REKLAMA

"Rzeczpospolita" ustaliła

PSL ma zablokowane konta

Karol Manys 18-12-2009, ostatnia aktualizacja 19-12-2009 02:15
Szef klubu ludowców Stanisław Żelichowski
autor: Rafał Guz
źródło: Fotorzepa
Szef klubu ludowców Stanisław Żelichowski
Redakcja poleca:

Jak dowiaduje się "Rz", urząd skarbowy zablokował właśnie konta bankowe należące do PSL. Do ludowców informacja dotarła podczas głosowania nad przyszłorocznym budżetem państwa.

– Nie znam jeszcze żadnych szczegółów, ale rzeczywiście dotarła do mnie wiadomość, że na święta dostaliśmy właśnie taki prezent – przyznaje w rozmowie z "Rz" szef klubu ludowców Stanisław Żelichowski, który pełni równocześnie funkcję skarbnika partii.

Chodzi o 18 mln zł kary, jaką w sierpniu tego roku Sąd Apelacyjny nakazał zapłacić stronnictwu. Sprawa to efekt błędu, jaki PSL popełnił w czasie parlamentarnej kampanii wyborczej 2001 r. PSL zebrał wtedy na potrzeby kampanii prawie 9,5 mln zł. Pieniędzy tych nie trzymał na odrębnym koncie, a na rachunku partyjnym. W związku z tym Państwowa Komisja Wyborcza odrzuciła potem sprawozdanie finansowe z kampanii, co z kolei zaowocowało orzeczeniem przez sąd przepadku tej kwoty na rzecz skarbu państwa. Od 2001 r. kwota ta urosła do 18 mln zł.

– Będziemy się starać załatwić tę sprawę zgodnie z prawem. Skoro jest takie orzeczenie sądu, to chcemy je respektować – uważa Żelichowski. Jego zdaniem tak wysoka kara i tak ostra reakcja organów skarbowych jest jednak niewspółmierna do winy. Szef PSL Waldemar Pawlak informuje natomiast, że jego partia wystąpiła już do Ministerstwa Finansów o rozłożenie należności na raty. Ludowcy chcieliby ją spłacać przez 10 lat. – Tym bardziej, że nie jest to należność podatkowa – zwraca uwagę Pawlak. Zastrzega jednak, że o sprawie nie ma zamiaru rozmawiać z ministrem Jackiem Rostowskim. – To jest sprawa urzędowa – zaznacza.

Żelichowski zauważa z kolei, że w tej chwili stronnictwo zostało praktycznie odcięte od dostępu do jakichkolwiek pieniędzy. – Ale nie w takich sytuacjach sobie radziliśmy więc i tym razem sobie poradzimy – mówi.

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

F-16 za głośne dla Krzesin

Raport środowiskowy wykluczał lokalizację bazy myśliwców pod Poznaniem. Dokument został jednak utajniony >>