REKLAMA

Wybory 2007

Na wyniki wyborów będziemy czekać dłużej

Tomasz Pietryga 22-10-2007, ostatnia aktualizacja 22-10-2007 04:00
Redakcja poleca:

Brak kart wyborczych, który doprowadził do przedłużenia o prawie trzy godziny głosowania w dwóch lokalach wyborczych, to wielka kompromitacja Państwowej Komisji Wyborczej odpowiedzialnej za organizację wyborów.

Brak kart wyborczych, który doprowadził do przedłużenia o prawie trzy godziny głosowania w dwóch lokalach wyborczych, to wielka kompromitacja Państwowej Komisji Wyborczej odpowiedzialnej za organizację wyborów. Konsekwencje tej sytuacji mogą być bardzo poważne, gdyż nie tylko przegrane ugrupowania, ale i zwykli wyborcy zawiedzeni wynikami wyborów otrzymali mocne argumenty do kwestionowania ich wyników.Podstawy takie daje ordynacja wyborcza, która jasno wskazuje, że głosowanie odbywa się w lokalu obwodowej komisji wyborczej w ciągu jednego dnia, bez przerwy, między godziną 6 a 20 (art. 59). Głosowania nie wolno przerywać. Gdyby wskutek nadzwyczajnych wydarzeń głosowanie było przejściowo uniemożliwione, obwodowa komisja wyborcza może zarządzić jego przerwanie, przedłużenie albo odroczenie do dnia następnego. Uchwała w tej sprawie powinna być natychmiast podana do wiadomości publicznej, przekazana okręgowej komisji wyborczej, wójtowi lub burmistrzowi (prezydentowi miasta) oraz przesłana Państwowej Komisji Wyborczej za pośrednictwem okręgowej komisji. Ustawodawca, używając sformułowania „nadzwyczajne wydarzenie”, odniósł je do sytuacji, w której np. głosowanie nie może być prowadzone z powodu zagrożenia atakiem terrorystycznym czy w związku z pożarem w lokalu wyborczym. Trudno jednak przypuszczać, aby odnosiło się ono do bałaganu organizacyjnego w poszczególnych komisjach wyborczych, który doprowadził do przedłużenia się głosowań z powodu braku kart wyborczych. W konsekwencji spowodowało to, że wielu wyborców nie mogło głosować w zaplanowanym terminie.Przypuszczalnie w najbliższych dniach będziemy mieli do czynienia z dwoma rodzajami protestów wyborczych. Niezadowolonych wyborców, którzy z powodu braku kart nie mogli oddać swoich głosów, oraz przegranych ugrupowań politycznych. Będą one argumentować, że przedłużenie godzin pracy niektórych lokali wyborczych doprowadziło do zniekształcenia wyników wyborów, gdyż w niektórych okręgach jedni wyborcy mogli głosować dłużej niż w pozostałych. Mało prawdopodobne, aby wczorajsza sytuacja doprowadziła jednak do powtórzenia wyborów. Jedno jest pewne. Nad wszystkimi protestami będzie musiał się pochylić Sąd Najwyższy, a to spowoduje, że na oficjalne ogłoszenie zwycięzców trzeba będzie poczekać trochę dłużej.

Przeczytaj więcej o:  2007, PKW, Wyborcza, cisza, wybory, wyniki

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Tusk pojedzie do Londynu - chce podziękować za poparcie dla PO

Donald Tusk - szef PO i kandydat na premiera - jedzie w sobotę do Londynu, aby podziękować mieszkającym tam Polakom za udział w wyborach i poparcie dla Platformy. Wizyta potrwa jeden dzień. >>