REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Ekonomia » Rynki i Firmy » Biznes i Klimat

Gospodarka

Oszuści korzystają na walce z globalnym ociepleniem

mak 14-03-2010, ostatnia aktualizacja 14-03-2010 19:06
Protest ekologów
źródło: AFP
Protest ekologów
Europejski model handlu prawami do emisji CO2 nadal nie budzi zaufania przedsiębiorców.
źródło: Rzeczpospolita
Europejski model handlu prawami do emisji CO2 nadal nie budzi zaufania przedsiębiorców.

Co siódma firma w Unii Europejskiej została oszukana na handlu uprawnieniami do emisji dwutlenku węgla

Europejski model handlu prawami do emisji CO2 nadal nie budzi zaufania przedsiębiorców. Zaskakująco duży odsetek z nich skarży się, że działając w tym systemie, padli wręcz ofiarą przestępstwa. Bruksela wprowadziła system handlu prawami do emisji (ETS) pięć lat temu. Komisja Europejska przydziela limit emisji dla państw, a te rozdzielają go między przedsiębiorstwa. Jedne firmy zarabiają na tym, że zmniejszają emisję CO2 i mogą sprzedać niepotrzebne już uprawnienia, a inne dopłacają, by kupić dodatkowe limity. System obejmuje 12 tys. przedsiębiorców. Z ankiety agencji Point Carbon wynika, że z ETS zadowolony jest mniej niż co trzeci z nich (31 proc.), choć aż 43 proc. uważa go za najtańszy.

Badanie Point Carbon potwierdziło oszustwa występujące w handlu emisjami. W ubiegłym roku głośna stała się sprawa nieprawidłowości w handlu tzw. CER. Certyfikaty CER mają potwierdzać, że w wyniku ekologicznej inwestycji przedsiębiorstwa (najczęściej w Chinach, Indiach, Brazylii bądź Meksyku) emisja CO2 spadła. Firma może użyć ich sama, aby wykazać, że zmniejszyła emisję, lub sprzedać innej, która przekracza przydzielone jej limity. Przedsiębiorcy z Unii chętnie kupują takie prawa, ponieważ są one o 2 euro tańsze od europejskich. Ale często okazuje się, że certyfikaty nie powinny być tak naprawdę wydane, ponieważ „ekologiczna" inwestycja nie spełnia wymogów ONZ. Z oszustwami na chińskim rynku miało do czynienia 28 proc. ankietowanych przez Point Carbon, średnia dla UE to 15 proc.

Z badania wynika, że grupa firm dysponujących nadwyżką uprawnień do sprzedaży rośnie – 28 proc. ankietowanych przyznało się, że ma większy limit, niż wynoszą ich potrzeby. W 2008 r. w takiej sytuacji było 15 proc. badanych. Ma to związek z kryzysem gospodarczym.

Firmy najbardziej obawiają się nowego podziału praw do emisji, jakie po 2012 r. wprowadzi Komisja Europejska. Do tej pory dostawały one za darmo limity emisji, za dwa lata w większości będą musiały płacić za nie na aukcjach. Dwie trzecie ankietowanych spodziewają się, że w 2020 r. będzie ustalona cena referencyjna dla notowań praw CO2. Teraz notowania praw nie są niczym ograniczone. Ankietowani przez Point Carbon spodziewają się, że w 2020 r. cena prawa do emisji 1 tony CO2 wyniesie ok. 31 euro.

Badanie zostało przeprowadzone w styczniu i lutym tego roku wśród 4,8 tys. przedsiębiorców.

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Firmy ruszą po prawa do emisji CO2

W 2012 roku podaż praw do emisji dwutlenku węgla może wzrosnąć w Europie nawet sześciokrotnie. Ceny tych praw na giełdach znacznie spadły >>