Polityka
Nowy stary prezes z niewielką opozycją
Jarosław Kaczyński ponownie został prezesem Prawa i Sprawiedliwości. Otrzymał 999 na 1077 oddanych głosów. Przeciw było 51 delegatów. Ogłoszenie werdyktu sala skwitowała owacją na stojąco. Delegaci odśpiewali też ,,Sto lat"
- Polska potrzebuje zmiany pod mądrym kierownictwem. Jest jedna partia, która jest w stanie takie kierownictwo zapewnić. To Prawo i Sprawiedliwość - podkreślał Kaczyński w przemówieniu tuż po wyborze. - Jestem przekonany, że nasze zwycięstwo nadejdzie - dodawał.
- Wybór nie tylko słuszny, ale jedynie słuszny - skomentował prezydent Lech Kaczyński, który przebywa w Zakopanem.
- Potrzebowaliśmy takiego dowodu jedności i wewnętrznej solidarności. Przyjęcie funkcji prezesa PiS wiąże się z olbrzymią odpowiedzialnością. Na chwilę obecną nie ma w partii innej osoby, która mogłaby nią pokierować - komentuje poseł Arkadiusz Mularczyk. W podobnym tonie wypowiada się poseł Andrzej Dera. - Potrzebujemy silnego przywództwa, by skutecznie przeciwstawić się partii rządzącej, którą ja nazywam Polska Zjednoczona Platforma Obywatelska, bo działa jak PZPR - podkreśla.
- Głosy przeciwne Jarosławowi Kaczyńskiemu to najlepszy dowód na to, że wewnątrz PiS toczy się demokratyczna dyskusja. Przeczą one twierdzeniom niektórych mediów, że wraz z odejściem Dorna w naszej partii zabito wolność dyskusji - podkreśla Tomasz Górski, poseł PiS - Osobiście cieszę się ze zwycięstwa Jarosława Kaczyńskiego, bo na te trudne czasy potrzebujemy silnego przywództwa - dodaje.
"Tusk jak dziecko w supermarkecie"
Zanim odbyły się wybory Kaczyński przemawiał do delegatów.
- Donald Tusk zachowuje się jak nieznośne dziecko w supermarkecie - powiedział Kaczyński, wzbudzając na sali owacje. - Wrzuca do koszyka coraz to nowe towary, ale żeby za nie zapłacić sięgnie do naszych portfeli. Ten rząd zagraża naszej przyszłości.
- Uczciwa polityka musi wrócić. My mamy plan uczciwej polityki na najbliższe 10 lat. To plan wprowadzenia Polski do grupy 20 najzamożniejszych krajów świata - zapowiedział prezes Prawa i Sprawiedliwości.
- Chcę zostać premierem nie dla zaszczytów, ale aby móc zrealizować ten plan - zakończył przemówienie Jarosław Kaczyński, na co delegaci zaczęli skandować "Zwyciężymy! Zwyciężymy!".
- Wystąpienie prezesa to głęboka analiza sytuacji społecznej i politycznej. Platforma w tym swoim zaaferowaniu PR-owskimi sztuczkami zapomina o realnych problemach gospodarczych. My na te kwestie będziemy stawiali nacisk - powiedział "Rz" po przemówieniu poseł PiS Dawid Jackiewicz. - Jarosław Kaczyński rozbudził w nas nadzieję, że to co robimy, ma służyć Polsce. A także, że jesteśmy w stanie odsunąć od władzy PO - dodał poseł Andrzej Dera
Kaczyński bez konkurencji
Na kongres na terenie Międzynarodowych Targów Poznańskich przyjechało ok 1200 delegatów. Hasłem imprezy jest: "Polska 2020". Obrady rozpoczęły się hymnem narodowym i krótką przemową Jarosława Kaczyńskiego. Uczestnicy kongresu minutą ciszy uczcili zmarłych polityków PiS, m.in. Andrzeja Mazurkiewicza, Mariana Golińskiego, Krzysztofa Kurkiewicza, Mariana Kopińskiego, a także Piotra Krzywickiego, Lilianę Koperską oraz Zbigniewa Religę.
Pod listem z poparciem dla Kaczyńskiego podpisało się 488 z 1200 kandydatów. - To pokazuje, że pozycja Kaczyńskiego w partii jest niezagrożona - mówi "Rz" poseł Zbigniew Kozak.
Ale, jak dowiedziała się "Rz, w piątek wieczorem Przemysław Gosiewski, szef Zespołu Pracy Państwowej telefonicznie sugerował kilku posłom PiS mającym w partii opinie niepokornych, by "z niczym nie wyskoczyli" podczas wyborów.
Głosowanie odbyło się wieczorem. Wcześniej delegaci udzielili prezesowi absolutorium. Za głosowało 807 delegatów, 2 było przeciw, 2 się wstrzymało. Kongres przyjął także sprawozdanie kończącej kadencję Rady Politycznej.
Panele, dyskusje, prelekcje
W trakcie kongresu zaplanowano 30 paneli tematycznych, weźmie w nich udział ponad 80 ekspertów. Delegaci wybiorą też nowe władze ugrupowania - w tym prezesa PiS.
W panelu "Finanse Publiczne" będzie mowa m.in. o priorytetach polityki gospodarczej Polski w najbliższych latach oraz o tym, jak pogodzić konieczność ograniczania zadłużenia z polityką prorozwojową.















