Polityka
Prezes Kaczyński: PiS nie poprze projektu w wersji zaproponowanej przez rząd
- Większość niemieckich deputowanych za ratyfikacją Traktatu Lizbońskiego
- Tusk spokojny o ratyfikację traktatu z Lizbony
- PiS blokuje traktat
- Zabawa zapałkami w stogu siana
- Bronisław Wildstein: Traktat lizboński – dogmat naszych mędrków
- Piotr Semka: Jak Kaczyński stał się eurosceptykiem
- Bitwa o przyjęcie traktatu z Lizbony
Prezes PiS Jarosław Kaczyński zapowiedział dziś w Sejmie, że jego klub nie poprze projektu ustawy ratyfikacyjnej w kształcie zaproponowanym przez rząd. Powtórzył, że PiS chce "kompromisu" wokół zaproponowanego przez siebie projektu ustawy o ratyfikacji Traktatu Lizbońskiego.
"Jeżeli dojdzie do próby forsowania tej wersji (projektu ustawy ratyfikacyjnej) przedłożonej przez rząd, to będziemy zmuszeni głosować przeciw, albo przynajmniej wstrzymać się od głosu, to po prosu nie przejdzie" - zadeklarował prezes PiS.
"Ja wiem, że są tacy, którzy liczą, że klub w tej sprawie 'pęknie'. Nie 'pęknie', zapewniam państwa, że nie. My jesteśmy gotowi na różne rozwiązania, nawet na te, które do tej pory uważaliśmy za niewłaściwe, ale w żadnym wypadku nie zgodzimy się na to, by podnieść rękę za czymś, co uważamy za groźne dla przyszłości Polski" - powiedział prezes PiS na konferencji prasowej w Sejmie.
Powtórzył, że PiS chce zmiany ustawy ratyfikacyjnej. "Nasz klub jest zdeterminowany, jeśli nie dojdzie tutaj do kompromisu, to będziemy musieli podjąć decyzję, której się przedtem nie spodziewaliśmy, nie myśleliśmy w ogóle o takiej decyzji" - zapowiedział Jarosław Kaczyński.
Przekonywał, że "jeśli części społeczeństwa na czymś zależy, a innej nie powinno to przeszkadzać, to jest to świetne pole do kompromisu".
"Nie ma żadnego powodu, aby PO jeśli tylko chce zachować suwerenność naszego kraju, miało zależeć na tym, by nie było tej ustawy (w kształcie zaproponowanym przez PiS-PAP)" - ocenił szef PiS. Powiedział, że tu nie należy kierować się "partyjniactwem", czyli zasadą, że jeśli coś zgłosiło PiS, to nie może to "przejść".
Jarosław Kaczyński podkreślił, że przedstawiona w środę przez PiS propozycja zmiany ustawy ratyfikacyjnej "nie jest niczym nowym".
"Z całą pewnością gdybyśmy byli w tej chwili przy władzy to też proponowalibyśmy tego rodzaju ustawę" - powiedział prezes PiS. Jak podkreślił, w projekcie ustawy autorstwa jego klubu chodzi o to, by "osiągnięcia, które wynikły z rokowań zostały zabezpieczone, by nie można było od nich od tak sobie odejść".















