REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Kraj » Polityka

Polityka

Mały zgrzyt na dobry początek

Dorota Kołakowska, Karol Manys 28-10-2008, ostatnia aktualizacja 29-10-2008 08:12
Lech Kaczyński i Donald Tusk przed rozpoczęciem Rady Gabinetowej
autor: Rafał Guz
źródło: Fotorzepa
Lech Kaczyński i Donald Tusk przed rozpoczęciem Rady Gabinetowej
źródło: Rzeczpospolita
Rząd z prezydentem powinien się spotykać tylko w szczególnych okolicznościach - uważa większość z 500 pytanych we wtorek przez GfK Polonia
źródło: Rzeczpospolita
Rząd z prezydentem powinien się spotykać tylko w szczególnych okolicznościach - uważa większość z 500 pytanych we wtorek przez GfK Polonia

Choć bez scysji się nie obyło, to politycy Platformy Obywatelskiej po posiedzeniu Rady Gabinetowej byli zaskoczeni dobrą atmosferą i ugodową postawą prezydenta

Premier: Rada Ministrów przyjęła mapę drogową wejścia Polski do strefy euro - czytaj więcej

– Atmosfera na sali była bardzo dobra – mówił prezydent Lech Kaczyński po posiedzeniu Rady Gabinetowej, którą zwołał w związku z kryzysem finansowym. – Udaje się powoli budować zaufanie. Wysoko oceniam to spotkanie – wtórował mu premier Donald Tusk.

Równie zgodnie obaj bagatelizowali spięcie, do którego doszło przed posiedzeniem Rady. Media obiegła informacja: spotkanie jest opóźnione z powodu scysji między rządem a prezydentem. – Był mały zgrzyt – tłumaczył potem dziennikarzom Donald Tusk.

Gdy premier dotarł do Pałacu Prezydenckiego, był zaskoczony, że spotkał tam szefa NBP Sławomira Skrzypka. W posiedzeniu chciało też uczestniczyć trzech prezydenckich ministrów i dwóch doradców głowy państwa. Tusk uznał, że taki skład Rady Gabinetowej łamie standardy konstytucyjne.

– Ale spięcie dotyczyło tylko Skrzypka, a doradcy już uczestniczyli w pierwszej Radzie i wtedy nikt nie miał pretensji – mówi nam osoba z otoczenia prezydenta.

Szef NBP przyszedł do prezydenta, ale na odbywającym się trzy godziny wcześniej posiedzeniu rządu się nie pojawił, choć Tusk go zaprosił. Przed obradami Skrzypek wysłał list do premiera. Tłumaczył w nim, że miał zaplanowane w tym czasie posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej. Ale prezes banku centralnego żali się też, że zaproszenie otrzymał zbyt późno.

– Przyszło zaledwie 72 minuty przed posiedzeniem – dowiadujemy się w NBP.

Sytuacja w Pałacu szybko została jednak rozładowana. – Prezydent zaprosił premiera do gabinetu na rozmowę w cztery oczy i po 20 minutach wyszli uśmiechnięci – mówi osoba z Pałacu.

– Tak po ludzku powiedziałem panu prezydentowi, abyśmy się na przyszłość informowali o terminach i o tym, jacy goście będą z nami – opowiadał Tusk dziennikarzom. Przyznał też, że zaproszenie do Sławomira Skrzypka wysłano późno.

Ostatecznie w posiedzeniu Rady uczestniczyli prezes NBP i prezydenccy ministrowie.

Konstytucjonalista prof. Piotr Winczorek uważa, że obecność prezesa NBP na tym posiedzeniu była niepotrzebna. Zwraca uwagę, że konstytucja precyzyjnie określa, kto wchodzi w jej skład. To Rada Ministrów pod przewodnictwem prezydenta. Dlatego nie należy do tego grona nikogo dopraszać.

Prezydent i premier deklarowali chęć porozumienia co do wyjazdu na listopadowy szczyt UE. Rozmowę o tym, kto poleci do Brukseli, przełożyli na później, choć Donald Tusk powtórzył, że ustąpi prezydentowi. Lech Kaczyński wypowiadał się równie koncyliacyjnie: – Najlepiej, gdybyśmy na spotkaniu w Brukseli byli razem.

Prezydent miał też zadeklarować, że jest gotów rozważyć swoje stanowisko wobec ustaw ważnych dla finansów państwa.

– Jestem pozytywnie zaskoczony postawą prezydenta. Tak dobrych rezultatów się nie spodziewaliśmy – mówi Grzegorz Dolniak, wiceszef Klubu PO.

– Odzyskuję wiarę, że weto nie będzie orężem walki politycznej – komentował Tusk.

Kolejna Rada Gabinetowa ma się odbyć w grudniu.

Art. 141. Konstytucji: "W sprawach szczególnej wagi Prezydent Rzeczypospolitej może zwołać Radę Gabinetową. Radę Gabinetową tworzy Rada Ministrów obradująca pod przewodnictwem Prezydenta RP. Radzie Gabinetowej nie przysługują kompetencje Rady Ministrów".

Przeczytaj więcej o:  gabinetowa, rada, rozmowy, spotkanie

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Kaczyński: Euro w telewizji, nie z Tuskiem

Jarosław Kaczyński nie chce być uprzywilejowany i obejrzy Euro 2012 w telewizji. W ten sposób odpowiada na zaproszenie na stadion, które dostał od premiera Donalda Tuska >>