chipperfield), Jason Culina, Carl Valeri, Brett Emerton - Harry Kewell, David Carney.

Przeczytaj więcej o:  Australia, ghana, gole, mecz, rywale

PAP
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

860 tysięcy dolarów dla Barcelony

FC Barcelona otrzymała od FIFA największą rekompensatę, aż 860 tysięcy dolarów, za grę jej trzynastu piłkarzy w ubiegłorocznych mistrzostwach świata w RPA >>