REKLAMA

Wybory 2007

Za cztery lata wrócimy do władzy

Bernadeta Waszkielewicz, Agnieszka Sopińska 22-10-2007, ostatnia aktualizacja 22-10-2007 04:22
Redakcja poleca:

Nie będziemy szkodzić rządowi – mówi wiceprezes PiS

Rz: Wyciągniecie wnioski wobec odpowiedzialnych za porażkę?

Adam Lipiński: Podsumujemy wyniki i jeśli uznamy, że przegraliśmy, to oczywiście będziemy chcieli wyciągnąć wnioski, z jakiego powodu tak się stało. Poczekamy jednak na ostateczne wyniki. Zwycięstwem byłyby samodzielne rządy PiS albo w koalicji z PSL. Ale za sukces można też uznać powiększenie naszego elektoratu. Uzyskanie – przy tak dużej frekwencji – ponad 30 procent oznacza, że jesteśmy trwałym elementem sceny politycznej.

Parę dni temu premier mówił o samodzielnych rządach PiS. Kto jest odpowiedzialny za porażkę?

Podjęliśmy decyzję o przyspieszonych wyborach, ponieważ powstał ostry kryzys polityczny. Straciliśmy większość w Sejmie po usunięciu z rządu Leppera, ale musieliśmy to zrobić. Gdybyśmy wtedy takiej decyzji nie podjęli, to dziś PiS miałby 15 procent poparcia, a nie 30.

Ale jeszcze tydzień temu sondaże dawały wam szanse na zachowanie władzy. Co się wydarzyło?

Wiele. Były debaty, których rola nie była doceniana. Po 1989 r. nigdy nie traktowaliśmy ich jako przekazu, który może mieć istotny wpływ na ostateczny wynik. Była też korupcyjna sprawa posłanki Beaty Sawickiej, która zorganizowała histeryczną konferencję prasową. Były też sprawy drobniejsze, jak np. deklaracja Kazimierza Marcinkiewicza o poparciu dla PO.

Co dla was oznaczają cztery lata w opozycji?

Jeśli będziemy formacją opozycji centroprawicowej, to mamy duże szanse za cztery lata wygrać wybory. To my będziemy depozytariuszem błędów rządu PO, czyli ich klęski. Nam jest łatwo funkcjonować w opozycji. Nie będziemy jednak przeszkadzać w rządach.

Przy pewnych projektach będziecie wspierać rząd Donalda Tuska?

Jeśli będą jakieś pozytywne projekty, to nie wyobrażam sobie, żebyśmy je bojkotowali.

Jakie?

W polityce zagranicznej nie powinniśmy podważać pozycji polskiego rządu tylko dlatego, że oparty jest na PO. Niestety, tak się ostatnio działo wobec rządu Jarosława Kaczyńskiego. Kilka dni przed wyborami politycy PO deklarowali chęć wycofania wojsk polskich z Iraku. Robienie tego w ostatnim tygodniu kampanii wyborczej jest niebezpieczne.

Czy PiS będzie składało protesty do PKW w związku z tym, że w niektórych komisjach zabrakło kart do głosowania i powstało zamieszanie w wyborach?

To przykre, bo miliony Polaków długo oczekiwały na wynik wyborów, ale nie jest to wydarzenie tak istotne dla polskiej demokracji, żeby z tego powodu podważać wynik wyborczy czy robić awanturę. Takie rzeczy nie powinny mieć miejsca. To ewidentna wpadka PKW, ale nie rzutuje na to, co się wydarzyło: zakończyły się demokratycznie przeprowadzone wybory i jedni je wygrali, a drudzy przegrali.

Przeczytaj więcej o:  2007, Lipiński, PiS, wybory

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Tusk pojedzie do Londynu - chce podziękować za poparcie dla PO

Donald Tusk - szef PO i kandydat na premiera - jedzie w sobotę do Londynu, aby podziękować mieszkającym tam Polakom za udział w wyborach i poparcie dla Platformy. Wizyta potrwa jeden dzień. >>