REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Kraj » Polityka

Polityka

Prezydent chce referendum

Sylwia Szparkowska, Cezary Gmyz 08-10-2008, ostatnia aktualizacja 08-10-2008 11:26
Gdy PO forsuje komercjalizację, a PiS się temu sprzeciwia, Lech Kaczyński woli zapytać o zdanie obywateli. Na zdjęciu podczas wczorajszego telewizyjnego orędzia
autor: Jerzy Dudek
źródło: TVP
Gdy PO forsuje komercjalizację, a PiS się temu sprzeciwia, Lech Kaczyński woli zapytać o zdanie obywateli. Na zdjęciu podczas wczorajszego telewizyjnego orędzia

Lech Kaczyński proponuje głosowanie w sprawie prywatyzacji szpitali. Nie wiadomo, czy do tego dojdzie, bo zgodę musi wyrazić zdominowany przez PO Senat

Prezydent, na podstawie uprawnień, które daje mu konstytucja, chce ogłosić referendum. Informację o tym ujawniliśmy wczoraj jako pierwsi na stronie internetowej „Rz”.

– Moje poglądy na ochronę zdrowia są bardzo jasne – mówił Lech Kaczyński w orędziu telewizyjnym. – To ostatnia dziedzina, w której powinny obowiązywać prawa rynku. Szpital nie może być maszyną do robienia pieniędzy, a tak się stanie, jeśli dojdzie do prywatyzacji szpitali.

Tym samym prezydent włącza się w debatę na temat przekształcenia wszystkich szpitali w spółki. Samorządy, które będą ich właścicielami, mogłyby je nawet sprzedać. W przyszłym tygodniu w Sejmie jest planowane drugie czytanie projektów ustaw.

– Do czasu rozstrzygnięcia sprawy referendum proszę o wstrzymanie prac w parlamencie. Ja sam uszanuję każdą decyzję społeczeństwa – zapewniał Lech Kaczyński.

Jeszcze kilka miesięcy temu zapowiadał, że ustaw komercjalizujących szpitale nie podpisze. Przeciw przekształceniom szpitali w spółki jest też PiS. Dlaczego więc Lech Kaczyński zrezygnował z weta? Bo PO zarzucała mu, że kwestionując ustawy, blokuje reformę źle działającej i rozkradanej służby zdrowia.

Problem w tym, że nie wiadomo, czy do referendum w ogóle dojdzie. Musieliby za nim zagłosować senatorowie. W wyższej izbie parlamentu 59 ze 100 głosów ma PO. Premier Donald Tusk już wczoraj komentował: – Nie sądzę, by taki wniosek zyskał poparcie parlamentarzystów.

Jednocześnie potwierdził, że przegłosowanie ustaw zdrowotnych ma być elementem zapowiadanej na jesień „ofensywy ustawodawczej”. Rząd chce, by parlament przyjął 140 ustaw.

Poparcia Senatu dla referendum nie spodziewa się też Marek Rocki, szef klubu senatorów PO: – Odwoływanie się do opinii narodu w sprawach gospodarczych nie jest dobrym pomysłem.

Nie boi się, że PO straci na pomijaniu głosu obywateli: – Lepiej unikać populistycznej dyskusji. W sprawie edukacji chcemy przekazać władzę na dół, do samorządów, a prezydent jest przeciw.

Także dr Jarosław Flis, socjolog z Uniwersytetu Jagiellońskiego, nie sądzi, że po storpedowaniu referendum poparcie dla PO spadnie. – Na pewno będzie to wykorzystywane w debacie politycznej, ale kluczowego znaczenia mieć nie będzie – twierdzi Flis. – Służba zdrowia budzi emocje, ale politycy, którzy chcą się do tych emocji odwołać, skazani są na uproszczenia, a nawet przekłamania. Temat prywatyzacji szpitali był już wykorzystywany w kampanii wyborczej i nie miał decydującego wpływu na wynik wyborczy – zaznacza.

Nie bez znaczenia jest to, że zmiany już trwają. Coraz więcej samorządów przekształca należące do nich szpitale w spółki.

W sondażu, który dla „Rzeczpospolitej” w maju przeprowadziła GfK Polonia, przeciwko prywatyzowaniu szpitali opowiadało się 55 procent respondentów.

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Kolejne dymisje po Smoleńsku

Płk Edmund Klich i gen. Paweł Bielawny stracili stanowiska. Obie decyzje mają związek z katastrofą Tu-154 >>