Postępowanie podatkowe
Źle wypełnione awizo to dobra wymówka
- Fiskus może egzekwować, gdy doręczył decyzję
- Fiskus musi udowodnić że poczta doręczyła decyzję
- O dostarczeniu przesyłki przesądza dwukrotne awizo
- Pusta koperta może mieć znaczenie w sporze z fiskusem
- Kiedy awizo można zostawić w drzwiach
- Podatnik nie odpowiada za błędy listonosza
- Czeka nas pocztowa rewolucja?
Podatnik nie może odpowiadać za błędy poczty. Jeśli nie dopełni ona wszystkich swoich obowiązków, to fiskus nie ma prawa uznać, że list został mu skutecznie doręczony
Z art. 150 § 1 pkt 1 ordynacji podatkowej (dalej op) wynika, że w razie niemożności doręczenia listu poleconego poczta przechowuje go przez 14 dni w swojej placówce. § 1a mówi, że adresata zawiadamia się dwukrotnie o pozostawianiu pisma. Powtórne zawiadomienie następuje w razie niepodjęcia pisma w ciągu siedmiu dni.
Zgodnie z § 2 tego przepisu zawiadomienie o pozostawianiu pisma umieszcza się w skrzynce pocztowej lub, gdy nie jest to możliwe, na drzwiach mieszkania adresata, jego biura lub innego pomieszczenia, w którym adresat wykonuje swoje czynności zawodowe, bądź w widocznym miejscu przy wejściu na posesję adresata. W tym wypadku doręczenie uważa się za dokonane z upływem ostatniego dnia okresu, o którym mowa w § 1, a pismo pozostawia się w aktach sprawy.
Błąd listonosza
Aby uznać, że doszło do doręczenia pisma w trybie określonym w art. 150 op, nie wystarczy stwierdzenie dwukrotnego awizowania przesyłki. Błąd listonosza co do sposobu wypełnienia zawiadomienia o liście poleconym z urzędu skarbowego albo innego może oznaczać, że decyzja nie została skutecznie doręczona. Oczywiście jeżeli podatnik nie odbierze listu na poczcie pomimo wadliwej informacji o przesyłce.
Błędem takim jest np. brak informacji, w którym urzędzie pocztowym podatnik ma odebrać list. Urząd skarbowy nie może się tłumaczyć, że to nie jest jego wina. Co prawda z uwagi na rejonizację listy polecone kierowane na dany adres z reguły odbiera się zawsze w tej samej placówce pocztowej. W praktyce trudno organom podatkowym udowodnić, że podatnik musiał wiedzieć, w którym urzędzie pocztowym czekał na niego list z urzędu.
Wymogi formalne
Art. 26 prawa pocztowego wprowadza regułę ogólną, że przesyłkę lub kwotę pieniężną określoną w przekazie pocztowym doręcza się adresatowi pod adresem wskazanym na przesyłce, przekazie pocztowym lub w umowie o świadczenie usługi pocztowej.
Przesyłka może być także wydana ze skutkiem doręczenia adresatowi albo innej osobie upoważnionej m.in. w placówce operatora, jeżeli podczas próby doręczenia przesyłki adresat był nieobecny pod adresem wskazanym na przesyłce, przekazie pocztowym lub w umowie o świadczenie usługi pocztowej albo doręczenie za pomocą oddawczej skrzynki pocztowej nie było możliwe. § 14 ust. 1 rozporządzenia ministra infrastruktury z 9 stycznia 2004 (DzU nr 5, poz. 34 ze zm.) określa, jakie informacje powinno zawierać awizo.
Wynika z niego, że musi się na nim znaleźć termin odbioru oraz adres placówki pocztowej, do której powinien zgłosić się odbiorca.
Nie może być wątpliwości
Nieodebranie listu np. z decyzją organu podatkowego nie zablokuje wejścia jej do obiegu prawnego. Po 14 dniach oczekiwania na poczcie uznaje się ją bowiem za doręczoną. Dlatego że w art. 150 op ustawodawca wprowadził fikcję prawną, że nastąpiło doręczenie. Po spełnieniu warunków mających zapewnić poinformowanie adresata pisma o liście np. z urzędu skarbowego przyjmuje się, że adresat zapoznał się z nim.
Doręczenie zastępcze w trybie wyznaczonym przez art. 150 op opiera się na domniemaniu prawnym. Ustawodawca kazał założyć, że pismo doręczone w opisany w przepisie sposób dotarło do rąk adresata. Z uwagi na to, że podatnik nie zapoznał się z pismem, wymienione w tym przepisie warunki muszą być spełnione w sposób niebudzący żadnych wątpliwości.
Dla zachowania zasad ogólnych prowadzenia postępowania podatkowego sądy administracyjne wymagają, aby adresat w sposób niebudzący wątpliwości został powiadomiony o nadejściu pisma i o miejscu, gdzie może je odebrać. Brak zawiadomienia lub też wątpliwość, czy zostało ono dokonane, czyni doręczenie zastępcze bezskutecznym.
Sądy administracyjne od dawna uważają, że jakiekolwiek wątpliwości, czy adresat pisma miał możliwość je odebrać, podważa skuteczne wejście decyzji w obieg prawny. Przykładem jest orzeczenie Naczelnego Sądu Administracyjnego z 31 stycznia 2006 (I FSK 565/05).















