REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Kraj » Polityka

Polityka

Lepper: to prowokacja wobec mojej osoby

amk 09-02-2010, ostatnia aktualizacja 09-02-2010 11:21
Andrzej Lepper
autor: Jakub Ostałowski
źródło: Fotorzepa
Andrzej Lepper

Andrzej Lepper powtórzył przed sejmową komisją śledczą ds. nacisków, że akcję CBA w tzw. aferze gruntowej uważa za prowokację wymierzoną w niego.

Lepper stracił funkcję ministra rolnictwa w lipcu 2007 r., gdy ówczesny premier Jarosław Kaczyński uznał go za "osobę w kręgu podejrzeń" w związku z tzw. aferą gruntową. Chodzi o operację CBA kontrolowanego wręczenia łapówki dwóm osobom oskarżonym o powoływanie się na wpływy w ministerstwie rolnictwa. Oferowali oni podstawionemu agentowi CBA odrolnienie ziemi w gminie Mrągowo. Operacja zakończyła się nie tak jak planowało CBA, bo - jak początkowo przyjęła prokuratura - Lepper został uprzedzony o akcji i odwołał spotkania.

Lepper powtórzył swoje wcześniejsze zeznania przed komisją.

"Uważam, że od początku działanie CBA było nakierowane na prowokację wobec mojej osoby. (...) Nie miałem ze sprawą od początku do końca nic wspólnego" - podkreślił.

"Nie było żadnych podstaw, żeby CBA taką akcję wobec mnie i pracowników ministerstwa rolnictwa prowadziła" - dodał. Lepper zapewnił, że korupcja w resorcie, którym kierował nie miała miejsca.

Lepper powiedział, że nie interesował się szczególnie odrolnieniem gruntów w gminie Mrągowo. "Kilka razy mogłem pytać co z tą sprawą" - przyznał. "Osobiście nie monitorowałem tej sprawy ani w niej nie interweniowałem" - zeznał.

Lepper podkreślił, że nie wie, w jaki sposób wniosek o odrolnienie trafił do ministerstwa rolnictwa. Dodał, ze widział jedynie kserokopię dokumentu.

Komisja zakończyła przesłuchiwanie Andrzeja Leppera stwierdzeniem, że szef samoobrony złożył wystarczające wyjaśnienia.

PAP
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Służby szykują się na bój o emerytury

Policyjny związek nie godzi się na propozycje rządu dotyczące nabywania uprawnień emerytalnych >>