Po publikacji "Rzeczpospolitej"
Niesiołowski gotów przyjąć Cymańskiego
- Namawiałbym zarząd partii do przyjęcia Tadeusza Cymańskiego – mówi Stefan Niesiołowski. Gdyby jednak do PO miał wstąpić Ludwik Dorn, wicemarszałek "położyłby się jak Rejtan".
O niezadowoleniu europosła PiS Tadeusza Cymańskiego z jego partii pisze dziś "Rz". – Wpływy liberałów w PiS są zbyt duże – mówił nam Cymański i oskarżał swoich kolegów o odejście od idei solidarnego państwa. Pytany, czy mógłby z partii odejść, zapewnił, że „PiS jest olbrzymią wartością”, ale zaznaczył też: – Nigdy niczego nie można wykluczyć.
Dziś precyzuje: „Nie można tego uznać za deklarację odejścia z partii".
- To jest człowiek, który wnosi wiele dobrego. Nie jest on destruktorem, jest człowiekiem kulturalnym, nie skompromitowanym. Cymański do tego ma bardzo przyzwoity życiorys – ocenił wicemarszałek Stefan Niesiołowski w rozmowie z Gover.pl. - Pana Cymańskiego miło powitam i myślę, że wniesie do naszej partii wiele konstruktywnych rozwiązań, a szczególnie element socjalny – oświadczył.
Kontynuując w konwencji political fiction, Niesiołowski zastrzegł, że "gdyby do Platformy starał się wejść Ludwik Dorn, to położyłbym się w drzwiach, jak Rejtan”.
Cymański: to pocałunek śmierci
- Zaproszenie dość szczególne. Bardzo je szanuję, ale Platforma Obywatelska to dla mnie partia zupełnie z innej bajki. Można powiedzieć, że jest to podwójny pocałunek śmierci. Pan poseł Niesiołowski jest znanym PiS-ożercą, a ja przecież do tej partii należę – odparł Tadeusz Cymański, także w rozmowie z Gover.pl.
- Platforma jest najbardziej liberalną partią, a mi właśnie odchylenia liberalne w PiS przeszkadzają – dodał.













