Upadł pomysł śledzenia internautów

Magdalena Lemańska , hubs 21-08-2009, ostatnia aktualizacja 21-08-2009 01:50

Rzecznicy rządu i MSWiA potwierdzili wczoraj informacje „Rz, że organy ścigania rozważały wprowadzenie obowiązku przechowywania danych o działaniach internautów

Paweł Graś, twierdzi, że  z pomysłu policji zrezygnowano
autor: Jerzy Dudek
źródło: Fotorzepa
Paweł Graś, twierdzi, że z pomysłu policji zrezygnowano
ale rząd nie powiedział o tym np. izbie wydawców Macieja Hoffmana
autor: Rafał Guz
źródło: Fotorzepa
ale rząd nie powiedział o tym np. izbie wydawców Macieja Hoffmana

Przeczytaj artykuł "Rzeczpospolitej"

Rząd zapewnił równocześnie, że z tego pomysłu zrezygnowano. Nie poinformowano o tym jednak wszystkich zainteresowanych stron.

W czerwcu na spotkaniu grupy roboczej Komenda Główna Policji przedstawiła swój pomysł objęcia obowiązkiem retencji (gromadzenia) danych firmy dostarczające treści do Internetu (tzw. ICP – Internet Content Providers). Notatka z tego spotkania wisi na stronie resortu: z naszych informacji wynika, że KGP chciała wtedy, by na koszt dostawców treści w sieci gromadzone były m.in. tzw. logi oraz dane z arkuszy rejestracyjnych wypełnianych w sieci.

MSWiA ogłosiło wczoraj, że faktycznie prowadzone były rozmowy na ten temat. Wojciech Wiewiórski, dyrektor departamentu informatyzacji MSWiA, tłumaczył wczoraj mediom, że w uproszczeniu chodziło o stworzenie „czegoś w rodzaju bilingu internetowego, czyli informacji o tym, pomiędzy jakimi punktami odbywał się kontakt”. Według resortu pomysł jest nieaktualny.

– W obecnie przygotowywanych w MSWiA założeniach zmian do ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną nie uwzględniono zagadnień dotyczących retencji danych o ruchu w sieci – mówi „Rz” Wioletta Paprocka, rzecznik MSWiA. 

Paweł Graś, rzecznik rządu, tłumaczył wczoraj w TVN24, że „cały tekst nie ma właściwie nic wspólnego z prawdą” i „od dwóch miesięcy wisi na stronie MSWiA informacja, że nie będzie żadnej zmiany, jeśli chodzi o tzw. retencję danych”.

Sprawdziliśmy – na stronie MSWiA nie ma na ten temat żadnej informacji od czasu umieszczeniaspotkaniu grupy roboczej z 8 czerwca. Na pytanie o to, czy pomysł jest aktualny, MSWiA nie udzieliło nam podczas powstawania tekstu odpowiedzi. – Pytania zostały przesłane ok. godziny 15, a osoby zajmujące się tym tematem były zaangażowane w realizację innych obowiązków – mówi Wioletta Paprocka. 

Notatka z 8 czerwca kończy się zdaniem, że „Komenda Główna Policji zobowiązała się przygotować informację na temat założeń do ustawy do końca czerwca br.” – Komenda Główna Policji nie przesłała informacji wspomnianej na końcu notatki. Na spotkaniu stwierdzono, że ten pomysł nie zostanie wykorzystany w ustawie – twierdzi Paprocka.

Jeden z uczestników czerwcowego spotkania grupy roboczej zapewnia jednak „Rz”, że takiej informacji zespół nie otrzymał – prace po prostu nie były kontynuowane, z czego nie można było wysnuć wniosku, że zostały zakończone. Podobnie uważali inni zainteresowani tą sprawą. – Według nas ta notatka świadczyła o tym, że spotkania dalej trwają – mówi Maciej Hoffman, dyrektor generalny Izby Wydawców Prasy, która w sierpniu w oficjalnym piśmie do wicepremiera Grzegorza Schetyny sprzeciwiła się projektowi. Odpowiedzi na pismo nie otrzymała do dzisiaj.

Bajki Grasia

Tekst „Rzeczpospolitej” nie ma nic wspólnego z prawdą – powiedział wczoraj w TVN 24 rzecznik rządu Paweł Graś. Graś mija się z prawdą, został wprowadzony w błąd albo po prostu nie wie, o czym mówi. Uczestnicy spotkania w MSWiA potwierdzają, że organy ścigania zaproponowały zbieranie danych o internautach w formie, w jakiej o tym napisaliśmy. MSWiA do dziś nie poinformowało ich o wycofaniu się z projektu. Podobnie jak redakcję „Rz”, która się z takim pytaniem zwróciła. Ktoś tu coś ukrywa. Szkoda, że przed rzecznikiem rządu. A ten przed milionami Polaków.

Hubert Salik

Rzeczpospolita