REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Opinie » Komentarz

Komentarz

Maziarski do muzeum

Rafał Ziemkiewicz 15-07-2008, ostatnia aktualizacja 15-07-2008 20:30

Zamieszczony w ostatnim numerze "Newsweeka" komentarz Wojciecha Maziarskiego zasługuje nie tylko na odnotowanie, ale zgoła na umieszczenie w muzeum – w muzeum polskiej głupoty politycznej, obok hasła "nierządem Polska stoi" i uczonych wywodów imć Lubomirskiego, że jeśli Rzeczpospolita nie będzie mieć wojska i ambicji konkurowania z innymi o wpływy, to będzie całkowicie bezpieczna od obcej napaści, nikomu nie zagrażając.

Maziarski wyraźnie zresztą, choć może nieświadomie, nawiązuje do tej tradycji. W pierwszej części komentarza chwali prezydenta Kaczyńskiego za to, że dołączył do zmowy zakłamującej prawdę o losach Polaków na Wołyniu, co – zdaniem redaktora – dobrze służy polskiej racji stanu. W drugiej atakuje prezesa IPN za wypowiedź, iż byłoby dobrze, gdyby powstało muzeum Kresów.

Zdaniem Maziarskiego za te słowa oraz za zorganizowanie konferencji naukowej na temat rzezi wołyńskiej (konferencji, nad którą prezydent odmówił patronatu) prezes Kurtyka powinien zostać odwołany. A potem, żartuje sobie szampańsko publicysta "Newsweeka", mógłby sobie już jako osoba prywatna budować wspólne muzea z Eriką Steinbach.

I tym nieopatrznym żartem dobitnie podkreśla Wojciech Maziarski kuriozalność swego poglądu. Bo Erika Steinbach nie jest w Niemczech osobą prywatną, a wymyślone przez nią muzeum zostało wpisane do umowy koalicyjnej i jest jednym z głównych punktów realizowanej przez tę koalicję polityki. I niepotrzebna była do tego "zachęta", jaką według Maziarskiego może się stać dla niemieckich rewizjonistów podnoszenie prawdy o Wołyniu.

I zaręczam, że nawet gdyby Maziarski poszedł dalej i wyciął z polskiej historii nie tylko Wołyń, ale i Juliusza Słowackiego, a Adomasa Mickevičiusa oddał Litwinom, to Prusy i Śląsk z muzeów i umysłów Niemiec nadal bynajmniej nie znikną.

[link=http://blog.rp.pl/ziemkiewicz/2008/07/15/maziarski-do-muzeum/]Skomentuj na blogu[/mail]

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Pietryga: Czy będzie bitwa o prokuraturę

Sprawa generała Parulskiego może wywołać konflikt na szczytach władzy >>