REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » MŚ 2010 - RPA

MŚ 2010 - RPA

Raj i piekło na złotych piaskach

Michał Kołodziejczyk, Paweł Wilkowicz 07-06-2010, ostatnia aktualizacja 07-06-2010 03:02
W tle Soccer City Stadium  w Johannesburgu, gdzie odbędzie się ceremonia otwarcia turnieju
źródło: AFP
W tle Soccer City Stadium w Johannesburgu, gdzie odbędzie się ceremonia otwarcia turnieju

Johannesburg. W tym mieście będzie biło serce mundialu, już bije. Otwarcie i pierwszy mecz w piątek

Stadiony w tle się zmieniają, ministrowie też, tylko Nelson Mandela jest na każdym powitalnym plakacie. Ubrany w złotą koszulę, z Pucharem Świata w rękach, patrzy na tych, którzy wylądowali w Johannesburgu i korytarzami wypolerowanego lotniska idą na spotkanie z Afryką.

To ostatnie momenty spokoju. Za chwilę spadną na nich kolory wszystkich sponsorów mundialu i wszystkich finalistów, dźwięk vuvuzeli, czyli plastikowych trąbek, ryczących już w hali przylotów, powtarzane co chwila zapewnienia, że Afryka jest gotowa, Johannesburg jest gotowy, że wszystko jest tu „world class”. Ten zgiełk wypełni następne kilka tygodni. Ale Mandela będzie się już od niego trzymał z daleka.

Nie jest nawet pewne, czy ojciec RPA takiej, jaką znamy dzisiaj, bohater czarnych i białych, tych, co nie mają nic, i tych, którzy mają wszystko, będzie w piątek na meczu otwarcia. On swoje już zrobił, chce odpocząć. Był jedynym prezydentem na kontynencie, który zrezygnował dobrowolnie z drugiej kadencji. Gdy kilka lat temu wycofywał się z życia publicznego, powiedział: – Proszę, nie dzwońcie już do mnie. Jak będzie trzeba, ja zadzwonię. Dzwoni rzadko.

Opowieści na tak i nie

Jego zdjęcie z Pucharem Świata, to z plakatów, jest jednym z pomników najnowszej historii RPA. W 2004 roku w Zurychu, po wygranym wyścigu o mistrzostwa, Mandela mówił, że znów czuje się jak 15-latek, przytulał puchar.

Nie mógł nawet marzyć o takiej chwili, gdy kilkadziesiąt lat wcześniej zaczynał w johannesburskim Soweto walkę z apartheidem, gdy znikał za bramą więzienia na wyspie Robben koło Kapsztadu, gdy w 1976 roku FIFA wyklęła RPA z grona swoich członków. Teraz, kiedy mundial, o który ten kraj ze swoim przywódcą walczył przez sześć z dziesięciu pierwszych lat demokracji, jest już na progu, Mandela woli oddać scenę innym. W niedzielę w Pretorii na konferencji prasowej zaczynającej finałowe odliczanie to prezydent Jacob Zuma pod rękę z Seppem Blatterem zapraszał do Afryki „wszystkich, którzy przez następne tygodnie będą nam opowiadać swoje historie i będą słuchać naszych”.

W centrum życie toczy się na ulicy, trzeba lawirować samochodem między przechodniami

Różne to będą opowieści. Afryka potwierdzi każdą tezę: na tak i na nie. W radiu wiadomości o tym, jak świetny to będzie turniej, mieszają się z informacjami, ile osób zginęło i ile jest rannych w strzelaninie w Soweto. Przy wyjściu z nowoczesnego, eleganckiego lotniska wiszą ogłoszenia, że z powodu zmian w organizacji transportu specjalne autobusy do m.in. leżącej kilkadziesiąt kilometrów stąd Pretorii i Sandton, najbogatszej dzielnicy Johannesburga, ruszą dopiero 7 czerwca.

Wolontariusze nie mogą uzgodnić, czy biuro akredytacyjne jest przy stadionie Ellis Park, czy Soccer City, i czy jest otwarte już, czy dopiero od poniedziałku. Ale taki już urok wolontariusza, nieważne czy to igrzyska w Chinach, finał Ligi Mistrzów w Madrycie czy mundial w Afryce.

Zamieszki pod stadionem

W RPA nigdy nie mieli wątpliwości, że podołają. Będą pierwszym krajem, który może się chwalić, że zorganizował mistrzostwa świata w rugby, krykiecie i futbolu. Wszystkie wątpliwości gości z zagranicy zagłuszają optymizmem, bijącym z telewizji i billboardów tak mocno po oczach, że aż prowokuje, by zacząć szukać dziury w całym. Zwłaszcza po takich wydarzeniach jak niedzielne starcia kibiców przy okazji meczu Korei Północnej z Nigerią na stadionie Makhulong na obrzeżach Johannesburga. Kilkanaście osób zostało rannych, jeden policjant ciężko, gdy tłum niecierpliwiący się w kolejkach do wejścia naparł na ludzi stojących z przodu. Ktoś zdecydował, że bilety na ten mecz będą darmowe. Ktoś zapomniał tam wysłać po tej decyzji dodatkowych ochroniarzy. Ale wszyscy umyli ręce: właściwie to obrażenia nie były takie poważne, do zdarzenia doszło pod stadionem, a nie na nim, poza tym to nie jest obiekt mistrzostw, itd. O przygotowaniach tylko dobrze albo wcale.

Szaleństwo już trwa. Puchar Świata skończył swoje tournee po Afryce i czeka na zwycięzcę. Większość finalistów wylądowała. Bafana Bafana, drużyna gospodarzy, wygrywa. Koszulki reprezentacji znikły ze sklepów, uliczni sprzedawcy próbują wcisnąć flagi, podróbki pamiątek, albo inne mundialowe rękodzieło, na przykład sylwetki piłkarzy z drutu.

Poprzednia
1 2 3 4

Przeczytaj więcej o:  Puchar, Stadion, mecz, mundial

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

860 tysięcy dolarów dla Barcelony

FC Barcelona otrzymała od FIFA największą rekompensatę, aż 860 tysięcy dolarów, za grę jej trzynastu piłkarzy w ubiegłorocznych mistrzostwach świata w RPA >>