REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Kraj » Polityka

Polityka

Macierewicz pozwie prof. Friszkego

ww, m.c. 11-03-2010, ostatnia aktualizacja 11-03-2010 01:59

Polityk PiS spiera się z historykiem o jego książkę dotyczącą wydarzeń marcowych 1968 r.

Książka prof. Andrzeja Friszkego „Anatomia buntu. Kuroń, Modzelewski i komandosi”, wydana przez Znak, której uroczystą premierę zaplanowano na 18 marca, najprawdopodobniej zaprowadzi historyka na salę sądową.

Dlaczego? W swojej publikacji poświęconej kulisom i bohaterom wydarzeń marcowych 1968 r. Friszke sugeruje, że Antoni Macierewicz (poseł PiS) w kwietniu 1968 r. złożył przed Służbą Bezpieczeństwa zeznania, w których obciążył swojego kolegę Wojciecha Onyszkiewicza, działacza KOR.

– Nie znam całej książki, tylko te fragmenty, które mnie dotyczą. Te pomówienia skończą się na sali sądowej – zapowiada w rozmowie z „Rz” Antoni Macierewicz.

Jak poinformował wczoraj portal Niezależna.pl prof. Friszke w swojej książce przemilczał fakt, że Onyszkiewicz nie został wówczas aresztowany, a Macierewicz na kilka miesięcy trafił do więzienia.

– Pisząc książkę nawet nie skontaktował się ze mną, żeby porozmawiać o tamtych wydarzeniach. Z tego co wiem, nie rozmawiał również z Wojciechem Onyszkiewiczem – dodaje parlamentarzysta.

Onyszkiewicz wydał oświadczenie, w którym zaprzecza rewelacjom Andrzeja Friszkego i twierdzi, że wydarzenia miały całkowicie odmienny przebieg.

„Najpierw ja potwierdziłem swoimi zeznaniami fakty, które – jak sądziłem – znane były SB, obciążając siebie i Antoniego Macierewicza. (...) To moje zeznania mogły przyczynić się w konsekwencji do wielomiesięcznego aresztu Antoniego Macierewicza (...).” – napisał.

Prof. Andrzej Friszke, mimo oświadczenia Onyszkiewicza, podtrzymuje swoją wersję wydarzeń. – Relacjonując tę sprawę oparłem się na protokołach przesłuchań, które są w aktach IPN – mówi „Rz”.

Andrzej Friszke to były członek Kolegium IPN. W 2007 r. z ramienia PO ponownie był kandydatem na to stanowisko, ale nie został wybrany.

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Tusk: Bierzemy odpowiedzialność za reformę

Zdecydowaliśmy się na reformę dotyczącą wieku emerytalnego z pełną świadomością, że bierzemy za nią odpowiedzialność i za to, że nie wszyscy będą to w stanie zaakceptować >>