Rynek pracy
Boni: Młodzi nie są straconym pokoleniem na rynku pracy
Młode pokolenie ze swoimi zdolnościami i aspiracjami jest w stanie dokonać w Polsce kolejnego skoku cywilizacyjnego. Młodzież jest skłonna pracować więcej i dłużej niż starsze pokolenia - uważa szef doradców strategicznych premiera Michał Boni
- Młode pokolenie pozwoli Polsce dokonać kolejnego kroku, umożliwiającego przejście do "trzeciej fali nowoczesności" - przekonywał Boni w przemówieniu podczas piątkowej konferencji "Transfery Sukcesu 2011 - Przedsiębiorczość bez granic".
Minister wskazywał, że dzięki pokoleniowym aspiracjom uda się wydłużyć aktywność zawodową społeczeństwa. - Jeśli w Polsce pojawi się poważna dyskusja o przesuwaniu wieku emerytalnego, to być może okaże się, że wyż demokratyczny, który zasmakował już życia w zmienionej rzeczywistości po 1989 roku, zda sobie sprawę, że warto pracować więcej i dłużej po to, żeby móc realizować swoje dalsze aspiracje życiowe – mówi Boni.
Zdaniem Boniego - wbrew powszechnemu przekonaniu - starsze i młodsze pokolenie wyżów demograficznych nie blokują się wzajemnie na rynku pracy, bo pracują w zupełnie innych sektorach gospodarki. Młodzi doskonale odnajdują się na przykład w sektorach związanych z e-handlem.
Boni odniósł się również do stereotypu, że młodzi są obojętni i mniej angażują się w organizacjach społecznych, pozarządowych. - Nasze badania pokazują, że po prostu inaczej wyrażają swoją aktywność obywatelską, choćby w grupach społecznościowych w Internecie - podkreśla minister.















