Na swoich stronach spółka Gremi Business Communication Sp. z o.o. wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

REKLAMA
|
  • Warszawa
  • Białystok
  • Bydgoszcz
  • Gdańsk
  • Kalisz
  • Katowice
  • Kielce
  • Kraków
  • Lublin
  • Łódź
  • Olsztyn
  • Opole
  • Poznań
  • Rzeszów
  • Szczecin
  • Toruń
  • Wrocław
  • Zielona Góra
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Świat » Historia

Historia

Holandia wstydzi się za niewolnictwo

Katarzyna Zuchowicz 03-07-2008, ostatnia aktualizacja 03-07-2008 07:38
Obchody rocznicy zniesienia niewolnictwa w Surinamie
Obchody rocznicy zniesienia niewolnictwa w Surinamie
źródło: AP

Takie słowa w Holandii jeszcze nigdy nie padły. – To wstydliwy epizod, plama na honorze kraju – powiedział premier Jan Peter Balkenende o handlu niewolnikami. Wbrew oczekiwaniom niektórych polityków nie padło jednak słowo „przepraszam”

Holandia zniosła niewolnictwo w 1863 roku jako ostatni kraj w Europie. Od początku tygodnia z okazji 145. rocznicy tego wydarzenia odbywają się różne imprezy, w tym Dzień Pamięci Niewolnictwa. W tym roku pierwszy raz w uroczystościach wziął udział szef holenderskiego rządu.

Występując obok przedstawicieli Surinamu i Antyli Holenderskich, Jan Peter Balkenende jednoznacznie potępił niewolnictwo, które przez 200 lat Holendrzy utrzymywali w swoich koloniach. Ocenia się, że w tym czasie sprzedali około 600 tysięcy afrykańskich niewolników.

– Dobrze się stało, że premier wypowiedział te słowa. Zrobił to w chwili, gdy w kraju trwa wielka debata o imigrantach z państw islamskich. Dał do zrozumienia, że zamiast krytykować innych, sami powinniśmy przyznać, że nie byliśmy idealni. Że w swojej historii Holandia również krzywdziła innych – mówi „Rz” Alvaro Pinto z Netherlands Institute of Multiparty Democracy.

Według amerykańskich podręczników to Holendrzy jako jedni z pierwszych przywieźli afrykańskich niewolników na terytorium dzisiejszych Stanów Zjednoczonych. Pierwsza grupa dotarła tu w 1624 roku i pomagała Holendrom budować Nowy Amsterdam (późniejszy Nowy Jork). Ale znacznie wcześniej, bo w XVI wieku, Holendrzy wywozili niewolników z Afryki do Surinamu i na Antyle. Statki, które wyruszały z holenderskiego portu Zeeland, wracały potem wypełnione bawełną, kawą i cukrem. Handel – jak przypomina Radio Holenderskie – organizowała głównie Kampania Handlowa Middleburg. To ona ma na swoim koncie dwie trzecie całego procederu.

Holandia straciła większość kolonii po drugiej wojnie światowej (m.in. Indonezję). Jako ostatni – w 1975 roku – odzyskał niepodległość Surinam (wcześniej Gujana Holenderska). Wielu jego mieszkańców wyruszyło wtedy w podróż do Holandii i zostało tu do dziś.

– To już drugie, trzecie pokolenie. Doskonale zintegrowane ze społeczeństwem i całkowicie zaakceptowane przez Holendrów. Słowa premiera o wstydliwym epizodzie to gest w ich stronę. W Holandii jest ponad 300 tysięcy Surinamczyków. Niewiele mniej niż w Surinamie – mówi Pinto.

Byli mieszkańcy kolonii początkowo żyli w gettach pod Amsterdamem. Dziś stanowią klasę średnią i są widoczni w holenderskiej kulturze, sporcie, polityce. Grają w reprezentacji kraju w piłce nożnej, z ramienia niemal każdej partii zasiadają w parlamencie. Najbardziej znana jest Kathleen Ferrier, posłanka chrześcijańskich demokratów, córka pierwszego prezydenta Surinamu. I wcale nie uważa, że premier Holandii powinien przeprosić kraj jej przodków za niewolnictwo.

– To nie ma znaczenia dla stosunków między obu krajami – powiedziała w maju, gdy holenderski rząd odrzucił petycję w tej sprawie socjalistycznego posła Harry’ego van Bommela. Ferrier twierdziła wówczas, że najważniejsze, by rola Holandii w handlu niewolnikami była opisana w podręcznikach. – Każde dziecko powinno się o niej dowiedzieć – przekonywała. Wczoraj była niedostępna. Biegała z debaty na debatę. Cała Holandia rozmawiała o niewolnictwie.

...
Poprzednia
1 2

Przeczytaj więcej o:  holandia , kolonializm , niewolnictwo

Rzeczpospolita
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Business Communication. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Business Communication lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych" zamieszczonego na stronie www.rp.pl/regulamin i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem zamieszczonym na stronie www.rp.pl/licencja
Rekomenduj artykuł, oddano głosów: 

KOMENTARZ DNIA

Tu nas znajdziesz: DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Gorbaczow: Pomysł potępienia "aneksji NRD przez RFN" to bzdura

Były prezydent ZSRR Michaił Gorbaczow nazwał "bzdurą" propozycję rosyjskich deputowanych, by uchwalić rezolucję potępiającą "aneksję NRD przez RFN". Wskazał, że nie można nazwać ówczesnych wydarzeń aneksją i oceniać ich ze współczesnego punktu widzenia. >>
common