Wydarzenia dnia
Triumf Platformy Obywatelskiej
- W Krakowie Ziobro jednak przed Gowinem
- Kto zasiądzie w Senacie
- Zagraniczni politycy komentują polskie wybory
- Erika Steinbach zadowolona z wygranej PO
- PKW: decyzje o przedłużeniu głosowania były zgodne z prawem
- W Częstochowie senatorami zostali Szewiński i Ryszka
- W Katowicach senatorami zostali: Bochenek, Piechniczek, Korfanty
- Zagraniczna prasa o zwycięstwie PO
- Platforma bierze stolicę
- Elektorat dopisał, kart zabrakło
- Andrzej Lepper przeszedł do historii
- W kampanii liczyły się nie tylko pawie pióra
- PSL jest osłabione, ale nobilitowane
- LiD jest skazana najwyżej na rolę trzeciej partii
- Przegraną PiS przypieczętowała posłanka Sawicka
- Platforma – dylematy upojnej nocy
- Komentarz rysunkowy
- Cytat dnia
- Głosowanie takie jak inne
- Cisza wyborcza według „Gazety Wyborczej”
- Silna polska demokracja
- Nietypowy lokal wyborczy podnosi frekwencję
- Aleksander Szczygło przegrywa u siebie
- Polonia stała w bardzo długich kolejkach do urn
- Prawie cała Polska dla Platformy Obywatelskiej
- Senat dla Platformy
- PO myśli o rządzie autorytetów
- LPR i Samoobrona poza Sejmem
- Olejniczak: Premier przegrał. My najwyżej nie wygraliśmy
- Ludowcy mieli nadzieję na więcej
- Za cztery lata wrócimy do władzy
- Jestem przekonany, że premierem zostanie Tusk
- Milczenie i kamienne twarze działaczy PiS
- Wiwaty, śpiewy i euforia w Platformie
- Na wyniki wyborów będziemy czekać dłużej
- Najdłuższa cisza w historii
- Fotoreportaż: w sztabach wyborczych
- Fotoreportaż: Politycy przy urnach
- To nie jest kwestia chęci, tylko chyba poważnego obowiązku, nie wykluczone, zobaczymy - tak szef PO Donald Tusk odpowiedział po posiedzeniu zarządu partii na pytanie dziennikarzy, czy chce być premierem.
Według danych z 99,05 proc. lokali wyborczych PO uzyskała 41,39 proc. głosów , PiS - 32,16 proc. Lewica i Demokraci mają 13,2 proc. głosów, a PSL - 8,93 proc.
Samoobrona uzyskała 1,54 proc., LPR - 1,30 proc., Polska Partia Pracy - 1 proc., a Partia Kobiet - 0,27 proc. Wszystkie te ugrupowania nie przekroczyły progu wyborczego.
Frekwencja na godz. 13 wyniosła 53,79 proc.
Zgodnie z powyższymi danymi, PO uzyskałaby 209 mandatów, PiS - 166, LiD - 53, PSL - 31 i 1 - Mniejszość Niemiecka.
Jak powiedział Donald Tusk, dopiero 5 listopada, kiedy zbiera się Sejm na pierwszym posiedzeniu, "tak naprawdę będzie możliwa poważna rozmowa o tym, jak będzie wyglądała przyszłość polityczna".
- 10 listopada zbierze się Rada Krajowa PO, na której będą podejmowane decyzje o ewentualnych koalicjach rządowych - powiedział dziennikarzom Bogdan Zdrojewski po dzisiejszym posiedzeniu zarządu PO.
Zdrojewski wyraził nadzieję, że 5 listopada, kiedy zbierze się na pierwszym posiedzeniu nowy Sejmu, ukonstytuują się władze parlamentu i zostaną wybrani szefowie i wiceszefowie komisji.
- PO czeka w tej chwili na oficjalne ogłoszenie wyników wyborów. czeka też pewnie na złożenie dymisji przez obecny rząd. Jak sądzę, do tego momentu nie będzie politycznych konsultacji, będziemy natomiast wymieniali uwagi merytoryczne" - powiedział szef PSL Waldemar Pawlak. Uznał za dobry pomysł objęcie przez ludowców ministerstwa rolnictwa.
"Najdłuższy wieczór w życiu"
Gdy po długim, wieczornym oczekiwaniu o 22.55 wreszcie ogłoszono sondażowe wyniki wyborów, Donald Tusk wyskoczył w górę, uściskał żonę, a na zgromadzonych wokół liderów Platformy posypało się konfetti.
To był moment wielkiego triumfu szefa PO, rewanżu po dwóch dotkliwych porażkach sprzed dwóch lat – w wyborach parlamentarnych i prezydenckich. – Jestem dzisiaj najszczęśliwszym człowiekiem na ziemi – mówił Tusk.
Platforma odniosła spektakularne zwycięstwo. Według sondażu OBOP dla TVP1, TVP Info i „Rzeczpospolitej” dostała blisko 44 procent głosów i pokonała PiS aż o 14 punktów procentowych. Gdy jednak zamykaliśmy to wydanie gazety, partii Tuska brakowało kilku mandatów do większości w Sejmie. Niewykluczone, że będzie musiała stworzyć koalicję z PSL. Ludowcy dostali ok. 8 proc. głosów. W Sejmie znalazła się także LiD z 13-procentowym poparciem.
Oficjalne wyniki wyborów poznamy najpewniej we wtorek, ale już wczoraj było wiadomo, że to Tusk będzie dyktował warunki na scenie politycznej. Tym bardziej że PO będzie dominować nie tylko w Sejmie, ale i w Senacie, gdzie będzie miała aż 70 mandatów.
Premier Jarosław Kaczyński pogratulował wczoraj zwycięstwa Tuskowi, ale stwierdził, że główną przyczyną przegranej PiS była „dysproporcja sił medialnych”. – A i tak zdobyliśmy 5 mln głosów, o połowę więcej niż w poprzednich wyborach – mówił. Ten wynik przyniósł jednak PiS zaledwie 1 mandat więcej niż w 2005 roku.
PO będzie dominującą siłą w Sejmie VI kadencji. Według sondaży partia Tuska ocierała się o absolutną większość. Dopiero po ogłoszeniu oficjalnych wyników przez PKW będzie wiadomo, czy do Sejmu wejdą też przedstawiciele Mniejszości Niemieckiej.
W niedzielę zaskakująca była nie tylko przewaga PO nad PiS, ale też wyjątkowo wysoka frekwencja. Do wyborów poszło 53,2 procent uprawnionych Polaków (o 13 punktów procentowych więcej niż dwa lata temu). W niektórych lokalach zabrakło kart do głosowania, co doprowadziło do przedłużenia ciszy wyborczej o blisko trzy godziny.
Wielkimi przegranymi tych wyborów są Liga Polskich Rodzin (1,5 proc. poparcia) i Samoobrona (1,4 proc.). Dwie partie, które jeszcze do niedawna były w koalicji rządowej, poniosły sromotną klęskę. Nie dostaną nawet dotacji budżetowej – przysługuje ona bowiem tym ugrupowaniom, które zdobędą minimum 3 procent głosów. To może oznaczać koniec politycznej kariery Andrzeja Leppera i Romana Giertycha.













