Po publikacji "Rzeczpospolitej"
Ministerstwo sprawdzi co z nadużyciami
Nadzwyczajną kontrolę urzędników z ministerstwa nauki w Wyższej Szkole Pedagogiki Resocjalizacyjnej "Pedagogium" - zapowiada minister Kudrycka.
Chodzi o doniesienia "Rzeczpospolitej" ("Kanclerz uczelni szefem zorganizowanej grupy przestępczej?") dotyczące wyprowadzenia z uczelni 5 mln zł przez jej ówczesnego kanclerza.
- Kontrola zostanie przeprowadzona najszybciej jak to możliwe - podkreśliła minister nauki Barbara Kudrycka. Jak zastrzegła, MNiSW niewiele może zrobić, nawet jeśli odkryje nieprawidłowości w działalności szkoły. Przeważnie kontrole owocują tylko zaleceniami naprawienia wykrytych nieprawidłowości. Jeśli okaże się, że ktoś popełnił przestępstwo, zostanie zawiadomiona prokuratura. - Przy czym w tym przypadku rektor tej uczelni już to zrobił - powiedziała minister.
Jak dodała, w szczególnych przypadkach, kiedy kontrole MNiSW i innych instytucji, np. Państwowej Komisji Akredytacyjnej wykazują rażące nieprawidłowości, minister nauki może nakazać wstrzymanie rekrutacji na dany kierunek studiów.
Kudrycka zapewniła, że pracując nad nowelizacją ustawy prawo o szkolnictwie wyższym resort chce zagwarantować ministrowi nauki uprawnienia do wyciągania konsekwencji wobec władz uczelni dopuszczających się nadużyć.
Ponadto, ministerstwo chce uszczegółowić przepisy dotyczące odpowiedzialności uczelni za działalność jej poszczególnych organów - założyciela, właściciela i rektora. Powinno to, jej zdaniem, pomóc uniknąć w przyszłości konfliktów i nadużyć. - Często istnieją problemy między założycielem a właścicielem. Nie każdy założyciel jest właścicielem. Nieraz w statutach uczelni jako właściciel uczelni figuruje spółka, a każdy z członków jej zarządu może wydawać polecenia władzom uczelni, co nie zawsze jej dobrze służy - tłumaczyła.













