Polityka
Merytoryczne, ale zbyt długie
- Wystąpienie Jarosława Kaczyńskiego
- Nauczyciele chcą większych podwyżek
- Tusk: Koalicja PO i PSL ma szansę zmienić Polskę i życie Polaków na lepsze
- Słowa Tuska cieszą przedsiębiorców
- Wystąpienia klubowe
- Kaczyński: wracają lata 90.
- Czym się zajmie rząd
- Gabinet z poparciem i ambitnymi planami
- To było najdłuższe przemówienie szefa rządu w ciągu 18 lat
- Trzy godziny Tuska o naprawie państwa
- Publicyści „Rzeczpospolitej” o exposé premiera
- Tusk: Po pierwsze, zaufanie
- P. Lisicki: Miraż postpolitycznej polityki
- Tekst expose premiera Donalda Tuska
- Komentarze po exposé
- Treść deklaracji koalicyjnej
- PO i PSL podpisały umowę koalicyjną
Eksperci i publicyści chwalą wystąpienie premiera. Doceniają optymistyczne przesłanie i wiele pomysłów, które zostały w nim przedstawione. Wytykają Donaldowi Tuskowi zbyt małą konkretność w niektórych dziedzinach i długość przemówienia
Marek Migalski - politolog z uniwersytetu śląskiego
Exposé wpisuje się w dotychczasową politykę i retorykę Donalda Tuska. Pokazuje, że ten rząd będzie raczej administrował, niż podejmował odważne reformy, bo Donald Tusk chce bezkonfliktowo dotrwać do wyborów prezydenckich. Liczba konkretów była w nim zastraszająco niska, natomiast liczba ogólników ogromna. Wystarczy przywołać słowa Tuska o reformie PKP, która sprowadzona została do czystych dworców i pociągów. To jest ze strony premiera próba zaczarowania rzeczywistości, bo chyba nikt nie uwierzy w to, że można równocześnie obniżać podatki, podnosić płace w budżetówce i obniżać deficyt budżetowy. To czarowanie się Tuskowi na razie bardzo dobrze udaje. Pytanie tylko jak długo?
—js
Kazimierz Kik - politolog z akademii świętokrzyskiej
To było bardzo dobre exposé. Donald Tusk przedstawił w nim swoją strategię, która polega na skoku cywilizacyjnym. Ma on doprowadzić do wyrównania szans między regionami i poszczególnymi grupami społecznymi. Ma to się odbywać na drodze większej wolności gospodarczej, ale przy uwzględnieniu filozofii solidarności. W ten sposób Tusk zanegował podstawową teorię Jarosława Kaczyńskiego, że nie można łączyć liberalizmu i solidarności. Niestety, to exposé było za długie. Przez to niezwykle ciekawe przesłanie utonęło w gąszczu bardzo wielu mniej istotnych spraw. Obawiam się, że opinia publiczna może być po nim nieco zdezorientowana i nie wiedzieć, co z niego wynika.
-js
Jacek Żakowski - publicysta „Polityki”
Niewiele mogę powiedzieć oprócz tego, że to exposé wielkich szans i deklaracja pozytywnego myślenia. Najbardziej uderzyło mnie, że było w nim tak wiele szczegółów. Gdy Donald Tusk skończył mówić, nie bardzo wiedziałem, jakie są priorytety tego rządu i to mnie niepokoi. Zauważyłem wiele niejasności. Na przykład rozszerzenie dostępu do Internetu. Co to oznacza? Tylko w dużych czy też w mniejszych miastach? Za darmo? A jeśli tak, kto zapłaci? Jednak wiele rzeczy brzmiało optymistycznie i podobało mi się na przykład częste użycie słowa „zrównoważony”. Myślę, że tego brakowało w exposé poprzednich premierów. Równie ważne jest to, że Tusk nie chce zmieniać Polaków tak jak Jarosław Kaczyński.
—barka
Grzegorz Kostrzewa-Zorbas - politolog
Wysoko oceniam część exposé dotyczącą polityki międzynarodowej. Dobrze, że premier rozpoczął od UE jako całości i zapowiedział, że Polska będzie prezentować własną jej wizję. Nie sprecyzował jednak, jak ma ona wyglądać. Pozytywnie odbieram zapowiedź pozyskania szerokiej podstawy politycznej w kraju dla polityki zagranicznej, o czym świadczy decyzja o podpisaniu Karty praw podstawowych z zastrzeżeniem wynegocjowanym przez rząd PiS. Wysoko oceniam zapowiedź zmiany polityki wobec USA z głównie dwustronnej na rzecz wzmocnienia stosunków całej Unii z USA. Tusk podkreślił wagę dobrych stosunków z Ukrainą, ale zabrakło zapowiedzi poparcia jej członkostwa w UE.
—cyb
Tadeusz Luty - szef Konferencji rektorów akademickich szkół polskich
Istotne, że premier zaakcentował to, iż szkolnictwo powinno być związane z gospodarką, szczególnie zawodowe. Po likwidacji szkół zawodowych na poziomie średnim, wszyscy odczuwamy braki ludzi wykształconych w zakresie rzemiosła. Ważne słowa padły, jeśli chodzi o uczelnie i innowacje, czyli badania i ich wdrożenia. To powiązanie, jakie premier uczynił, to novum, świadczące, że chcemy mieć uczelnie na poziomie europejskim. Bo gdy w Europie mówi się o przestrzeni edukacyjnej, to mówi się właśnie o roli uniwersytetów w gospodarce opartej na wiedzy, w innowacjach. Dobrym sygnałem jest deklaracja wspierania powstania Instytutu Technologicznego.
—rc
Ireneusz Krzemiński - socjolog z uniwersytetu warszawskiego
Muszę przyznać, że słuchałem exposé z zaciekawieniem i przyjemnością. Poruszone zostały dwie podstawowe kwestie. Po pierwsze, rząd Tuska podejmie się próby odbudowania zniszczonego zaufania między rządzącymi a obywatelami. Po drugie, będzie to rząd, który postara się odmienić Polskę nie poprzez kolejne biurokratyczne regulacje, ale poprzez zaktywizowanie samych obywateli. Wyłania się z tego zupełnie inna wizja państwa niż za rządów PiS. Nie ma już ono wszystkiego kontrolować. Nacisk zostaje przerzucony na współpracę obywateli z rządem, zapowiada się ograniczenie centralnej władzy na rzecz lokalności i próba stworzenia warunków do zaistnienia społeczeństwa obywatelskiego.















