Po publikacji "Rzeczpospolitej"

Historia inwigilacji Cerkwi

Cezary Gmyz 15-01-2009, ostatnia aktualizacja 15-01-2009 03:47
Arcybiskup Sawa to niejedyny hierarcha prawosławny uwikłany  we współpracę ze Służbą Bezpieczeństwa
autor: Radek Pasterski
źródło: Fotorzepa
Arcybiskup Sawa to niejedyny hierarcha prawosławny uwikłany we współpracę ze Służbą Bezpieczeństwa

Arcybiskup Sawa, który współpracował z SB, ma zagorzałych przeciwników. Ale wielu wiernych go broni.

Wierni Kościoła prawosławnego podzielili się w ocenie zwierzchnika, który – jak ujawniła „Rz” – był świadomym tajnym współpracownikiem Służby Bezpieczeństwa o pseudonimie Jurek.

Były przewodniczący diecezjalnego Bractwa Prawosławnego Sławomir Nazaruk, zastrzegając, że nie chce oceniać postępowania metropolity, broni go w jednej sprawie przytoczonej w artykule. Napisaliśmy, że w sierpniu 1986 r. młodzież prawosławna Biało- stocczyzny, nie mając zgody władz kościelnych, skorzystała z nieobecności zwierzchnika diecezji i zorganizowała pielgrzymkę na Świętą Górę Grabarkę. Nazaruk twierdzi, że Sawa, wówczas ordynariusz białostocki, wprowadził w błąd SB co do swojej niewiedzy w tej sprawie, bo pierwsza pielgrzymka odbyła się za jego błogosławieństwem. Tymczasem w donosie zachowanym w aktach TW „Jurek” zanotowano jego wypowiedź, że nic nie wiedział o pielgrzymce, gdyż był w tym czasie w Finlandii.

Oburzenie wielu prawosławnych wywołało natomiast oświadczenie metropolity, jakie złożył po naszym artykule. Arcybiskup uznał go za atak na prawosławie. „Szatanowi bowiem nie podoba się spokój w Cerkwi”. Jego zdaniem publikacja to część większego spisku. „Atak na zwierzchnika Cerkwi prawosławnej i duchowieństwo wpisuje się w zakrojony na skalę światową atak na prawosławie” – napisał.

Użytkownicy forum cerkiew. pl wzywają metropolitę do dymisji. „Jestem zdruzgotany tym, co przeczytałem w dzisiejszej „Rzeczpospolitej”. Metropolita dla dobra Cerkwi powinien przejść w stan spoczynku. Jak pozostałych 5 arcybiskupów zamierza pokajać się za zdradę Cerkwi, to moje pytanie do św. soboru” – napisał użytkownik o nicku Piotr.

„Mam nieodparte wrażenie, że panowie związani z cerkiew. pl lub inni obrońcy metropolity nie kwapią się do skomentowania kluczowych słów jego odezwy dotyczących światowego spisku na prawosławie. Wstydzicie się? Też bym się wstydził – w końcu nie chodzi o byle kogo, a o zwierzchnika Cerkwi” – pisze z kolei „deprofundis”.

Wielu prawosławnych zapisało piękną kartę w historii Polski. Ks. płk. Szymona Fedorenkę zgładzono w Katyniu

Dziedzictwo zaborów

Żeby zrozumieć przyczyny uwikłania się hierarchii cerkiewnej we współpracę z SB, trzeba się cofnąć do czasów II Rzeczypospolitej. W granicach ówczesnego państwa polskiego żyło blisko 4 mln prawosławnych (dziś – ok. 500 tys.). Cerkiew w Polsce była częścią patriarchatu moskiewskiego. Dlatego ówczesne władze chciały, by uniezależniła się od macierzystego Kościoła, czyli otrzymała tzw. autokefalię.

Władze II Rzeczypospolitej stosowały metody nacisku, które miały niewiele wspólnego z poszanowaniem wolności wyznania. Przez całe dwudziestolecie międzywojenne niszczono cerkwie (część z nich, jak np. na placu Saskim w Warszawie, wzniesiona była jako symbol rosyjskiego panowania).

Akcja niszczenia cerkwi osiągnęła apogeum w 1938 r. na Chełmszczyźnie i Lubelszczyźnie. Przeciw temu barbarzyństwu protestowały światowe i polskie elity. Znany pisarz Józef Mackiewicz na znak protestu wystąpił z Kościoła katolickiego i przyjął wiarę prawosławną.

W trakcie starań o autokefalię doszło do sporów w łonie samej Cerkwi. Metropolita Jerzy Jaroszewski, który opowiadał się za niezależnością od Cerkwi rosyjskiej, w 1923 został z tego powodu zamordowany przez archimandrytę (odpowiednik przeora) Saragda Łatyszenkę. Rok późnej Cerkiew w Polsce uzyskała autokefalię – nie z Rosji Sowieckiej, lecz od patriarchy Konstantynopola, który sprawuje honorowe pierwszeństwo wśród zwierzchników prawosławia. W Sowietach szalał wówczas terror skierowany przeciw Cerkwi i uzyskanie autokefalii z Moskwy nie było możliwe.

Polska wykonała przed wojną gest dobrej woli, regulując stan prawny Cerkwi dekretem prezydenckim z 18 listopada 1938 r. Akt ten był jednak mniej korzystny niż podobne wydane dla innych wyznań.

Zdrada i chwała

Lata II wojny to okres niepoddający się jednoznacznym ocenom. W 1939 r. zwierzchnik Cerkwi metropolita Dionizy wydał odezwę sprzeciwiającą się agresji. Władze nazistowskie umieściły go w areszcie domowym. Wolność odzyskał rok później, po podpisaniu deklaracji lojalności wobec władz Generalnego Gubernatorstwa. Za akt wrogi państwu polskiemu uznano zezwolenie, jakie wydał na utworzenie Ukraińskiej Cerkwi Prawosławnej na Wołyniu podczas ludobójstwa Polaków dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów. Po wojnie m.in. z tych powodów uważano go za kolaboranta. Ale wielu innych prawosławnych zapisało piękną kartę.

Poprzednia
1 2

Przeczytaj więcej o:  Sawa, lustracja

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Lew Rywin wraca na nartach? (wideo)

Nowa afera w stylu "lub czasopisma"? O opisanym przez "Rz" pomyśle Platformy mogącym uderzyć we właścicieli ziemi dyskutują w Cafe Rzeczpospolita Igor Janke i Jerzy Jachowicz >>