REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Kraj » Społeczeństwo

Społeczeństwo

Nie płacisz alimentów? Stracisz prawo jazdy

Michał Stankiewicz 01-10-2008, ostatnia aktualizacja 01-10-2008 12:19
Beata Pawelec z Zabrza ma dwóch synów, 10- i 14-letniego. O powrocie Funduszu Alimentacyjnego mówi krótko: – Nareszcie
autor: Artur Gierwatowski
źródło: Edytor.net
Beata Pawelec z Zabrza ma dwóch synów, 10- i 14-letniego. O powrocie Funduszu Alimentacyjnego mówi krótko: – Nareszcie

Dziś wchodzi w życie nowa ustawa o funduszu alimentacyjnym. Tym, którzy nie płacą, grozi wpisanie do rejestru dłużników i przymuszenie do pracy

W Polsce alimenty regularnie i bez opóźnień dostaje tylko 12 proc. samotnych rodziców. A pod ich opieką jest 1,6 mln dzieci, z czego aż 1,5 mln u matek.

Dlatego 35-letnia Beata Pawelec z Zabrza o zmianie przepisów i powrocie Funduszu Alimentacyjnego mówi krótko: – Nareszcie. Nie mogłyśmy oficjalnie wchodzić w nowe związki, bo traciłyśmy zasiłek. Fundusz postawi do pionu byłych mężów.

Cztery miesiące temu sama zrezygnowała z zasiłków alimentacyjnych, bo wszystko, co udało się komornikowi ściągnąć z pensji byłego męża z tytułu alimentów, musiała zwrócić do Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie, który wypłacał jej zasiłek. – Nie chcę takiej pomocy. Złożyłam wniosek do Funduszu Alimentacyjnego – mówi.

Radość matek...

Pani Beata ma dwóch synów, 10- i 14-letniego. Żeby dać sobie radę (z zasiłków alimentacyjnych dostawała z ośrodka o 110 zł na miesiąc mniej niż z przyznanych sądownie 450 zł na dwójkę dzieci), została członkiem Obywatelskiego Ruchu Bezrobotnych w Zabrzu.

Bezrobotni organizują sobie pomoc: szukają sponsorów, którzy ufundują chleb, mleko, zeszyty dla dzieci. Pani Beata w świetlicy opiekuje się dziećmi innych bezrobotnych. – Gdyby nie pomoc stowarzyszenia, nie wyżyłabym – ocenia. Od dzisiaj takim osobom jak pani Beata ma pomagać przywrócony po czterech latach Fundusz Alimentacyjny. Będą nim zarządzać gminy. To one będą próbować wyegzekwować pieniądze od dłużnika. – Najpierw gmina przeprowadzi tzw. wywiad alimentacyjny wraz z odebraniem oświadczenia majątkowego od dłużnika – mówi „Rz” Joanna Błachowska-Kurbiel ze szczecińskiego magistratu.

Wpis do rejestru dłużników może bardzo utrudnić życie, np. przy braniu kredytu czy kupowaniu na raty

Potem dłużnikiem zainteresuje się komornik i urząd skarbowy. Jeśli okaże się, że nie pracuje, gmina wezwie go do podjęcia pracy. A jeśli odmówi, straci prawo jazdy i zajmie się nim prokuratura. No i najważniejsze – po sześciu miesiącach niepłacenia gmina wpisze go do rejestrów dłużników. W Polsce największym jest Krajowy Rejestr Długów. Taki wpis może bardzo utrudnić życie.

– Oznacza to utratę wiarygodności wobec banków, firm pośrednictwa ratalnego, operatorów telefonicznych, dostawców Internetu, telewizji cyfrowych i satelitarnych, wynajmujących lokale – wylicza Andrzej Kulik, rzecznik prasowy KRD. Co to może oznaczać? Dłużnik będzie miał kłopot z wzięciem kredytu, nie będzie mógł kupować na raty, podpisać umowy na telefon z abonamentem.

– Wierzymy, że osoby, które chronicznie nie płacą alimentów przestraszą sie konsekwencji – cieszy się z ustawy Sylwia Chutnik z Fundacji MaMa. – W Polsce alimenty nie są wysokie. To średnio suma rzędu 200 – 400 zł.

... i obawy ojców

Nie wszyscy jednak wierzą w skuteczność ustawy. Aneta C., 33-letnia wrocławianka, od siedmiu lat samotnie wychowuje dwójkę dzieci za 1200 zł bibliotekarskiej pensji. – Mieliśmy wyemigrować do USA, sprzedaliśmy mieszkanie – opowiada Aneta. – Mąż wyjechał we wrześniu do Nowego Jorku, ja z dziećmi miałam dojechać w styczniu.

Nie dojechała, bo on poznał w Stanach inną kobietę. Zapomniał o 8-letniej wówczas Dominice i rocznym Kubie. Anecie, bez mieszkania i środków do życia, pomagali rodzice i byli teściowie. Ściągnięcie alimentów od człowieka, który jest w USA, okazało się gehenną. 500 zł, które dostałaby teraz, nie rozwiąże jej problemów. A straszenie komornikiem, wpisaniem do Krajowego Rejestru Dłużników nazywa śmiesznym.

– Zwłaszcza w USA wszyscy pilnie śledzą ten rejestr – ironizuje.

Wątpliwości – co zrozumiałe – pojawiają się też ze strony ojców. Bo przecież trudno założyć, że każdy nie płaci alimentów z premedytacją. Piotr Wąsik z Gdańska, któremu zasądzono na dziecko 700 zł miesięcznie, spóźnił się z zapłaceniem alimentów i pojawił się komornik.

– Jestem robotnikiem budowlanym i nie narzekam na zarobki, ale zimą zdarzają się miesiące, gdy pracy jest mniej, a wynagrodzenie spada poniżej tysiąca złotych – tłumaczy „Rz” spóźnienie. – Od tego czasu pieniądze płacę przez komornika, który bierze swoją dolę, czyli ponad 100 zł. Przepisy do tej pory były represyjne, więc zaostrzanie ich nie ma sensu.

Poprzednia
1 2

Przeczytaj więcej o:  alimentacyjny, alimenty, fundusz

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

3 mln emerytów mogą dostać kolejną podwyżkę

Jeśli Trybunał Konstytucyjny podważy kwotową waloryzację rent i emerytur, budżet zapłaci dodatkowo 1,8 mld zł >>