Euro bez tajemnic
Premier ustąpi PiS i prezydentowi - będzie referendum
Jeżeli PiS "uprze się", że w sprawie wprowadzenia w Polsce euro musi odbyć się referendum, to trzeba je przeprowadzić wiosną 2009 r. - uważa premier Donald Tusk.
W wywiadzie dla najnowszej "Polityki" szef rządu podkreślił, że wprowadzenie Polski do strefy euro jest priorytetem jego rządu "podobnie jak było nim dla poprzednich ekip".
Tusk uważa, że jego propozycja, aby rok 2011 był końcem przygotowań do wprowadzenia euro jest w pełni realna. Szef rządu podkreślił, że kalendarz został bardzo dokładnie sprawdzony, także w rozmowie z Radą Polityki Pieniężnej i prezesem Narodowego Banku Polskiego.
Podkreślił, że "to oczywiście wymaga zmiany konstytucji, gdyż ona jednoznacznie przesądza kto jest emitentem pieniądza".
"W tej kadencji nie zmienimy konstytucji bez poparcia PiS. Budowanie strategii wejścia do strefy euro na tym, że kilkunastu posłów PiS zagłosuje inaczej, że ktoś z tej partii jeszcze odejdzie, byłoby niepoważne" - powiedział Tusk.
Trzeba więc - dodał - mieć porozumienie z PiS. Szef rząd uważa, że "PiS powinno więc sformułować warunki, na jakich jest gotowe zgodzić się na wejście w 2011 do strefy euro, bo tylko data może być przedmiotem głosowania".















