REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Kraj » Polityka

Polityka

PiS blokuje traktat

Dorota Kołakowska 13-03-2008, ostatnia aktualizacja 13-03-2008 12:04

Ważą się losy ustawy o ratyfikacji traktatu lizbońskiego. Poprawek zgłoszonych przez PiS nie chcą poprzeć inne partie. Krytykują je też prawnicy.

– Nie pierwszy raz jesteśmy świadkami sytuacji, gdy próbuje się wewnętrzne problemy jednej partii leczyć metodami, które mogą szkodzić naszej ojczyźnie i to jest rzecz niedopuszczalna – grzmiał Donald Tusk podczas sejmowej debaty nad ustawą o ratyfikacji traktatu lizbońskiego. A wieczorem w „Kropce nad i” zapowiedział, że PO nie zgodzi się na wprowadzenie do ustawy żadnych poprawek. – Nie będziemy dawać satysfakcji Radiu Maryja – zapowiedział Tusk.

Premierowi wtórowali inni politycy PO. – Najpierw PiS ogłosiło swój sukces w sprawie wynegocjowania traktatu, a teraz nie chce go przyjąć. Jarosław Kaczyński chce się przypodobać grupie eurosceptyków z Torunia – krytykował Waldy Dzikowski, wiceszef klubu.

PiS zgłosiło w formie poprawki własny projekt. Chce, aby w preambule do ustawy zapisano m. in., że polska konstytucja jest najwyższym prawem w RP, a traktat nie daje podstaw do podejmowania „jakichkolwiek działań uszczuplających suwerenność” państw członkowskich.

Poza tym PiS chce, aby w tekście ustawy znalazły się zapisy wiążące np. rząd, gdyby chciał odstąpić od ustaleń tzw. kompromisu z Joaniny oraz ograniczonego przyjęcia Karty praw podstawowych. Według poprawki PiS rząd nie mógłby tego zrobić bez zgody prezydenta RP, Sejmu i Senatu. Jarosław Kaczyński tak wczoraj tłumaczył zgłoszone przez jego partię poprawki: – Wiemy, że sondaże pokazują coraz większe poparcie dla UE, ale zdajemy sobie sprawę, że istnieje mniejszość, która traktat lizboński kontestuje. Chcemy zaproponować taki kształt ustawy ratyfikacyjnej, który pozwoli na to, by ta jedność była możliwie jak najszersza – mówił Kaczyński. Zdaniem prezesa PiS, gdyby Karta praw podstawowych została przyjęta w pełni, byłaby zagrożeniem dla naszych interesów w sferze odnoszącej się do „porządku moralnego” i „porządku własnościowego”.

Zmiany zgłaszane przez PiS krytykują także prawnicy. – To literatura na użytek zyskania poparcia eurosceptyków – ocenia prof. Piotr Winczorek, konstytucjonalista. – Zapisy z preambuły nie mają większego znaczenia. To po prostu deklaracja ideowa i wytyczna interpretacyjna powtarzająca uregulowania już istniejące – dodaje prof. Winczorek.

PiS chce np., aby w preambule było zapisane, że Konstytucja RP jest nadrzędna wobec umów międzynarodowych. A to już gwarantuje nawet nasza ustawa zasadnicza. Za to zupełnie inny charakter mają artykuły, które PiS wpisało do ustawy. – Nakładają obowiązki władzom polskim. Mają charakter wiążący – mówi prof. Piotr Winczorek.

Liderzy PO i LiD już zapowiedzieli, że na poprawki PiS nie przystaną. PiS jednak jest nieprzejednane. – Wiem, że będzie u nas pełna mobilizacja w sprawie głosowania – twierdzi Zbigniew Girzyński, poseł PiS.

Do uznania traktatu lizbońskiego może zabraknąć pięciu głosów.

Rozmowa: Groźby Kaczyńskiego brałbym poważnie

Maciej Płażyński, poseł niezrzeszony, były marszałek Sejmu

Rz: Dlaczego zaapelował pan do marszałka Sejmu o odłożenie głosowania nad ustawą o ratyfikacji traktatu lizbońskiego?

Maciej Płażyński: Uważam, że skrócenie czasu, który powinien być przeznaczony na debatę publiczną, nie jest niczym uzasadnione. Trzeba dać szansę wszystkim środowiskom, żeby mogły się wypowiedzieć, bo sprawa jest sporna, a traktat nie jest tuzinkowym dokumentem. Jeszcze kilka lat temu niektóre środowiska nie wyobrażały sobie ratyfikacji tego dokumentu w innym trybie niż ogólnokrajowe referendum.

Czy rząd powinien mieć możliwość przyjęcia w przyszłości Karty praw podstawowych? Sądzę, że stworzenie takiej możliwości to tylko ukłon w stronę lewicy i tych, którzy pamiętali, że Tusk w kampanii przedstawiał się jako zwolennik Karty praw podstawowych. Przecież przyjęcie tej Karty wymagałoby negocjacji ze wszystkimi krajami UE i ratyfikacji przez Sejm, co nie byłoby łatwe.

Ale PiS było oburzone, że PO zostawiła sobie taką furtkę i złożyło własny projekt ustawy z preambułą mówiącą o suwerenności Polski.

To również jest działanie propagandowe. W istocie rzeczy obie partie walczą o wyborców. Żeby tylko nie okazało się, że w ogniu walki przepadnie traktat konstytucyjny, bo byłoby to wbrew interesom i PiS, i PO.

Jarosław Kaczyński powiedział, że PiS nie zrezygnuje z preambuły i nie ugnie się pod presją sondaży.

Brałbym to poważnie. Obie partie powinny wynegocjować taki kształt preambuły, który byłby dla wszystkich do przyjęcia.

—rozmawiała Eliza Olczyk

Poprzednia
1 2

Przeczytaj więcej o:  Europejska, PiS, lizboński, ratyfikacja, sejm, traktat, unia

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:

E-booki "Rzeczpospolitej"

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwody, separacje, alimenty

Rozwód czy separacja to zawsze porażka, często finansowa. Z reguły jednak okazuje się mniejszym złem, niż formalne pozostawanie w związku, którego nie da się utrzymać
Testamenty, spadki, darowizny

Testamenty, spadki, darowizny

Poradnik o regułach dziedziczenia oraz praktyczne wskazówki dotyczące sporządzania testamentu
  • książki
  • muzyka
  • filmy
  • multimedia
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Kaczyński: Euro w telewizji, nie z Tuskiem

Jarosław Kaczyński nie chce być uprzywilejowany i obejrzy Euro 2012 w telewizji. W ten sposób odpowiada na zaproszenie na stadion, które dostał od premiera Donalda Tuska >>