REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Kraj » Społeczeństwo » Obyczaje

Obyczaje

Zakochać się w prastarej machinie

zal, Matylda Młocka, Agnieszka Niewińska 31-05-2011, ostatnia aktualizacja 31-05-2011 20:24
Wzorowaliśmy się na rycinach – mówi Bartosz Styszyński, pomysłodawca rekonstrukcji machin oblężniczych, które są pokazywane w Malborku. Na zdjęciu wewnątrz ośmiotonowego tarana
autor: Piotr Wittman
źródło: Fotorzepa
Wzorowaliśmy się na rycinach – mówi Bartosz Styszyński, pomysłodawca rekonstrukcji machin oblężniczych, które są pokazywane w Malborku. Na zdjęciu wewnątrz ośmiotonowego tarana
Rekonstrukcja bojowego wozu  husyckiego powstała  na potrzeby wystawy warszawskiego muzeum  archeologicznego
źródło: Państwowe Muzeum Archeologiczne w Warszawie
Rekonstrukcja bojowego wozu husyckiego powstała na potrzeby wystawy warszawskiego muzeum archeologicznego

24-osobowy taran i 15-metrowa wieża oblężnicza – takie atrakcje można od środy oglądać na zamku w Malborku

– To największe takie machiny w Europie – mówi "Rz" Małgorzata Quinkenstein z Muzeum Zamkowego w Malborku, gdzie otwarto wystawę średniowiecznych machin oblężniczych. Obok taranów i wież oblężniczych zwiedzający zobaczą machinę miotającą, która może wystrzelić 25-kilogramowy pocisk na odległość 180 metrów.

Bez gwoździ i śrub

Wszystkie eksponaty to rekonstrukcje. Oryginały nie przetrwały do naszych czasów. Repliki wykonała poznańska firma Siege Studio. Pomysłodawcą jest Bartosz Styszyński.

– Historia militarna to moje hobby – mówi "Rz" Styszyński. – Budowa zajęła dwa lata i pochłonęła mnóstwo pieniędzy.

Zdaniem specjalistów efekt jest imponujący. – Machiny są zrekonstruowane bardzo dokładnie – ocenia dr Piotr A. Nowakowski z Katedry Bronioznawstwa Uniwersytetu Łódzkiego. – Można się spierać tylko o to, czy sznurek był pleciony właśnie w taki sposób, jaki będzie można zobaczyć w Malborku. Niestety, na ten temat materiały się nie zachowały.

– Korzystaliśmy z dokumentów źródłowych, wzorowaliśmy się na rycinach – wyjaśnia Styszyński i zaznacza, że konstruktorzy stosowali średniowieczne techniki ciesielskie i kowalskie.

– Prace wykonywaliśmy ręcznie. Nie używaliśmy ani gwoździ, ani śrub – potwierdza Rafał Ślebioda, kierujący ekipą ciesielską. Dodaje, że wykorzystano sosnowe i dębowe drewno z Wielkopolski.

Wystawa na długo przed otwarciem wzbudzała zainteresowanie. – Ludzie do nas dzwonią, przychodzą, pytają – przyznaje Quinkenstein. – Już myślimy o tym, by ekspozycja regularnie się rozrastała.

Styszyński chciałby stworzyć średniowieczny park rozrywki, w którym i dzieci, i dorośli znaleźliby coś dla siebie.  – Brakuje takich miejsc w naszym kraju – twierdzi i dodaje, że machiny oblężnicze można by było wprawiać w ruch, spróbować z nich postrzelać.  – Ale do tego potrzeba ogromnego terenu – zaznacza.

Dr Nowakowski zwraca uwagę, że średniowieczne parki rozrywki są bardzo popularne w Danii, Francji i Anglii. – Kilka lat temu zwiedzałem taki park za granicą. Na ludziach robił ogromne wrażenie. Myślę, że w Polsce będzie podobnie. Wyobrażam sobie moją córkę, która tam wpadnie, i będziemy siedzieć trzy dni, bo taka będzie zainteresowana – mówi.

W Centrum Średniowiecza w duńskim Nykobing od maja do października codziennie można wziąć udział w pieczeniu chleba według starej receptury, popatrzyć, jak konstruowało się łodzie, katapulty czy broń, odwiedzić zakład średniowiecznego kowala.

Rodzina może spędzić w takim parku cały dzień, bo są w nim stylizowane restauracje, sklepy z pamiątkami, pokazy filmów i miejsce na wypoczynek na trawie.

Na husyckim wozie

– U nas też powstają różnego rodzaju grody, gdzie można wziąć udział w muzealnej lekcji, a w weekend obejrzeć pokaz – zwraca uwagę dr Wojciech Borkowski, wicedyrektor Państwowego Muzeum Archeologicznego w Warszawie, i wymienia: – Kalisz, Sopot, Grzybów koło Wrześni, a nawet Warszawa.

Dr Borkowski w takich miejscach prowadzi pokazy zrekonstruowanych husyckich wozów bojowych i dział. Eksponaty powstały w zeszłym roku w ramach wystawy muzeum "Jan Żiżka i husyci w walce z zakonem krzyżackim".

Przyznaje, że w weekend trudno zastać go w Warszawie. Wyjeżdża na pokazy, bo – jak mówi – historia i artyleria to nie tylko praca, ale i pasja. W jego biurze pełno jest replik sztyletów, kusz. Szafa pęka w szwach od historycznych strojów. – Jestem muzealnikiem, ale można mnie spotkać raczej na koniu lub wozie niż przy gablocie z miotełką – zaznacza.

Rekonstrukcje husyckich sprzętów oblężniczych objechały już Mazowsze (m.in. Czerwińsk, Płock, Kozienice), dotarły pod Grunwald, na Słowację, Węgry i do Czech.

Wozy i broń prezentują członkowie Stowarzyszenia Artylerii Dawnej "Arsenał" w strojach z epoki. – Podczas pokazów nie tylko można obejrzeć strzały z broni ręcznej i dział, ale także wejść na wóz, dotknąć wszystkiego, przymierzyć strój, zobaczyć, jak ładuje się broń – opowiada wicedyrektor muzeum.

Na rekonstrukcje postawiło też Muzeum Okręgowe Ziemi Kaliskiej. Stworzyło replikę rzymskiego wozu. W zeszłym roku jeździł po Polsce, dotarł też do włoskiej Adrii. Teraz jest pokazywany na Słowacji, czeka go jeszcze podróż na Węgry i do Słowenii.

Poprzednia
1 2

Przeczytaj więcej o:  Kalisz, Muzeum Archeologiczne, historia, husyci, machiny oblężnicze, malbork, rekonstrukcja, wystawa

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Marsz (nierównej) Równości

Ulicami Krakowa przeszedł Marsz Równości. Miał wyrażać "różnorodność, solidarność, równość". Nie do końca się udało. Siedem osób zatrzymanych >>