Społeczeństwo
Amerykanie chcą zabrać Oskara. "Mieliśmy się zgodzić"
Amerykańska Akademia Filmowa chce, by Stowarzyszenie Twórców Ludowych zaprzestało przyznawania "Ludowych Oskarów". Akademia wynajęła w Polsce kancelarię prawną
Stowarzyszenie i reprezentująca je kancelaria adwokacka zbierają w Internecie podpisy pod petycją w obronie dotychczasowej nazwy.
- Cała sprawa jest wręcz absurdalna, gdyż kultura ludowa stanowi niejako przeciwieństwo kultury masowej, którą reprezentuje nagroda Amerykańskiej Akademii Filmowej, więc zupełnie niezrozumiałe jest, jak byśmy mieli korzystać z czyjejkolwiek renomy - powiedział prezes Stowarzyszenia Waldemar Majcher.
Majcher tuż po otrzymaniu pisma ws. nazwy nagrody zamierzał przychylić się do prośby Amerykanów, jednak po burzy medialnej, związanej z nagłośnieniem sprawy, zdecydował się walczyć o nazwę "Ludowe Oskary".
Pod zamieszczoną w Internecie petycją na stronie petycjeonline.com w kilkanaście godzin podpisało się blisko 50 osób, w tym osoby zaangażowane w kulturę ludową, tj. twórcy, pracownicy muzeów, pracownicy naukowi. - Zależy nam na dotarciu do jak największej liczby osób, bo liczmy, że tym sposobem pokażemy, że polskiemu społeczeństwo nagroda "Ludowe Oskary" kojarzy się z Oskarem Kolbergiem, a nie filmową nagrodą z USA - powiedział Jacek Jaworski z kancelarii adwokackiej, która pro bono chce pomóc twórcom ludowym w walce o zachowanie nazwy nagrody.
Zmiany nazwy nagrody "Ludowe Oskary" domaga się Amerykańska Akademia Sztuki i Wiedzy Filmowej, która rozdaje słynne filmowe Oscary. Zdaniem kancelarii prawnej, która reprezentuje w Polsce interesy Akademii, używanie przez Stowarzyszenie Twórców Ludowych nazwy "Oskar" narusza interesy Akademii, która zastrzegła tę nazwę. Prawnicy Akademii stwierdzili, że twórcy ludowi "bezprawnie wykorzystuje prestiż (amerykańskiej-red.) nagrody" i "powodują rozwodnienie renomy znaku towarowego Oscar".
List z żądaniem odstąpienia od używania dla nagrody słowa "Oskar" twórcy ludowi otrzymali przed tygodniem. Na odpowiedź mają czas do wtorku.
Mecenas Przemysław Zalasiński, który pracuje nad odpowiedzią dla kancelarii prawnej Akademii, w oświadczeniu poinformował, że jego zdaniem "zarzut korzystania przez twórców ludowych z renomy znaku towarowego Oscar jest poważną nadinterpretacją. Nazwa nagrody odnosi się wyłącznie do imienia najznamienitszego polskiego etnografa - Oskara Kolberga. Dla osób, do których jest ona adresowana, jest to oczywiste. Żądanie od Stowarzyszenia Twórców Ludowych zmiany nazwy nagrody jest raczej próbą wykorzystania pozycji silniejszego".















