REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Kraj » Społeczeństwo

Społeczeństwo

Obchodząc święto 9 maja, obrażamy pamięć ofiar Stalina

Marcin Szymaniak 09-05-2010, ostatnia aktualizacja 09-05-2010 20:28
Maciej Korkuć
autor: Bartosz Siedlik
źródło: Fotorzepa
Maciej Korkuć

Pytanie, jak Polacy powinni się ustosunkować do 9 maja, wywołuje liczne kontrowersje. Rozmawiamy na ten temat z dr. Maciejem Korkuciem, historykiem z Instytutu Pamięci Narodowej

Rz: Zapalił pan świeczkę żołnierzom radzieckim?

Maciej Korkuć: To była zwyczajna niedziela. Z dziećmi byłem w kościele, a nie na cmentarzu. Jednak zawsze uważałem, że jako cywilizowany naród powinniśmy dbać o groby tych, którzy polegli na naszej ziemi. Ale nie po to, aby na nowo fałszować nasze dzieje. Żołnierze sowieccy realizowali polityczne cele wyznaczane przez Stalina, tak jak żołnierze niemieccy realizowali cele określane przez Hitlera. Sami z reguły nie mieli wpływu na to, do czego wykorzystywano ich walkę i śmierć. Szacunek dla każdej żołnierskiej śmierci obowiązuje, ale tym bardziej powinniśmy pamiętać, że i jedni, i drudzy byli narzędziem naszego zniewolenia.

Co pan sądzi o akcji zachęcania Polaków do zapalania świeczek czerwonoarmistom?

Rocznica kapitulacji Niemiec w Europie to 8 maja. Powinniśmy być dumni z naszego wkładu w likwidację III Rzeszy. A jeśli chcemy przypomnieć o żołnierzach obcych armii poległych w Polsce, to dniem odpowiednim dla takich akcji jest Święto Zmarłych. 9 maja, huczne obchody organizowane pod złowrogimi dla nas znakami sierpa i młota, to część polityki rewitalizacji stalinowskiej propagandy. Przyłączając się, w pewnym sensie obrażamy pamięć ofiar Stalina, zarówno tych z Katynia, jak i innych ofiar sowieckiej okupacji – wywożonych i mordowanych również po 1944 r.

Zetknąłem się z argumentem, że 9 maja powinniśmy obchodzić nie „wyzwolenie”, lecz „ocalenie” Polaków przed III Rzeszą przez Armię Czerwoną...

Czemu mają służyć te kombinacje? Dla Polski 9 maja to był kolejny zwyczajny dzień realizacji stalinowskiej polityki całkowitego zniszczenia odbudowanych w podziemiu struktur RP i jej sił zbrojnych. Ekwilibrystyka językowa może służyć tylko zaciemnianiu prawdy. Wystarczy poczytać raporty dla Stalina z tego czasu. Tylu i tylu Polaków – m.in. „bandytów z AK” – zabito, tylu i tylu aresztowano. To święto sowieckie, nie nasze!

Co pan zatem czuje, widząc dziś polskich żołnierzy w Moskwie?

Ta parada upamiętnia wielką defiladę sowieckiego zwycięstwa z 1945 r. Wtedy kilka ulic dalej w kazamatach Łubianki przetrzymywano najważniejszych przedstawicieli RP, z Jankowskim, Pużakiem i komendantem AK Okulickim na czele. Bez prawdy historycznej to wszystko jest żenującym spektaklem. Skoro po Moskwie mieli maszerować polscy żołnierze, to powinni na znak pamięci o więzionych przywódcach RP iść ze sztandarem spowitym kirem. Pokazać, jak gorzki to był dla nas czas. A nasi przedstawiciele państwowi prosto z defilady powinni pojechać na Cmentarz Doński w Moskwie złożyć kwiaty na mogile gen. Okulickiego i Jasiukowicza. Oficjalnie przypomnieć Rosji i światu ich los i los całej Polski pod rządami Stalina.

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Pożegnanie Wisławy Szymborskiej

Przy dźwiękach piosenek Elli Fitzgerald na Cmentarzu Rakowickim żegnaliśmy poetkę Wisławę Szymborską, laureatkę literackiej Nagrody Nobla >>