REKLAMA
Tutaj jesteś: rp.pl » Wiadomości » Kraj » Wiadomości

Wymiar Sprawiedliwości

Zalewski: Nie podam się do dymisji

ika 19-05-2009, ostatnia aktualizacja 20-05-2009 02:50
Edward Zalewski (z lewej) z ministrem sprawiedliwości Andrzejem Czumą
autor: Darek Golik
źródło: Fotorzepa
Edward Zalewski (z lewej) z ministrem sprawiedliwości Andrzejem Czumą

Prokurator krajowy Edward Zalewski nie zamierza podać się do dymisji. - Nic niegodziwego nie zrobiłem - mówił w programie "24 godziny"

Edward Zalewski zaprzeczył, by brał udział w postępowaniach przeciwko opozycji w latach 80. Powiedział też, że nie rozważa swojej dymisji.

- Nigdy nie brałem udziału w żadnych postępowaniach przeciwko opozycji w latach 80. Spraw politycznych nigdy nie prowadziłem, nie oskarżałem i nie zachowywałem się w sposób niegodziwy - powiedział Zalewski wieczorem w TVN24. Zapewniał, że nie był dyspozycyjnym prokuratorem.

Pytany skąd na zezwoleniu na przesłuchanie wziął się jego podpis, Zalewski mówił, że nie pamięta "zdarzenia, które doprowadziło do podpisania zgody na przesłuchanie opozycjonisty", i że widocznie otrzymał od przełożonego polecenie podpisania. - Zupełnie nie pamiętam okoliczności, ale ten dokument o niczym nie świadczy - dodał. - Nie wiedziałem, co podpisuję i co za tym dokumentem się kryje - zapewnił.

Powiedział, że minister sprawiedliwości Andrzej Czuma przed zaproponowaniem jego kandydatury na prokuratora krajowego pytał go o prokuratorską przeszłość, i że zapewnił go, że nie prowadził spraw politycznych.

Na pytanie, czy rozważa rezygnację, Zalewski odparł: - Z jakiego powodu? Jaką niegodziwość ja popełniłem? Jaki fakt z mojego życiorysu wskazuje, że jestem niegodny piastowania tego stanowiska?

Czuma: Nie ma podstaw do dymisji

Nie ma podstaw do dymisji prokuratora krajowego Edwarda Zalewskiego, nie ma dowodów, by prześladował opozycję - oświadczył wieczorem minister sprawiedliwości Andrzej Czuma.

Przed południem szef gabinetu politycznego premiera Sławomir Nowak mówił, że premier Donald Tusk chce wyjaśnień w sprawie Zalewskiego, który według TVN w latach 80. wydał zgodę na przesłuchanie niepełnosprawnego opozycjonisty przez oficera SB.

Wieczorem Czuma powiedział w TVN24, że nie zna żadnych informacji świadczących, by Zalewski kiedykolwiek prześladował upominających się o wolność i nie ma podstaw do wniosku o dymisję Zalewskiego, którego pracę Czuma ocenia wysoko. Według niego także premier Tusk ma już te wiadomości i jest tego samego zdania. Prokuratora Krajowego powołuje premier na wniosek ministra sprawiedliwości.

"To nie jest zbrodnia" - tak Czuma skomentował informację, że z akt IPN wynika, iż podpis Zalewskiego jest na zgodzie wydanej oficerowi SB na przesłuchanie Stanisława Śniega -niepełnosprawnego opozycjonisty. Czuma uznaje, że z tego faktu nie można wyprowadzać wniosku, by Zalewski odpowiadał za treść, czy formę tego przesłuchania.

PiS chce jednak dymisji Zalewskiego, co według Czumy jest"szczytem hipokryzji" wobec faktu, że w rządzie PiS przez 2 lata wiceministrem sprawiedliwości był sędzia Andrzej Kryże, który "masowo skazywał upominających się o wolność" - w tym także Czumę czy Bronisława Komorowskiego.

"On jest teraz moim podwładnym (Kryże pod koniec rządów PiS został prokuratorem Prokuratury Krajowej). Mógłbym go przenieść do Suwałk, czy Ustrzyk Dolnych, ale nie chcę mu nic robić" - powiedział Czuma.

TVN podał wczoraj wieczorem, że w latach 80. Zalewski, będący wtedy prokuratorem w Legnicy, miał wydać znanemu z brutalności oficerowi SB zgodę na przesłuchanie niepełnosprawnego opozycjonisty Stanisława Śniega, osadzonego w areszcie śledczym w Lubinie. Opozycjonista wspominał, że esbek próbował wtedy szantażem zmusić go do współpracy. Według autorów programu może to oznaczać, że Zalewski osobiście prowadził to śledztwo.

"Prokurator Edward Zalewski nigdy nie prowadził śledztw w sprawach politycznych, a w szczególności nie prowadził postępowania przeciwko Stanisławowi Śniegowi" - oświadczyła w imieniu Zalewskiego prok. Katarzyna Szeska. Zalewski nie udziela komentarzy w tej sprawie.

PAP
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody PRESSPUBLICA Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł Oddano głosów:
Tu nas znajdziesz: Daj znać! DO GÓRY
Zamknij

Przeczytaj też: >>

Ojciec Magdy u żony w areszcie

Ojciec półrocznej Magdy przyszedł do katowickiego aresztu, by spotkać się z żoną Katarzyną W. Kobieta została aresztowana pod zarzutem nieumyślnego spowodowania śmierci dziecka >>