Polityka
Edmund Klich straci stanowisko?
Do Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych wpłynął wniosek o odwołanie jej przewodniczącego Edmunda Klicha - potwierdził wiceszef PKBWL Andrzej Pussak. Zastrzegł, że to nie on jest autorem wniosku.
Nie wiadomo, czy wyznaczony został już termin posiedzenia komisji, na którym Klich będzie mógł ustosunkować się do wniosku. Jak podało Radio Zet złożył go jeden z dwóch wiceprzewodniczących komisji.
- Ja takiego wniosku nie zgłaszałem. Na ten temat wie wszystko sekretarz komisji - powiedział wiceprzewodniczący PKBWL Andrzej Pussak.
We wtorek sekretarz PKBWL Agata Kaczyńska nie chciała jednak ujawnić żadnych innych szczegółów tej sprawy.
Drugi z zastępców szefa PKBWL Maciej Lasek nie odbierał we wtorek telefonów. Był on członkiem komisji Jerzego Millera badającej przyczyny katastrofy lotniczej z 10 kwietnia 2010 r., w której zginęło 96 osób, w tym prezydent Lech Kaczyński.
Jeśli wniosek o odwołanie Klicha uzyska poparcie większości członków komisji, zostanie przedstawiony ministrowi transportu Sławomirowi Nowakowi. Zgodnie z ustawą Prawo lotnicze może on odwołać szefa PKBWL na wniosek komisji uchwalony bezwzględną większością głosów.
Na początku 2011 roku Komisja przyjęła już wniosek o odwołanie Klicha ze stanowiska. Wtedy na dymisję nie zgodził się jednak ówczesny minister infrastruktury Cezary Grabarczyk.
Jak podawały wówczas media, 13 z 15 członków komisji zarzucało Klichowi m.in., że jego "bierna postawa" we współpracy z rosyjskim Międzypaństwowym Komitetem Lotniczym spowodowała, iż w ostatecznym raporcie MAK na temat katastrofy smoleńskiej nie uwzględniono wielu wniosków strony polskiej.
B. akredytowany przy MAK mówił wówczas, że nie zamierza podawać się do dymisji.
Klich: nie zamierzam podawać się do dymisji
Płk. Edmund Klich zapewnia, że nie zamierza podawać się do dymisji.
"Nie mam zamiaru podawać się do dymisji. Czekam na decyzję ministra, jeśli komisja skieruje do niego ten wniosek, a spodziewam się, że tak się stanie, że większość członków komisji zagłosuje za moim odwołaniem" - powiedział Klich.
Nie odpowiedział na pytanie, jakie zarzuty są we wniosku o jego odwołanie ani kto się pod nim podpisał. "Nie chciałbym wchodzić w szczegóły, bo już poprzednio mówiono, że ja ujawniam wewnętrzne pisma komisji, żeby wpłynąć na tych, którzy będą głosować" - tłumaczył Klich.
Powiedział jednak, że zarówno pierwsza próba jego odwołania, która miała miejsce w styczniu 2011 r., jak i obecna, "wiąże się ze sprawami katastrofy smoleńskiej". Zastrzegł przy tym, że nie chodzi o informacje, które w poniedziałek ujawniła prokuratura wojskowa. Śledczy badający katastrofę smoleńską powiedzieli m.in., że nie mają obecnie opinii jednoznacznie wskazującej, że w kokpicie był gen. Andrzej Błasik. "To nie dotyczy tych bieżących spraw. Wniosek został wcześniej złożony" - powiedział Klich.
Klich jest szefem Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych od 2006 roku. 16 stycznia 2011 r. minister infrastruktury wyznaczył go na stanowisko przewodniczącego PKBWL na 5 lat. Grabarczyk mówił wcześniej, że "raczej nie dostrzega przeciwwskazań" do nominacji Klicha na następną kadencję.
Komisja, obecnie działająca przy ministerstwie transportu, bada wszystkie wypadki i poważne incydenty lotnicze, do jakich doszło na terenie Polski; ma ustalać ich przyczyny i okoliczności. Komisja nie orzeka co do winy i odpowiedzialności, natomiast na podstawie wyników badań proponuje odpowiednie środki dla zapobiegania wypadkom w przyszłości. Raporty i zalecenia komisji stanowią podstawę do podjęcia przez prezesa Urzędu Lotnictwa Cywilnego decyzji ws. podjęcia działań profilaktycznych.















