REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Ekonomia » Gospodarka

Gospodarka

Odwrót od reformy premiera Jerzego Buzka

k.o. 03-11-2009, ostatnia aktualizacja 03-11-2009 22:00

Nowy system emerytalny został wprowadzony w 1999 r. wraz z trzema innymi dużymi reformami (administracji, zdrowia i oświaty) rządu Jerzego Buzka

Mimo że w założeniu nowy system emerytalny obniżał stopę zastąpienia, czyli relację ostatniego wynagrodzenia do wysokości świadczenia emerytalnego, zyskał poparcie społeczne i większość w parlamencie. Jak mówią twórcy reformy, po jego wprowadzeniu nie ma konieczności podnoszenia składki na ubezpieczenia emerytalne.

Ujawnione zostały także zobowiązania emerytalne, które w starym systemie były ukryte. Stąd właśnie pojawiające się argumenty, że istnienie OFE powoduje niekorzystny sposób liczenia długu publicznego w porównaniu z innymi krajami, które reform jeszcze nie przeprowadziły. Dotyczy to głównie krajów Europy Zachodniej. Mniej pieniędzy trafiających do OFE oznaczałoby automatycznie niższy deficyt zarządzanego przez ZUS Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. Wtedy można byłoby obniżyć budżetową dotację do emerytur.

Nowy system polega na tym, że każdy ubezpieczony ma dwa indywidualne konta emerytalne. Jedno w ZUS, a drugie w funduszu emerytalnym. Państwo oddało więc część odpowiedzialności za wysokość przyszłego świadczenia w prywatne ręce, powierzając składki prywatnym firmom, które inwestują je na rynku kapitałowym. Wysokość emerytury w nowym systemie zależy od tego, ile pieniędzy zgromadzimy na kontach oraz dalszego trwania życia na emeryturze. W starym systemie wysokość emerytury zależała od tego, ile zarabialiśmy przed zakończeniem kariery zawodowej. Środki gromadzone w OFE podlegają dziedziczeniu. Tak nie jest w przypadku oszczędności zapisywanych na koncie w ZUS. Nowy system w ogóle nie dotyczy osób, które urodziły się do końca 1948 r.

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Rząd odetchnął, dług poniżej 55 proc. PKB

W 2011 roku zadłużenie wzrosło wobec 2010 roku, ale nie przekroczyło 54 proc. PKB. Byłoby wyższe, gdyby nie interwencje na rynku walutowym >>