REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Kraj » Społeczeństwo

Społeczeństwo

Straż dla Zwierząt nawiązała współpracę z brytyjskimi służbami

gaw 30-06-2008, ostatnia aktualizacja 30-06-2008 16:49

Straż dla Zwierząt - pierwsza w Polsce umundurowana organizacja podejmująca interwencje w obronie praw zwierząt - podjęła współpracę z brytyjską Royal Society for the Prevention of Cruelty to Animals (RSPCA).

Straż dla Zwierząt powstała w 2006 roku, powołana przez działający od 2005 roku Patrol Interwencyjny Stowarzyszenia Opieki nad Zwierzętami. Jej głównym zadaniem jest interweniowanie w przypadkach znęcania się nad zwierzętami, łamania ich praw, naruszania Ustawy o ochronie zwierząt, a także pomoc porzuconym i bezdomnym zwierzętom (dokarmianie, sterylizacja, poszukiwanie nowych domów).

Straż działa na zasadzie non-profit, utrzymuje się z dotacji i składek członkowskich. Wszyscy członkowie Straży są wolontariuszami i nie otrzymują wynagrodzenia za pracę. Obecnie Straż liczy 48 umundurowanych inspektorów oraz blisko 300 wolontariuszy w całej Polsce. Ma swoje oddziały w Warszawie, Wrocławiu, Trójmieście, Lublinie, Łodzi i Wałbrzychu.

Od zeszłego roku Straż dla Zwierząt jest członkiem World Society for the Protection of Animals - międzynarodowego stowarzyszenia skupiającego organizacje walczące o prawa zwierząt, zaś tym roku podjęła współpracę z RSPCA, działającą od 1824 roku w Wielkiej Brytanii.

- Problemy zwierząt są takie same i w Polsce, i w Wielkiej Brytanii: nielegalny handel, nieprawidłowa opieka nad zwierzętami - mówił David Bowles z RSPCA. Podkreślił, że choć jego organizacja działa od przeszło 180 lat, w oparciu o ustawę, która funkcjonuje równie długo i ma 350 wolontariuszy, ich metody pracy są podobne, różna natomiast jest skala podejmowanych działań. "Ważna jest współpraca z policją oraz zgoda między równymi organizacjami działającymi na rzecz zwierząt. To wszystko w Polsce jest, co pozwala mieć nadzieję, że roku na rok będzie coraz lepiej" - powiedział Bowles.

Obecny na konferencji rzecznik Komendanta Głównego Policji Mariusz Sokołowski zapewnił, że policja nadal będzie współpracować ze Strażą dla Zwierząt. "Żadna policja nie działa skutecznie bez pomocy obywateli" - powiedział Sokołowski, odbierając podziękowania dla Komendanta Głównego Policji "za pomoc, oddanie i zaangażowanie".

Komendant i założyciel Straży dla Zwierząt Mateusz Jakub Janda podkreślił, że zarówno policja, jak i straż miejska, straż pożarna oraz władze samorządowe bardzo pomagają inspektorom w interwencjach. Jak poinformował, straż podejmuje działania, gdy dostaje sygnał o łamaniu praw zwierząt, kontroluje miejsca, gdzie handluje się zwierzętami, a w razie stwierdzenia złego traktowania może wystąpić z wnioskiem o odebranie zwierząt właścicielowi lub - w drastycznych przypadkach - natychmiast je odebrać, zawiadamiając władze samorządowe. Straż ma także prawo uczestniczyć w postępowaniach przygotowawczych, a przed sądem występować jako oskarżyciel posiłkowy lub powód publiczny.

Przedstawiciele innych organizacji działających na rzecz zwierząt, którzy brali udział w konferencji, Cezary Wyszyński z Vivy oraz Paweł Gebert z Animals podkreślali, że w Polsce brakowało umundurowanej jednostki, która podejmowałaby natychmiastowe interwencje w przypadku krzywdzenia zwierząt. Według nich działania Straży dla Zwierząt oraz ich organizacji doskonale się dopełniają.

PAP
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Trawka rośnie po dopalaczach

Zamknięcie sklepów z dopalaczami uznano za sukces. Ale pustkę po nich natychmiast zapełniła marihuana. Jej popularność wśród młodych rośnie >>