REKLAMA

Wybory 2007

Olejniczak: Premier przegrał. My najwyżej nie wygraliśmy

Anna Gielewska 22-10-2007, ostatnia aktualizacja 22-10-2007 04:33
źródło: Rzeczpospolita

Kwaśniewski bierze odpowiedzialność na siebie

W sztabie Lewicy i Demokratów przed planowanym początkowo na godz. 20.20 ogłoszeniem wyników wyborów panował ostrożny optymizm. – Jak będzie powyżej 12 procent, to będzie dobrze – mówił chwilę przed godz. 20 Grzegorz Napieralski, sekretarz generalny SLD.

Wszyscy niecierpliwie czekali na oficjalne dane. Wojciech Olejniczak, witając gości, zapowiedział: – Dziś rozpoczynamy już kolejną kampanię do nowych wyborów.

Na Rozbrat stawili się wszyscy liderzy LiD, a także europarlamentarzyści z prof. Bronisławem Geremkiem na czele. Powitaniom i uściskom towarzyszyły spekulacje, ile głosów uda się uzyskać. – Pamiętajmy, że zasadniczym celem było odsunięcie PiS od władzy – przypominał kolegom asekuracyjnie Napieralski.

Gdy kolejne kwadranse przedłużonej ciszy wyborczej mijały, część działaczy rozjechała się do domów. Marek Borowski bawił się ze swoim wnuczkiem, a Aleksander Kwaśniewski z Januszem Onyszkiewiczem i Marcinem Święcickim siedzieli na stopniu sceny, czekając na dalsze komunikaty PKW.

Po informacji, że cisza zakończy się dopiero przed 23, nie kryli irytacji. –To skandal. Spektakularny koniec IV RP. Zdumiewające, że nie umiemy ogłosić nawet prognozowanych wyników, przecież ludzie idą jutro do pracy – mówił Kwaśniewski.

Inni politycy odczytywali sobie ironiczne esemesy: „Może za chwilę będzie orędzie premiera? I zbierze się Rada Ocalenia IV RP?“. Żartowali, że być może PiS spróbuje liczyć głosy, a za chwilę do akcji włączy się CBA.

Ogłoszenie wyników śledziła już tylko jedna trzecia tych, którzy byli tu od początku. Gdy na ekranie telebimów pojawiły się dane, wszyscy bili brawo.

Aleksander Kwaśniewski wyszedł na scenę: – Proszę państwa, mam dobrą wiadomość: 21 października skończyła się IV Rzeczpospolita – mówił, nawiązując do słynnych słów Joanny Szczepkowskiej z 1989 r. – Trwała dwa lata, strat spowodowała wiele, ale werdykt wyborczy jest bezdyskusyjny – dodał i oświadczył, że sam bierze pełną odpowiedzialność za słaby wynik LiD.

Politycy formacji nastawiali się na 18 proc. poparcia. – Nastąpiła duża mobilizacja niezdecydowanego elektoratu i on zagłosował na PO, w proteście przeciw PiS – tłumaczył Olejniczak. W rozmowie z „Rz“ zapewnił, że wynik LiD nie jest dla niego powodem do rozpaczy.

Jeszcze tydzień temu prof. Geremek apelował do PO o utworzenie koalicji, jednak lider SLD zadeklarował, że LiD będzie konstruktywną opozycją. – Nie będziemy wspierać PO na zawołanie w odrzucaniu weta prezydenckiego – dodał.

Jego zdaniem zapowiada się ciekawy okres w polityce zagranicznej. – Prezydent się przyzwyczaił, że jeździ na szczyty, a teraz będzie chciał jeździć premier Tusk. Pytani o przyszłość LiD działacze wypowiadali się z umiarkowanym entuzjazmem. Jednak Olejniczak jest przekonany, że współpraca lewicy będzie się zacieśniać pod jego przywództwem. O własną pozycję się nie obawia. – Swoje w tej kampanii i na rzecz LiD zrobiłem.

Pytany, jak duże ma poczucie porażki, odpowiada: – Powinno być lepiej i chcieliśmy, żeby było lepiej. Ale jest jedna partia, która naprawdę przegrała te wybory. Można powiedzieć, że to Kaczyński powinien odejść z PiS, bo przegrał. My najwyżej nie wygraliśmy, a to zasadnicza różnica.

Przeczytaj więcej o:  2007, LiD, wybory

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Tusk pojedzie do Londynu - chce podziękować za poparcie dla PO

Donald Tusk - szef PO i kandydat na premiera - jedzie w sobotę do Londynu, aby podziękować mieszkającym tam Polakom za udział w wyborach i poparcie dla Platformy. Wizyta potrwa jeden dzień. >>